Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
113 postów 10145 komentarzy

Żyjemy, jakby Boga nie było.

Jan Paweł - ... a co potem?

Wszystkie większe tragedie narodowe były przepowiedziane

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

A były przepowiedziane po to, by do nich nie doszło.

       Nie wiem, jak nazwać tą skrajnie tragiczną głupotę polegającą na tym, że powtarzająca się przez wieki prawidłowość, polegająca na tym, że tragedie narodowe (ale i te o zasięgu globalnym) zapowiadane wcześniej w specjalnych objawieniach, o ironio zbadanych przez stosowne czynniki świeckie, i uznane przez Kościół , były i są nadal lekceważone, marginalizowane, trywializowane, czy nawet, jako niby prywatne (mimo, że skierowane do całego narodu, czy nawet świata), zakazane...

Przeważnie, głównym przesłaniem z którym przychodziła (i przychodzi nadal) do nas Matka Boska, była prośba, nakaz, błaganie czy nawet płacz : MÓDLCIE SIĘ I NAWRACAJCIE SIĘ, BO IDZIE NA WAS CIĘZKA KARA

 

Trzeba chyba nie mieć instynktu samozachowawczego, by nie opracować naukowego zestawienia tych wszystkich tragedii, z tymi wcześniejszymi ich zapowiedziami, w celu wyciągnięcia ważnych o znaczeniu zasadniczym, dla nas wszystkich na tej Ziemi, wniosków.

Instynktu samozachowawczego, nie tylko dotyczącego tego naszego życia tu na Ziemi, ale przede wszystkim tego dotyczącego naszej wieczności. Matka Boska chyba nie przychodzi tutaj na Ziemię po to, by Ją lekceważyć i marginalizować.

 

Skutki takiego lekceważenia objawień Matki Boskiej, bardzo jaskrawo widać na przykładzie uznanych przez biskupa miejsca, ale nie uznanych przez innych hierarchów, objawień Matki Boskiej w małej hiszpańskiej wiosce San Sebastian de Garabandal.

Zasadnicze przesłanie z którym Matka Boska przychodziła, to dwa Orędzia. Pierwsze nie odbiegało od innych i dotyczyło konieczności nawrócenia się, pokuty i modlitwy. Należałoby tutaj zwrócić uwagę na to, że objawienia te miały miejsce w latach 1961-65 a więc w czasach rozkwitu rewolucji seksualnej. Z tym drugim Matka Boska przyszła po paru latach, gdy niestety... nie było żadnego odzewu świata na Orędzie pierwsze.

Czy to więc właśnie tutaj, w tej małej hiszpańskiej wiosce zadecydowały się losy świata?, bo Matka Boska w czerwcu 1962 roku dała przeżyć widzącym dzieciom a z nimi całej wiosce dwie tzw „Noce krzyków”, w których dziewczynki zobaczyły co stanie się, jeżeli ludzie się nie nawrócą. A wyglądało to tak, że mimo, że na życzenie Matki Boskiej cała osada, która była na objawieniu, była znacznie oddalona od dziewczynek, to ich krzyk był tak donośny i przeraźliwy, że następnego dnia wszyscy wyspowiadali się i przyjęli Komunię św.

W drugim Orędziu Matka Boska przekazała dziewczynkom m.in. informację o Ostrzeżeniu które przeżyją wszyscy ludzie naświecie a które to Orędzie spójne jest z tymi, danymi paru jeszcze innym osobom m.in. O.Pio, ale także polskiemu księdzu Adamowi Skwarczyńskiemu, który tą swoją ważną dla całego świata misję przekazuje na stronie : https://www.paruzja-iskraz.pl/ Można się tam m.in dowiedzieć o pilnej potrzebie przeprowadzenia spowiedzi generalnej. Ks Skwarczyński wydał na tą okoliczność specjalną broszurę.

Matka Boska zadbała o to, by Jej Orędzie z San Sebastian de Garabandal, o tym Ostrzeżeniu i konieczności przygotowania się do niego, było przekazane na cały świat. Opisałem to tutaj : http://gibson.neon24.pl/post/145970,juz-za-niedlugo-ameryka-obwiesci-swiatu-wazna-wiadomosc

 

W zeszłym wieku, Matka Boska odwiedziła Ziemię ok 300 razy (w tym wieku już podobno 30). Liczba ta, obejmuje wiele objawień uznanych przez Kościół.

 

W Fatimie, jak wiemy, Matka Boska ukazywała się trójce dzieci 6 razy i za każdym razem prosiła, by odmawiały one Różaniec. Objawienia te miały miejsce w czasie I wojny światowej i przed rewolucją październikową.

Matka Boska i tutaj wzywała całą ludzkość do... nawrócenia, pokuty i modlitwy różańcowej, jakowarunek zapanowania pokoju.

Co takiego więc działo się w carskiej Rosji, że Pan Bóg tak dotkliwie ją pokarał? Bo nie ulega wątpliwości, że Pan Bóg za coś, chyba bardzo złego, dopuścił tak krwawe rozprawienie się z rodziną carską a potem – jak wiemy –„rozszerzyły się błędne i bezbożne nauki, będące źródłem strasznych cierpień wielu narodów, oraz jeszcze bardziej okrutnych wojen”.

Jak wiemy, Orędzia fatimskie trafiły do... watykańskiego sejfu, ale czy miałyby one swój posłuch w prawosławnej a więc odrzucającej Św Piotra, carskiej Rosji?Czy nie wazniejszy od Papieża, był wtedy dla carskiej rodziny Rasputin?

Jesteśmy karmieni złem (oczywistym) Rewolucji Październikowej, ale nikt nie mówi o niej w kontekście kary Bożej i tego wcześniejszego (w Fatimie) wzywania Matki Boskiej do nawrócenia, pokuty i modlitwy.

Jak się ma symbol carskiej Rosji, słynny Pałac Zimowy, ówczesna siedziba carycy Katarzyny II, obecnie siedziba Ermitażu, swoją giagntomanią i przepychem (podobno, by pobieżnie tylko przejść wszystkie sale Ermitażu, potrzeba by było... 70-ciu lat), do przedstawianej chociażby tylko przez Ilię Riepina ówczesnej biedy wsi (czy nie ma tutaj analogii, do tragedii polskiej wsi i zsyłek tzw "panów" na Sybir?)

 

A o tym, że te nawoływania Matki Boskiej do modlitwy (przede wszystkim różańcowej) mają  swoje uzasadnienie, wiemy chociażby tylko np z Gietrzwałdu. Tam wyraźnie było widać, że Różaniec ma moc przekształcania ludzkich serc i zapoczątkowania wielkich przemian moralnych i nawróceń, więcej, modlitwa różańcowa jest zdolna zmienić układy polityczne.

To właśnie gorliwe modlitwy w Gietrzwałdzie (ludzie przychodzili na modlitwy nie raz dziennie jak prosiła Matka Boska a... trzy razy dziennie i za każdym razem Matka Boska na te modlitwy przychodziła) spowodowały, że... Matka Boska zdymisjonowała ministra od spraw religii w rządzie Bismarcka, autora głośnych ustaw majowych przeciw Polakom i walka z polskością zelżała. Zaś sam Bismarck (krwawy charakter do tego stopnia, że zatłukł na śmierć nawet swojego doga niemieckiego) nawrócił się i radykalnie zmienił swój stosunek do Kościoła, do tego stopnia, że ówczesny Papież Leon XIII nadał mu jedno z najwyższych odznaczeń, order Św. Sylwestra.

 

Wiele można by tutaj przywołać jeszcze takich przykładów, ale generalnie, pierwsza i druga wojna światowa, krwawe rozprawienie się z Powstaniem Warszawskim i zrównanie z ziemią Warszawy a także późniejsze powojenne represje, które zatrzymały dopiero Śluby Jasnogórskie, były zapowiadane przez Matkę Boską i Pana Jezusa (Pan Jezus przychodził do Siekierek do 1949 roku).

Warto przy okazji Siekierek wspomnieć o pięknym filmie o tamtych objawieniach, zrobionym jeszcze za życia śp Władysławy Papis, ówczesnej dziewczynki (Władzi Frączak) do której Matka Boska przychodziła. Pod tym linkiem można go znaleźć (Objawienia Siekierki. Śp Władysława Papis z domu Frączak):

www.youtube.com/watch

A tutaj można zobaczyć tą jedną z form tej zapowiadanej w tych objawieniach kary Bożej (Miasto ruin)

www.youtube.com/watch

 

Dziwnie przemilczane są także fakty dwukrotnego uratowania Polski... modlitwą przez Św Siostrę Faustynę (wtedy jeszcze nie świętą). O jednym z tych przypadków, siostra Gaudia Skass ZMBM opowiada tak : „13 września 1935 siostra Faustyna będąc w swoim pokoju, miała wizję Anioła- wykonawcę gniewu Bożego, który przybył, żeby ukarać ludzi. Przerażona tą wizja błagała Anioła, by jeszcze się powstrzymał, że ludzie zrozumieją że żyją źle, że będą pokutować (...) Nagle, poczuła w sobie wielką moc – moc Jezusa i usłyszała wewnątrz słowa, które zaczęła powtarzać. Były to słowa Koronki do Bożego Miłosierdzia. Siostra Faustyna zobaczyła, że Anioł wobec tych słów jest bezradny, że nie może wymierzyć sprawiedliwej kary i wtedy zrozumiała, jak wielką moc mają te słowa” .

 

Jak wiemy siostra Faustyna zmarła w 1938 roku a rok później spadła na Polskę ta zapowiadana kara Boża. Jak widać, przedwojenna rozpusta, podobno kilkadzisiat tysięcy prostytutek w samej tylko w Warszawie, spływające kanalizacją zwłoki abortowanych dzieci itd, itp wołały o pomstę do Nieba.

 

Kto jest więc odpowiedzialny za te wszystkie tragedie, za te miliony ofiar w Polsce i na całym świecie?

Czy tylko duszpasterze (przede wszystkim hierarchowie) i władcy państw, czy także a może przede wszystkim my ludzie żyjący bez Pana Boga, obecnie niemal masowo oddający się na służbę szatanowi i wychowujący bezbożnie kolejne pokolenia? (pisałem o tym tutaj :

gibson.neon24.pl/post/149401,to-pan-bog-zabiera-do-siebie-te-wszystkie-teraz-male-dzieci  )

 Czy gołym okiem nie widać, że obecna sytuacja w Polsce jest o wiele gorsza od tej przed II wojną? Czy także i obecnie, nie ma tam u góry na szczytach (i nie tylko) władzy, tak jak przed II wojną, dobrej beztroskiej zabawy?

 

Nie czekajmy na Imprimatur, bo takiego jak widać z historii, nie będzie. Wiemy, że Pan Bóg wysłuchuje w sprawach narodowych modlitw narodu. Wiedzą o tym niektrzy księża i podejmują różnorakie inicjatywy modlitewne i pokutne. Tutaj można zobaczyć jedną z tych inicjatyw (Męski Różaniec 06.04.2019r) :

www.youtube.com/watch

Miejmy przynajmniej my zwykli Polacy ten instynkt samozachowaczy i przyłączajmy się do istniejących inicjatyw modlitewnych i twórzmy nowe. Niech nie bądą to jednorazowe zrywy modlitewne, ale odtąd stałe już, wpsiane w nasz kalendarz wydarzenia, ale i nasze indywidualne codzienne modlitwy, bo jak widać, modlitwa ma swoją wielką MOC - moc Pana Boga.

 

KOMENTARZE

  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan odpowiedzialny za największe klęski Polski
    Kaznodziejstwo ma nie tyle opierać się tylko o Pismo Święte, ale ma wynikać z Bożego Słowa; „Jeżeli ktoś ma [dar] przemawiania, niech to będą jakby słowa Boże! Jeżeli ktoś pełni posługę, niech to czyni mocą, której Bóg udziela, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen.” IP.4,11.

    Jak wyglądają zgromadzenia w moim kościele?

    Ceremonie i liturgia zajmuje większość czasu?
    Albo - właściwie nie ma liturgii, Duch Święty ma możliwość poprowadzić nabożeństwo w zupełnie niestandardowy sposób.

    Kaznodzieja nigdy nie podaje miejsc cytatów z Pisma Świętego. Właściwie nie wiadomo czy kiedykolwiek cytuje Pismo Święte.
    Albo - kaznodzieja za każdym razem sygnalizuje że to jest cytat z Pisma Świętego i często podaje miejsce cytatu.

    Właściwie brak jest systematycznego nauczania ku poznaniu przesłania Biblii przez wiernych.
    Albo - nabożeństwa są albo poświęcone systematycznemu nauczaniu tego, co stanowi przesłanie Biblii i są to cykle na dany temat, albo pojedyncze nauczanie na jednym nabożeństwie.

    Większość nabożeństwa to ceremonie i obrządki.
    Albo – większość nabożeństwa to nauczanie, modlitwa, uwielbianie Boga płynące z serc wiernych, a nie jako wypełnianie liturgii.
    Jeżeli twój kościół funkcjonuje sprzecznie z Bożym Słowem, to jest na usługach zbuntowanych przeciwko Bogu złych duchów!

    Czy możliwym jest, aby kościół w którym tyle mówi się o Bogu był jednak kościołem na służbie u diabła i jego demonów? Myślisz trochę, sprawdzasz?
    Widzę że to założenie jest dla ciebie tak nieprawdopodobne, że aż...? No właśnie! Co pojawia się w Twoim sercu po zetknięciu się z biblijną nauką serwowaną przez świętego? I na to pytanie odpowiedz już sobie sam w swoim sercu. Będzie to twoja odpowiedź przed Bogiem, przed najważniejszym słuchaczem twoich myśli.
  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan winny upadku Polski
    Dyskredytowanie Boga i podstawianie innych postaci zamiast prawdziwego Boga.
    Już w starożytności ludzie dostawali koktajl z różnych bogów. Np. kananejski Baal był identyfikowany w Egipcie z Setem; Hauron z Horusem. Podobnie wymieniała się swoimi bogami Grecja ze starożytnym Rzymem. Np. rzymski Mars to grecki Ares; rzymska Wenus, to grecka Afrodyta; Saturn to Kronos.
    W początkach chrześcijaństwa Artemidę Efeską zamieniono na Mariam jako tzw. matkę bożą. I ten duch uniwersalizmu działa do dzisiaj ujawniając się w tworzeniu różnych sztucznych religii, pseudo kościołów, jako zlepki różnych religii, jako działania ekumeniczne nastawione nie na szukanie jedności w Prawdzie, w Panu Jezusie Chrystusie, co na staraniach aby uzyskać jedność organizacyjną, podporządkować sobie inne kościoły. To też wspólne przedsięwzięcia działania, modlitwy nawet mimo różnic doktryn kościołów, czy bluźnierczych i wrogich Chrystusowi religii. Jak stanowczo odnosi się Pismo do wspólnego z poganami, z wyznawcami demonicznych kultów postępowania chrześcijan: „Nie sprzęgajcie się z niewierzącymi do jednego jarzma. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakież jest współuczestnictwo Chrystusa z Belialem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? IIKor.6,14-16.
    Wpływy duchów uniwersalizmu przybierają różne formy. Np. nie chcąc spłoszyć pogan, a szukając z nimi jedności zaprzestaje się głosić im potrzebę zbawienia w Jezusie Chrystusie zamieniając obowiązek głoszenia Ewangelii na ekumenię. A to jest grzechem gdyż Pan Jezus Chrystus powiedział; „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” Mk.16,15. A nie ekumenię!
    Prowadzone latami działania, np. spotkania ekumeniczne nie prowadzą do niczego. Co najwyżej udają pojednanie różnych religii a przy okazji próbuje się neutralizować chrześcijan biblijnych, aby mniej zdecydowanie zwiastowali Ewangelię.
    Innym oszustwem demonów jest wciskanie ludziom, że – podobnie jak u wymieniających się bogami pogańskich religiach: np. Jezus Chrystus to ta sama osoba co Kriszna. Tylko się inaczej nazywa.

    A biorąc pod uwagę, że wymogi tych różnych bogów i postaci kultowych są różne od wymogów Pana Jezusa Chrystusa, to nie mogą to być tylko różne nazwy tego samego Boga, a są to różne, fałszywe bóstwa i kulty.

    Kult kobiety
    Kult kobiety trwa nie od dzisiaj, nawet nie od pojawienia się Mariam – matki Pana Jezusa.
    Jak wiemy demony mają możliwość podszywania się pod różne osoby, i od wieków działają w ten sam sprawdzony, skuteczny sposób.
    Pierwszym – dosłownie; „odwiecznym” problemem człowieka świadomego istnienia prawdziwego Boga jest odstępowanie od Boga i uprawianie kultów bałwochwalczych. I tak jak czynił to już naród wybrany – świadomy Boga, tak możemy się spodziewać, że współcześni wierzący w istnienie Boga także będą uprawiać podobne bałwochwalstwo. Jeśli forma bałwochwalstwa jak i skutki bałwochwalstwa będą podobne do tych wcześniejszych odstępstw, to możemy wnioskować że za tym odstępstwem stoją podobne albo takie same przyczyny.
    W Księdze Proroka Jeremiasza czytamy w 7,5-10 „Albowiem jeżeli naprawdę poprawicie wasze postępowanie i jeżeli będziecie się kierować wyłącz-nie sprawiedliwością jeden wobec drugiego, jeśli nie będziecie uciskać cudzoziemca, sieroty, i wdowy i jeżeli nie pójdziecie za cudzymi bogami na waszą zgubę, wtedy pozwolę wam mieszkać na tym miejscu, na ziemi, którą dałem przodkom waszym od wieków po wieki. Oto wy na próżno pokładacie ufność w zwodniczych słowach. Nieprawda? Kraść, zabijać, cudzołożyć, przysięgać fałszywie, palić kadzidło Baalowi, chodzić za cudzymi bogami, których nie znacie… A potem przychodzicie i stajecie przede Mną w tym domu, nad którym wzywano mojego imienia, i mówicie: „Oto jesteśmy bezpieczni, by móc nadal popełniać te wszystkie występki.”
    Czy Polacy traktują sprawiedliwie jedni drugich?
    Czy pośród Polaków wzajemna niesprawiedliwość jest powszechna? Czy cudzoziemcy są traktowani dobrze, tak samo jak Polacy, czy gorzej?
    Jakie jest patrzenie w Polsce na murzynów, Arabów, Żydów, Rosjan, Niemców…?
    Czy kościół którego jesteś członkiem pomaga z własnych środków członkom kościoła, wdowom, sierotom, czy raczej wdowom i sierotom pomagają instytucje państwowe? A w razie nie spełniania państwowych kryteriów przez tych biedaków, czy biedne wdowy i sieroty mogą liczyć na wsparcie współwyznawców tylko dlatego że są biedne i są w tym samym kościele?
    Czy kościół którego jesteś członkiem ma w swojej historii na swoich rękach krew niewinnych?
    Czy Polska utraciła jakieś ziemie w swojej historii?
    Czy Polacy biorą udział w religijnych obrządkach i ceremoniach, słuchają różnych religijnych bajań, a równocześnie kradną, zabijają, cudzołożą, przysięgają fałszywie, palą kadzidła na zgromadzeniach religijnych, indywidualnie w mieszkaniach, czy papugując religie wschodu?
    Czy Polacy chodzą za obcymi bogami spacerując po ulicach z obnoszonymi kukłami podobnie jak to czynili poganie już w starożytności?
    Czy czyniąc te wszystkie występki jednocześnie Polacy modlą się do Boga w różnych intencjach, często płacąc funkcjonariuszowi religii, aby odprawił coś tam, co ma niby mieć pozytywny wpływ na Boga, na Jego przychylne decyzje?
    Jeżeli w twoim kościele dochodzi do kopiowania odstępczych praktyk opisanych już około 600 lat p.n. Chrystusa, to wg wszelkiego prawdopodobieństwa fakt takiego odstępstwa ma takie same, albo podobne przyczyny.

    Jak dochodzi do kultu? Najpierw jest odstępstwo jak to zaznaczyliśmy w Jer.7,5-10, a chwilę potem czytamy: Jer.7,16-18 „Ty zaś nie wstawiaj się za tym narodem, nie zanoś za niego błagań ani modłów, ani też nie nalegaj na Mnie, bo cię nie wysłucham. Czy nie widzisz, co czynią w miastach Judy i na ulicach Jerozolimy? Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by robić pieczywo ofiarne dla królowej nieba, a nadto wylewają ofiary płynne dla cudzych bogów, by mnie obrażać.” (a w Polsce, w Warcie?)
    W tym samym siódmym rozdziale Księgi Jeremiasza czytamy o odstępstwie Izraelitów od Boga. I z jednej strony to odstępstwo prowadziło do złego, grzesznego życia, a z drugiej objawiało się grzesznym kultem kobiety którą nazywano królową nieba.
    Były dwa podstawowe czynniki, dzięki którym ten fałszywy kult zaistniał.
    1. Wg wszelkiego prawdopodobieństwa ukazywał się jakiś duch w postaci kobiety w koronie, gdyż Izraelitki wiedziały jaki był jej wygląd: „przygotowujemy dla niej ciastka z jej wizerunkiem” Jer.44,19. W Biblii „Brytyjce” ten fragment jest tłumaczony: „wypiekamy dla niej ciasta, z kształtu do niej podobne,”.
    2. Izraelitki łączyły własny odstępczy kult z niegdysiejszym powodzeniem. Wierzyły, że kult królowej nieba niesie coś pozytywnego. „Nie posłuchamy polecenia, jakie nam przekazałeś w imię Pana. Raczej wprowadzimy w czyn wszystko, co postanowiliśmy sobie: składać ofiary kadzielne (kadzidło – symbol modlitwy przynależne tylko Bogu) królowej nieba, składać na jej cześć ofiary płynne, podobnie jak to my sami czyniliśmy [i jak czynili] nasi przodkowie, nasi królowie oraz nasi przywódcy w miastach judzkich i na ulicach Jerozolimy. Wtedy mieliśmy pod dostatkiem chleba, powodziło nam się dobrze i nie spotkało nas nic złego.” Jer.44,16-17.
    Pozostaje proste, ale niewygodne pytanie i dla niektórych niewygodna odpowiedź:
    Czy w Polsce jest kult królowej niebios, wiara w moc sprawczą tego kultu, który to kult jest uprawiany od wieków a jednocześnie w kraju jest wiele grzechu, bezbożności, niesprawiedliwości, krzywdzenia ludzi?
    No i pojawia się pytanie; czy te duchy kobiet ukazujących się w różnych, kultowych później miejscach np. Lourdes, Fatima, Licheń…, to nie duch matki Pana Jezusa? Boże Słowo mówi jednoznacznie:
    „9 Jak obłok przeleci i zniknie,
    kto schodzi do Szeolu, nie wraca,
    10 by mieszkać we własnym domostwie;
    nie zobaczą go strony rodzinne.” Hiob.7,9-10
  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan sprawcą upadku Polski
    Kult kobiety – cd.

    Dobre pytanie! Skąd się wzięły te wszystkie matki boskie, gdy Pan Jezus miał tylko jedną mamę?

    Powyżej podałem biblijny obraz kultu złego ducha, który musiał ukazywać się Żydom – jako ludowi Bożemu, już w starożytności. Żydzi w tamtym czasie mieli pisma proroków, mieli proroków, którzy im podpowiadali prawidłowe wymogi Boga, a mimo to bardziej słuchali złego ducha w postaci kobiety w koronie, niż Boga, niż Bożego Słowa.
    Jak łatwo się zorientować wpływy tamtego demona trwają do dzisiaj.

    1 Demony typu żeńskiego
    Kiedy chcemy zorientować się odnośnie dzisiejszej rzeczywistości, to najlepiej sięgnąć do źródeł, do praprzyczyny. Psychologia w swoich powrotach do przeszłości potrafi sięgać aż do okresu prenatalnego człowieka (w łonie matki), a także do różnych kulturowych wpływów przodków.
    Chrześcijaństwo idzie jeszcze dalej. Lud żyjący z Bogiem jest w stanie sięgać praprzyczyny dzisiejszej rzeczywistości nie tylko w historii świata materialnego przodków, ale też do rzeczywistości duchowej, która od zamierzchłych czasów – istniejąc równolegle ze światem widzialnym, stara się wpływać na ludzi. Cofając się wstecz, zawsze można poszukiwać jeszcze dalej, w jeszcze wcześniejszych dziejach. Ale my zajmiemy się tylko pewnym zakresem z dziejów narodu wybranego, aby na przykładzie części historii ludzkości wyciągnąć pewne wnioski i uogólnienia.
    Cofnijmy się do czasów króla Dawida – około 1000lat p.n. Chrystusa.
    I możemy sobie powiedzieć, że wszystko zaczęło się gdy Dawid złamał Boże ustanowienie i zaczął uprawiać wielożeństwo.
    Pierworodnym Dawida jest Amnon z Jezreelitki Achinoam. Ale Dawid ma też następne dzieci z następnymi kobietami i nie są one z narodu wybranego jak np. Maacha, córka króla Geszur. I z niej rodzi się Absalom IISam.3,3
    Maacha
    Asa (911-870) objął władzę nad Judą, IKról.15,9-10; „A sprawował ją w Jeruzalemie czterdzieści jeden lat; babka zaś jego nazywała się Maacha, a była córką Abszaloma.”
    Moment obejmowania władzy króla Judy przez Asę i atmosfera duchowa były przeciwne młodemu królowi.
    Było to po okresie 3 lat rządów Abijjama, którego matką była Maacha (córka Abszaloma) IKról.15,2. A Abijjam „Popełniał on wszystkie grzechy swego ojca, które ten czynił przed nim, a jego serce nie było szczerze oddane Panu, Bogu jego, jak serce Dawida, jego praojca.” IKról.15,3. I mimo że Asa obejmował władzę w młodym wieku, to nie uległ ludzkim i demonicznym presjom i „Uprawiających nierząd kultowy wyplenił z kraju i usunął wszystkie bałwany, które sporządzili jego ojcowie.”. Miał też na tyle odwagi, że IKról.15,12-13 „Nawet Maachę, swoją babkę, pozbawił godności królowej matki za to, że kazała sporządzić obrzydliwego bałwana Astarty. Asa kazał zwalić obrzydliwego bałwana i spalić nad potokiem Kidron.”.
    Dlaczego tak rzadko wspomina się dzisiaj na kazaniach o kobietach o imieniu Maacha – córki króla Geszur – żony króla Dawida czy Machy – córki Abszaloma? Powód jest prosty. Miały możliwości wpływu, ale król Asa choć młody, to potrafił im się przeciwstawić i zniwelował ich odstępcze wpływy. Dlatego że młody król ukrócił praktyczne wpływy kobiet, to dalsze życie i 41 letnie panowanie Asy jest wartościowym przykładem jako świadectwo błogosławieństwa Boga dla ludzi i ich życia, ich przedsięwzięć, gdy opowiadają się jednoznacznie po stronie Boga.
    Być może historie tych dwóch kobiet o imieniu Maacha nie są też zauważane dlatego, że były to nieskuteczne działania demonów na królów żydowskich przy wykorzystaniu bezbożnych kobiet. I te wstępne, nieudane wpływy nie odcisnęły się w sposób szczególny w świadomości wierzących.
    W odniesieniu do dzisiejszej skali kultów demona ukazującego się pod postacią kobiety, jak i wpływów kobiet uprawiających w sposób szczególny kult kobiety widać, że gdy rozpowszechni się ten odstępczy kult, to nawet przywódcy kościołów mieniących się chrześcijańskimi idą na kompromis i nie mają odwagi przerwać odstępstwa, a nawet sami je uprawiają.
    Ale zanim doszło do odstępstwa w dzisiejszej skali w Biblii napotykamy na następną ze szkodliwych kobiet.
  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan sprawcą upadku Polski
    Izebel
    Achab panuje jako król w Królestwie Izraelskim w latach 873-853 p.n.Chrystusa.
    Duchowośc jaką wniosła żona Izebel do życia króla Achaba padła na podatny grunt: „Niczym to jeszcze nie było, że chodził w grzechach Jeroboama, syna Nebata,…”. Problemy mnożą się, gdy król Izraela „…lecz ponadto pojał on za żonę Izebel, córkę Etbaala, króla Sydonu, i służył Baalowi, i oddawał mu pokłon,” IKról.16,31. Dalej „I wzniósł ołtarz Baalowi w świątyni Baala, którą zbudował w Samarii.” IKról.16,32.
    Następują konsekwencje bezbożności Achaba: nie ma rosy ani deszczu, nie ma owoców, brak plonów, niemożność zaspokojenia pragnienia IKról.17.
    Jak wielu ludzi dzisiaj w Polsce czuje się niezaspokojonymi, niedowartościowanymi, poniewieranymi, czują się brudni, gorsi, nie przynoszą owoców, ani nie mają owoców błogosławionego życia? Ale chcą żyć po królewsku – jak Achab. A przecież jedyne co potrafią to zabierać, kraść, egoistycznie się bogacić - w tym i na udawanej pobożności. I jeszcze się tym szczycą, stroją się w bizantyjskie stroje i puszą jakby byli królami.
    Gdy mówimy o praktycznym oddziaływaniu złego ducha Izebel, to obserwujemy jego wpływ jako bardzo podobny w sposobach oddziaływania do wpływu kobiety Izebel. A kobieta Izebel mogła tak skutecznie oddziaływać na swego męża Achaba, gdyż miał on podatną ku temu osobowość. Podobnie dzisiaj, gdy zły duch Izebel napotka osobnika o osobowości Achaba, to efekt skutecznego wpływu prawie murowany.
    Następnym z elementów ludzi o osobowości Achaba jest to, że przeciwstawiają się Bogu, niszczą Biblię, przeszkadzają innym w szukaniu Boga, w życiu z Bogiem. „Gdy bowiem Izebel kazała tępić proroków Pana, Obadiasz zgromadził stu proroków, ukrył ich po pięćdziesięciu w pieczarach i żywił ich chlebem i wodą.” IKról.18,4;13. Tacy poddani Izebel są na tyle ślepi, że nie dostrzegają związku przyczynowo – skutkowego. Prorok do Achaba: „Nie ja sprowadziłem nieszczęście na Izraela, lecz ty i ród twojego ojca przez to, że zaniedbaliście przykazania Pana, a ty poszedłeś za Baalami.” IKról.18,18.

    Czy na Polskę spadają nieszczęścia?

    Powstaje dla Achaba szansa na generalną przemianę jego postępowania: na odwrócenie się od bezbożności i życie z Bogiem „Poślij tedy teraz i zgromadź do mnie całego Izraela na górze Karmel oraz owych czterystu pięćdziesięciu proroków Baala i czterystu proroków Aszery, którzy jadają u stołu Izebel.” IKról.18,19.
    Niektórzy ludzie nawet wykonują pewne ruchy, są świadkami nadnaturalnego działania Boga tak, jak tego świadkiem był Achab, gdy ogień z nieba strawił przemoczoną ofiarę Eliasza IKról.18,38, gdy spadł deszcz po trzech latach suszy, gdy Eliasz biegł przed rydwanem Achaba. „cały lud zobaczył, padł na twarz, mówiąc: Pan jest Bogiem!”, a mimo to Achab nie idzie za Bogiem, a wraca do swojej Izebel „Achab opowiedział Izebel wszystko, co uczynił Eliasz i jak kazał wybić mieczem wszystkich proroków Baala.” IKról.19,1. „Wtedy Izebel wyprawiła gońca do Eliasza z takim poselstwem: To niechaj uczynią bogowie i niechaj sprawią, że jutro o tym czasie uczynię z twoim życiem to samo, co stało się z życiem każdego z nich.” IKról.19,2.
    Achab ma idealną szansę aby metanoia, aby zmienić swoje myślenie i postępowanie, aby nawrócić się do Boga. Cały lud jest z Bogiem, prorocy Baala zostali zabici, Bóg chciał go wspierać i prorok Eliasz był u jego boku. Ale Achab ma problemy ze samym sobą: z wyglądu jest mężczyzną, ale jego osobowość, duchowość, jest zniewieściała. Jego ciało, duch i dusza są poddane niewieście – Izebel. Jej wpływ jest na tyle potężny, że nawet Eliasz „Zląkł się więc i ruszył w drogę, aby ocalić życie… poszedł na pustynię...” IKról.19,3-4. I nie tylko ucieka przed zagrożeniem ze strony Izebel, ale jeszcze popada w depresję „Gorliwie stawałem w obronie Pana, Boga Zastępów, gdyż synowie izraelscy porzucili przymierze z tobą, poburzyli twoje ołtarze, a twoich proroków wybili mieczem. Pozostałem tylko ja sam, lecz i tak nastają na moje życie, aby mi je odebrać.” IKról.19,10.
    A złe duchy poprzez kobietę dalej niszczą niewinnych i słabego króla. Achab może nie był całkowicie zepsuty; „…Rozmawiałem z Nabotem Jezreelczykiem i rzekłem do niego: Odstąp mi swoją winnicę za pieniądze lub – jeśli wolisz – dam ci także w zamian winnicę. A on na to: Nie odstąpię ci mojej winnicy.” IKról.21,6. Jednak „gdy przyszła do niego Izebel, jego żona, zapytała go:
    Czemu jesteś taki posępny i nie przyjmujesz posiłków?” IKról.21,5. „Izebel, jego żona, rzekła do niego: To ty sprawujesz władzę królewską w Izraelu? Wstań, przyjmij posiłek i bądź dobrej myśli. Ja dam ci
    winnicę Nabota Jezreelczyka.” IKról.21,7.
    Achab przy pozorach czystości rąk (jak u Piłata) chętnie korzysta z ohydnych działań Izebel „Potem napisała w imieniu Achaba listy i opatrzyła je jego pieczęcią, i wysłała te listy do starszyzny i przedniejszych obywateli, którzy mieszkali w jego mieście razem z Nabotem. W listach tych zaś napisała tak: Ogłoście post, a Nabota postawcie wśród ludu na przedzie. Wysuńcie przeciwko niemu dwóch nikczemnych ludzi, którzy złożą świadectwo tej treści: Bluźniłeś przeciwko Bogu i królowi. Potem wyprowadźcie go i ukamienujcie na śmierć. Obywatele jego miasta, mianowicie starszyzna i przedniejsi obywatele, którzy mieszkali w jego mieście, uczynili według rozkazu Izebel, zawartego w listach, które ona przysłała do nich. Ogłosili post i postawili Nabota wśród ludu na przedzie. Potem przyszli dwaj nikczemni ludzie, zasiedli naprzeciw niego i ci nikczemni ludzie złożyli wobec ludu takie świadectwo przeciwko Nabotowi: Nabot bluźnił przeciwko Bogu i królowi. Wyprowadzili go tedy poza miasto i ukamienowali i umarł. Następnie posłali do Izebel wiadomość, że Nabot został ukamienowany i nie żyje. Gdy więc Izebel dowiedziała się, iż Nabot został ukamienowany i nie żyje, rzekła do Achaba: wstań! Weź w posiadanie winnicę Nabota Jezreelczyka, której nie chciał ci odstąpić za pieniądze, Nabot bowiem nie żyje, gdyż umarł. Toteż Achab, usłyszawszy, że Nabot nie żyje, wstał, aby pójść do winnicy Nabota Jezreelczyka i objął ją w posiadanie.”Król.21,8-16.
    Czara zła i grzechu się dopełnia: „Nie było doprawdy takiego jak Achab, który by tak się zaprzedał czyniąc to, co złe w oczach Pana, do czego przywiodła go Izebel, jego żona.” Król.21,25. I dlatego żeby nie było wątpliwości, że koniec życia tych dwojga nie pokutujących grzeszników jest wyrokiem Bożym, Bóg zapowiada jakim będzie ich koniec:
    - Achaba, którego krew będą lizać psy w tym samym miejscu, gdzie lizały krew Nabota IKról.21,19,
    - Izebel „A o Izebel powiedział Pan tak: psy pożrą Izebel przy posiadłości w Jezreel.” IKról.21,23.
    Dodatkowo: „Wytępisz ród Achaba, twego pana, i tak pomszczę na Izabel krew moich sług, proroków, i krew wszystkich czcicieli Pana… Izabel zaś pożrą psy na polu w Jezreel i nikt jej nie pogrzebie.” IIKról.9,7-10.
    Achab próbował jeszcze pokutować IKról.21,27 i Bóg odwlókł swój sąd na Achabie, ale i tak sąd się odbył. Achab podatny na wpływy fałszywych proroków wdaje się w wojnę zaczepną i mimo przebrania (rezygnuje ze swoich szat), zostaje ranny, trwa w rydwanie w czasie bitwy i umiera. Po śmierci Achaba jego armia rozpierzcha się IKról.22,6-38.
    „Gdy tedy Jehoram zobaczył Jehu, zapytał: Czy przybywasz w pokojowych zamiarach? On odpowie-dział: Co znaczy, czy w pokojowych zamiarach, skoro dotąd trwają sprośności Izebel, twojej matki, i liczne jej gusła.”? Jehoram ginie przeszyty strzałą przez Jehu IIKról.9,22. Jehu czyni dalej wolę Boga. „Jehu zaś przybył do Jezreel. Gdy dowiedziała się o tym Izebel, podbarwiła szminką swoje oczy, upiększyła sobie głowę i wyglądała przez okno… A gdy Jehu wjechał do bramy, zapytała: Czy masz się dobrze Zimri, morderco swego pana? On zaś zwróciwszy się twarzą ku oknu, zawołał: Kto ze mną trzyma, kto? Wtedy wyjrzeli ku niemu dwaj czy trzej eunuchowie. On zawołał: Zrzućcie ją! Wtedy oni ją zrzucili, a jej krew obryzgała ścianę i konie, które ją stratowały. On zaś wszedł, a najadłszy i napiwszy się powiedział: Rozejrzyjcie się za tą przeklętą i pochowajcie ją, wszak to córka królewska. A gdy poszli, aby ją pochować, znaleźli z niej tylko czaszkę, nogi i dłonie. Powrócili więc i donieśli mu o tym. A on rzekł: To jest spełnienie słowa Pańskiego, które wypowiedział przez swego sługę Eliasza Tiszbitę, tej treści: Na polu jezreelskim psy pożrą ciało Izebel. A zwłoki Izebel będą jak gnój na powierzchni roli, na działce w Jezreel, tak iż nie powiedzą już: To jest Izebel” IIKról.9,30-37.
    (Ciekawym jest, że zrzucenie Izebel było formą ukamieniowania. W tym przypadku to nie kamienie uderzały w skazaną, ale skazana uderzyła o kamienie.)
    „Achazjasz, syn Achaba,… panował nad Izraelem dwa lata. Czynił on to, co złe w oczach Pana, i postępował tak, jak jego ojciec i jego matka,… Służył on Baalowi i oddawał mu pokłon, i pobudził do gniewu Pana, Boga izraelskiego, jak to czynił jego ojciec.” IKról.22,52-54. I Achazjasz podobnie nie ma błogosławionego życia i umiera przedwcześnie po upadku z balkonu dodatkowo obrażając Boga szukając wróżb u Belzebuba, boga Ekronu IIKról.1,2-16. Śmierć Achazjasza jest przepowiedziana przez proroka Eliasza.
    Jeżeli złe duchy, demony istnieją i ich życie nie podlega śmierci typu: przerwa w egzystencji, to możemy się spodziewać, że historia z demonami wpływającymi na Izebel powtórzy się w odniesieniu do innych ludzi. I rzeczywiście, jeszcze na kartach Biblii – tym razem w NT odnajdujemy niewiastę Izebel.
    „Lecz mam ci za złe, że pozwalasz niewieście Izebel, która podaje się za prorokinię, i naucza, i zwodzi moje sługi, uprawiać wszeteczeństwo i spożywać rzeczy ofiarowane bałwanom. I dałem jej czas, aby się upamiętała, ale nie chce się upamiętać we wszeteczeństwie swoim. Toteż rzucę (znowu rzucenie) ją na łoże, a tych, którzy z nią cudzołożą, wtrącę w ucisk wielki, jeśli się nie upamiętają w uczynkach swoich. Wam zaś,… którzyście nie poznali, jak mówią szatańskich głębin,…” Obj.2,20-22;24.

    Jak więc rozpoznać działanie demonów tego samego typu, jak były w życiu Izebel?
    Działają one skutecznie w ludziach o chwiejnej osobowości, którzy z jednej strony chcą mieć znaczącą pozycję jakby królowali, chcą wyglądać dostojnie, bogato, lubią okazywany przez innych szacunek, podziw, mają wiele niezaspokojonych pragnień, ambicji i są gotowi zaspakajać swoje pragnienia kosztem krzywdzenia innych ludzi, nawet kosztem ich życia. Lekceważąc przy tym Boga; Boże Słowo. A że posłuszeństwo duchom Izebel stoi w opozycji do Boga, to poddani temu zwiedzeniu gdy mają wpływ na wiarę innych ludzi, to nie tylko mogą być zabójcami dla korzyści, ale będą fałszywymi kapłanami prowadzącymi innych do potępienia.
    Z drugiej strony nie mają oni stanowczej postawy odnośnie traktowania Boga, Jego przesłania, Jego Słowa. W swoim nieposłuszeństwie Bogu są tak zatwardziali, że nawet nie zmieniają się na skutek przestróg i napomnień Boga. Są nawet gotowi prześladować sługi Pańskie, przeszkadzać w szerzeniu Królestwa Bożego, są gotowi propagować wartości sprzeczne z wolą Boga. Co najwyżej w sytuacjach beznadziejnych, doznając dotkliwych dolegliwości, w obliczu bezpośredniego zagrożenia, są w stanie zwrócić się werbalnie do Boga, złożyć jakieś deklaracje, ale za tym nie idzie przemiana ich serc, zmiana ich postępowania.
    Nadal tkwią w związkach z Izebel, niby idą na jakąś wojnę, podejmują jakąś działalność, ale i tak nie słuchają Boga przemawiającego przez Słowo, czy przez proroków, i robią swoje i po swojemu.
    Ciekawe, że jedna z odmian imienia Baala to Eshbaal. A jeden ze sprzętów używany do ceremonii kultu bałwochwalczego w Polsce to; bal dach im. Noszony przez ludzi dach nad Baalem.
  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan sprawcą upadku Polski
    Niebiblijne polskie przysłowie mówi; gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.
    Czy Polska jest miejscem kultu kobiety, której to rzekomy duch gdy się pokazuje, to zaleca przy okazji kult własnej osoby, uprawianie religijności sprzecznej z Pismem Świętym?
    Czy mężczyźni promujący kult tych kobiecych zjaw i ich odstępcze od Biblii przesłania są prawdziwymi mężczyznami o zdecydowanej biblijnej postawie?
    Czy jako prawdziwi mężczyźni posiadają rodziny; żony, dzieci, czy raczej promują swoją rolę niby kapłanów Boga unikając zdrowych, biblijnych relacji; kobieta – mężczyzna w postaci; mąż – żona?
    Czy na dodatek paradują w sukienkach, w ozdobnych szatach przypominających królewskie szaty Achaba?

    Achab miał żonę, ale w małżeństwie nie pełnił prawidłowo roli męża. Był uległy swojej żonie, która odwodziła go od prawidłowej relacji z Bogiem – w kierunku kultów innych Bogów. Przez uprawiane kulty bałwochwalcze – mimo wiedzy o prawdziwym Bogu, w rzeczywistości był odstępcą od Boga.

    Czy współcześni zniewieściali mężczyźni w sukienkach poddają się wpływom kultu kobiecego nakłaniając innych do posłuszeństwa duchowi kobiety?
  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan sprawcą upadku Polski
    Demony typu żeńskiego Cd.
    Aszera, Astarta, Asztarta
    Te trzy imiona występują w ST ponad 35 razy. Nie są to imiona żyjących kobiet, a postaci pogańskich kultów. Wypunktujmy wnioski tylko na podstawie wersetów, w których te imiona występują.
    Aszera, Asztarte, Astarta są wymieniane w Biblii zamiennie; IIKron.15,16 - IKról.15,13, IKról.11,5 – IIKról.23,13 i dlatego możemy traktować je jako jeden rodzaj kultu, jeden rodzaj demonicznego wpływu. Był to kult mieszkańców Kanaanu sprzed zasiedlenia go przez Hebrajczyków.
    Charakter kultu Aszery – Asztarte:
    - występowały w postaci „stele i aszery na każdym wyniosłym pagórku i pod każdym drzewem zielonym.” IIKról.17,10.



    - „wyżyny i stele, i aszery przy ołtarzach na każdym wzgórzu wyniosłym i pod każdym drzewem zielonym.” IKról.14,23.
    - Aszery występowały i były czczone wspólnie z Baalem np.Sdz.2,13; IIKról.23,4,
    B A L D A C H I M


    - miały swoje świątynie, swoich kapłanów IKról.18,19, ISam.31,10,
    - „Posąg Aszery, który sporządził, postawił… W świątyni tej i w Jeruzalem” IIKról.21,7
    - „… domy osób uprawiających nierząd sakralny w świątyni Pańskiej, gdzie kobiety przędły zasłony dla Aszery.” IIKról.23,7,
    - „…przedmioty sporządzone dla Baala, Aszery i całego wojska niebieskiego” IIKról.23,4,



    - „… wyżyny, które stały naprzeciw Jerozolimy… które Salomon, król izraelski zbudował dla Asztarty – ohydy Sydończyków,” IIKról.23,13,
    - „… ołtarz będący w Betel - wyżynę… aszerę.” IIKról.23,15,
    - „… oddawał pokłon Asztarcie, bogini syjońskiej…” IKról.11,33.
    I jak nam to pokazuje historia Izraelczyków, pogaństwo nie wyplenione, nie usunięte, lubi się odradzać i wpływać na prawowiernie wierzących w Jedynego Boga; „Izraelici popełniali to, co złe w oczach Pana. Zapominali o Panu, Bogu swoim, a służyli Baalom i Aszerom.” Sędz.3,7.


    O ile kult Aszery, kult jej posągów, słupów, był czymś jakby normalnym u rdzennych Kananejczyków, to tragedią było to, że ten pogański kult narzucali narodowi wybranemu jego właśni królowie;
    „Achab sporządził też Aszerę.” IKról.16,33;
    Manases „… odbudował wyżyny,…Wzniósł ołtarze Baalowi i zrobił aszerę,” IIKról.21,3, „Posąg Aszery,
    który sporządził, postawił w świątyni,” IIKról.23,13;
    „…Salomon… zaczął bowiem czcić Asztartę…”
    IKról.11,5; „Król Asa nawet swą matkę, Maakę,
    pozbawił godności [królowej] za to, że kazała sporządzić bożka ku czci Aszery.” IIKron.15,16
    „…bożka ku czci Aszery.” IKról.15,13.
    Król Salomon był mądry, a mimo to oddawał pokłon Asztarcie. W efekcie stracił za to swoje królestwo, którego tylko 1/12 część miała pozostać w rękach jego potomków Król.11,32. Jego syn Rechabeam zgodnie z tradycją także uprawiał religię przodków naśladując kulty ojca dopuszczając aby Judejczycy „…zbudowali sobie wyżyny i stele, i aszery przy ołtarzach na każdym wzgórzu wyniosłym i pod każdym drzewem zielonym.” IKról.14,23.
    Czym był kult Asztarte w oczach Boga i jakie konsekwencje przynosił czcicielom?
    - pobudzał „…Pana do gniewu…” IKról.14,15, i gniew Boży spadał na Judę i na Jeruzalem IIKron.24,18,
    - wciągał w grzech Izraela IIKról.23,15,
    - jest to czynienie zła w oczach Pana, opuszczeniem Pana Sdz.10,6,
    - odstępcy tracą godność IKról.15,13, ich potomkowie tracą błogosławieństwo IKról.11,11-12,
    - czciciele tracą życie IKról.18,40,
    - świątynie Asztarte są miejscem hańby przegranych, nieposłusznych Bogu króli ISam.31,10.
    Skutki kultu Asztarte nie zawsze są natychmiastowe. Bóg ostrzega, zapowiada kary i namawia do zaprzestania kultu i do odwrócenia się od grzechu:
    - „…Pan uderzy w Izraela i zachwieje nim…wyrwie Izraela z tej pięknej ziemi… Później rozproszy ich poza rzekę, za to, że zrobili sobie aszery i pobudzali Pana do gniewu.” IKról.14,15
    - „Wszystkie jej bożki będą potłuczone i cały jej dorobek w ogniu spalony. Wszystkie jej posągi rozbiję, bo z zapłaty nierządnicy są nagromadzone…” Mi.1,7,
    - dochodzi do podziału kraju na wiele części Król.11,31-33.
    Nieposłuszeństwo Bogu niesie karę Boga. Ale jest możliwość odwrócenia się od grzechu.
    Biblia podpowiada jak Żydzi mieli postępować, i opisuje praktyki Żydów i ich królów. Ciekawym jest, że gdy upamiętanie rozpoczynali królowie to następnie robił to cały naród. Także cały naród odbierał błogosławieństwo odwracania się od kultu Asztard do czczenia Boga:
    „…Jeśli chcecie się nawrócić do Pana z całego serca, usuńcie spośród siebie wszystkich bogów cudzych i Asztarte, a skierujcie wasze serca ku Panu, służcie tylko Jemu…” ISam.7,3,
    „Synowie Izraela usunęli Baalów i Asztarte i służyli tylko samemu Panu.” ISam.7,4; „Wołali wtedy do Pana: Zgrzeszyliśmy, bo opuściliśmy Pana, służąc Baalom i Asztartom…” ISam.12,10
    „Następnie król wydał rozkaz arcykapłanowi Chilkiaszowi, kapłanom drugiego rzędu oraz stróżom progów, aby usunęli ze świątyni Pańskiej wszystkie przedmioty sporządzone dla Baala, Aszery i całego wojska niebieskiego. Kazał je spalić na zewnątrz Jerozolimy na polach nad Cedronem, a popiół z nich zanieść do Betel.” IIKról.23,4,
    „Usunął Aszerę ze świątyni Pańskiej, na zewnątrz Jerozolimy do doliny Cedronu, i spalił ją w dolinie Cedronu, starł na popiół i rzucił popiół jej na groby pospolitego ludu.” IIKról.23,6,
    „Zburzył domy uprawiających nierząd sakralny w świątyni Pańskiej, gdzie kobiety przędły zasłony dla Aszery.” IIKról.23,7
    „Nadto król splugawił wyżyny, które stały naprzeciw Jerozolimy, … a które Salomon, król izraelski, zbudował dla Asztarty…” IIKról.23,13
    „Nawet ołtarz będący w Betel – wyżynę utworzoną przez Jeroboama, syna Debata, który doprowadził Izraela do grzechu – zburzył również ten ołtarz i wyżynę, potłukł kamienie, starł na proch, spalił aszerę.” IIKról.23,15
    „Król Asa nawet swą matkę, Maakę, pozbawił godności [królowej] za to, że kazała sporządzić bożka ku czci Szery.” IIKron.15,16,
    „Serce jego umocniło się na drogach Pańskich, nadal więc usuwał wyżyny i aszery z Judy.” IIKron.17,6,
    „Przecież znaleziono także u ciebie dobre czyny, usunąłeś bowiem aszery z tej ziemi, a sercem skłoniłeś się do szukania Boga>>.” IIKron.19,3,
    „Kiedy to wszystko się zakończyło, wszyscy izraelici, którzy tam byli, udali się do miast Judy i zniszczyli stele, połamali aszery, znieśli całkowicie wyżyny i ołtarze w całej ziemi Judy…” IIKron.31,1
    „W ósmym roku swych rządów, chociaż jeszcze był młodzieńcem, zaczął szukać Boga swego praojca, Dawida, a w dwunastym roku rozpoczął oczyszczanie Judy i Jerozolimy z wyżyn, aszer, oraz bożków rzeź-bionych i odlewanych z metalu. W jego obecności burzono ołtarze Baalów; zwalił on stele słoneczne, które były na nich u góry, połamał aszery, posągi rzeźbione i odlewane z metalu, pokruszył je, zmiaż-dżył i porozsypywał na grobach tych, którzy im skła-dali ofiary. Kości kapłanów spalił na ich ołta-rzach i tak oczyścił Judę i Jerozolimę.” IIKron.34,3-5.
    „Toteż wina Jakuba przez to będzie zmazana; i ten będzie cały owoc usunięcia jego grzechu: wszystkie kamienie ołtarza przeznaczy on na pokruszenie jak kamienie wapienne. Nie będą stać aszery ani stele słoneczne,…” Iz.27,9
    Asztarte – bogini Sydończyków Król.11,33.
    Przez wieki powtarza się pewien rodzaj zwiedzenia. Gdy demony mają do czynienia z ludźmi, którzy wiedzą o prawdziwym Bogu i chcą żyć z tym Bogiem, to próbują one popchnąć ludzi do zaparcia się Boga, odciągnąć ludzi w kierunku ateizmu.
    Gdy wierzący nie chcą świadomie wyprzeć się Boga, to demony popychają takich ludzi do uprawiania jakiegoś równoczesnego, odstępczego kultu.
    Tak było w Samarii, gdzie ludzie byli uczeni i pouczani „jak mają oddawać cześć Panu.” IIKról.17,28. Pomimo to „Każdy naród tworzył sobie własnych bogów i stawiał ich w świątyniach wyżynnych, które zbudowali Samarytanie; każdy naród w tych miastach, w których mieszkał.” IIKról.17,29.
    „Czcili Pana i zarazem służyli swoim bożkom według zwyczajów ludów,…” IIKról.17,33.
    Tak więc Samaria czciła prawdziwego Boga, ale i równocześnie czciła innych Bogów i podobnie w Polsce obok Boga czczona jest nie tylko sama Maria. Zwodniczy duch Samarii posługuje się sentymentem do tradycji przodków, do matki, skłania Polaków do przyswajania różnych kultów przodków IIKról.17,41, do wzbudzenia zwodniczego kultu z kobietą w roli głównej. O tak czyniących Biblia mówi, że „Juda też czynił to, co złe w oczach Pana. Wskutek tego drażnił Go bardziej, niż to czynili ich przodkowie swoimi grzechami jakie popełniali. Bo i oni zbudowali sobie wyżyny i stele, i aszery przy ołtarzach na każdym wzgórzu wyniosłym i pod każdym drzewem zielonym.” IKról.14,22-23.
  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan sprawcą upadku Polski
    Gdy przyglądamy się historii Polski to w prosty sposób zauważamy analogię do wpływów kultów Asztarte, Astarty, Aszery. W Polsce wielu ludzi wie o prawdziwym Bogu, ale jednocześnie nakłania się Polaków do równoczesnego kultu kobiety. Oprócz kultu kobiety, którą czci się pod różnymi imionami jako matke Pana Jezusa, są uczynione różnorakie kukły, posągi, obrazy, krzyże, dekoruje się pojedyncze drzewa jak i wyposaża całe gaje, które pstrzy się różnymi przebraniami; kwiatami, wstążkami, dekoracjami z pomniejszych obrazków, figurek i nabożny stosunek do tych bałwanów traktuje się jako pobożność
    Wczesne zapiski z historii Polski mówią o śpiewaniu czegoś w rodzaju pierwszego hymnu narodowego „Bogurodzica” jako pieśń z kobietą w roli głównej.
    To nikt inny jak król Polski Jan Kazimierz zawierzył Polskę nie Bogu, ale zmarłej kobiecie – Żydówce.



    I tak jak zbroja Saula spoczęła w świątyni Asztarte, tak też dzisiaj w głównym miejscu kultu kobiety na górze zwanej przez czcicieli kobiety; jasną, są zawie-szane różne zbroje władców Polski i nadal składa się tam różne narzędzia walki tyle że politycznej jak chociażby długopis prezydenta, czy insygnia władzy.
    I jak to robili mieszkańcy Kanaanu, później Żydzi, tak robią to również Polacy. Polacy są zwodzeni przez przywódców religijnych i do tych zwodniczych praktyk chętnie włączają się ludzie władzy jak i cały naród przywodzony do odstępstwa od Boga. A oszukani Polacy lubują się w sanktuariach budowanych na wyżynach, mają świątynie niby poświęcone Bogu, ale wypełniają te świątynie kultowymi posągami, obrazami, naczyniami, galanterią religijną. Są to świątynie Boga, ale wiele z tych świątyń ma w nazwie kobietę, mają ołtarze, kapłanów i kapłanki poświęcone kobiecie. I te kulty są uprawiane nie tylko w świątyniach, ale jest wiele miejsc pojedynczych posągów, figurek na słupach, na skrzyżowaniach dróg, na terenach prywatnych posesji, pod drzewami.
    Nie brakuje także „świętych gajów”. Najnowszym tego przykładem jest ogrodzony las obficie wyposażony w kultowe figury, kapliczki z kultowym kamieniem w roli głównej w Licheniu. Kiedyś był to zwykły głaz narzutowy pośrodku lasu. Dzisiaj domalowano nawet rzekome ślady stóp ducha kobiety który podobno stał kiedyś na tym kamieniu. Około 30 lat temu kamień był czysty, bez ciemnych śladów na wierzchu. Jak wszyscy to wiemy, Licheń to sanktuarium maryjne z kultową sztuczną kamienną górą, tzw. cudownym źródełkiem – z którego tak niedawno pojono krowy, „świętym gajem” z kultowym kamieniem, największą w Polsce świątynią z kultowym obrazem kobiety w centralnym miejscu.
    I jak miało to spotkać odstępczych od Boga Żydów, tak też podobnie spotkały Polskę i Polaków skutki odstępstwa. Tak jak Żydzi doznali podziału swojego kraju na wiele części, tak też i Polska była pod zaborami. Jak Żydów wysiedlano do Asyrii, do Babilonu, tak też i Polacy mieli i mają swoją Syberię.
    Tak jak Żydzi przesiedlani byli za Eufrat, tak też Polaków wywożono „na Sybir” za wiele rzek, tak Polska miała swój plan przesiedleńczy „Akcja Wisła”, tak też i Polacy – zza Bugu, znaleźli się za Wisłą nad Odrą. I ten demoniczny amok trwa do dzisiaj. Nadal odnawia się tzw. śluby jasnogórskie zaprzedawania Polski demonicznym wpływom uosabianym przez ducha w postaci kobiety.
    Czyż tak trudno pomyśleć trochę i uświadomić sobie, że Bóg Abrahama, Izaaka, i Jakuba objawiony w Panu Jezusie Chrystusie jest jedynym Bogiem?

    Czyż nie czas wyrzec się wszelkich zwodniczych kultów uosabianych także przez wizerunki kobiet i nawrócić się do Boga?
  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan sprawcą upadku Polski
    5.4 Demony typu żeńskiego
    Królowa niebios Jer.7,18; 44,16-25

    „Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by robić pieczywo ofiarne dla królowej nieba, a nadto wylewają ofiary płynne dla cudzych
    bogów, by mnie obrażać. Czy Mnie obrażają – wyrocznia Pana – czy raczej siebie samych, na własną hańbę?” Jer.7,18-19.
    „Wszyscy mężowie, którzy wiedzieli, że ich żony składają ofiary cudzym bogom, i wszystkie kobiety stojące w wielkiej gromadzie oraz cały lud zamieszkujący ziemię egipską, w Patros, odpowiedzieli: Nie posłuchamy polecenia jakie nam przekazałeś w imię Pana. Raczej wprowadzimy w czyn wszystko
    co postanowiliśmy sobie: składać ofiary kadzielne królowej nieba, składać na jej cześć ofiary płynne, podobnie jak to my sami czyniliśmy [i jak czynili] nasi przodkowie, nasi królowie oraz nasi przywódcy w miastach judzkich i na ulicach Jerozolimy. Wtedy mieliśmy pod dostatkiem chleba, powodziło się nam dobrze i nie spotykało nas nic złego. Od czasu, gdy zaprzestaliśmy składać królowej nieba ofiary kadzielne i płynne, cierpimy niedostatek wszystkiego i giniemy od miecza lub głodu. A kobiety powiedziały: Ilekroć składamy królowej nieba ofiary kadzielne i płynne, czyż nie za wiedzą naszych mężów przygotowujemy dla niej ciastka z jej wizerunkiem albo wylewamy płynne ofiary?
    Jeremiasz zaś rzekł do całego ludu, do mężczyzn, do kobiet i do wszystkich ludzi, którzy dali mu tę odpowiedź: Czy Pan nie pamięta już i nie zachowuje w sercu ofiar, jakie składaliście w miastach judzkich i na ulicach Jerozolimy wy, wasi przodkowie, królowie, przywódcy i prosty lud? Pan nie mógł już znieść niegodziwości waszych postępków ani ohydnych czynów, jakie popełnialiście. Dlatego kraj wasz został obrócony w ruinę, w pustkowie, stał się przedmiotem klątwy, bez mieszkańców – jak to trwa do dziś. Za to, że składaliście ofiary kadzielne i grzeszyliście przeciwko Panu, że nie słuchaliście głosu Pana i nie postępowaliście zgodnie z Jego prawem, Jego przykazaniami i Jego rozporządzeniami, przyszło na was to nieszczęście, które znosicie dzisiaj.
    Następnie powiedział Jeremiasz do całego ludu i do wszystkich kobiet: Słuchajcie słowa Pańskiego, cały ludu judzki przebywający w Egipcie! Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Wy, kobiety, mówicie to własnymi ustami i wykonujecie własnymi rękami, mówiąc: Wypełnimy niezawodnie śluby, jakie uczyniłyśmy, by ofiarować kadzidło królowej nieba i wylewać na jej cześć płyny. Dobrze! Wypełniajcie więc swe śluby, wylewajcie płynne ofiary! Dlatego posłuchaj słowa Pańskiego, cały Judo mieszkający na ziemi egipskiej. Przysiągłem na swe wielkie imię – mówi Pan – że w całym Egipcie nigdy nie będzie już wzywane moje imię przez kogokolwiek z Judy, który by mówił: Na życie Pana!”Jer.44,16-26.

    Już w czasach Jeremiasza tj.650-586r.p.n.Chr. czytamy o potępionym przez Boga kulcie królowej niebios Jer.7,18. Na podstawie Bożego Słowa widzimy, że już wtedy Żydzi mieli bardzo mocne przesłanki, aby czcić jakąś królową niebios; Wypiekali „…ciasta z jej wizerunkiem…” 44,19. Już w tamtych czasach musiał ukazywać się Żydom jakiś demon w postaci kobiety – królowej. Jej wygląd musiał być znany, a wpływy uprawianego kultu musiały być autentyczne, gdyż Żydzi wyrabiali jego podobizny, oraz wyraźnie łączy-li okresy powodzenia i szczęścia ze ślubowaniem królowej niebios, spalaniem jej kadzidła, wylewaniem dla niej ofiar z płynów. Działo się to od pokoleń i brali w tym udział także królowie, książęta, a więc przywódcy narodu Jer.44,16-25.

    Także Polska jest krajem, gdzie jest uprawiany kult królowej niebios. Na podstawie Słowa możemy zweryfikować, czy to czasem nie ta sama „królowa” o której przestrzega Jeremiasz?
    Czy czczona jest w Polsce jakaś królowa i czy:?
    - ukazuje się w sposób nadnaturalny i czy są wykonywane przez ludzi jej kultowe wizerunki?
    - czy w jej kulcie brali udział królowie, książęta, ludzie ze szczytów świeckiej władzy?
    Prawdopodobnie żadnemu dorosłemu Polakowi nie trzeba udowadniać, że np. na tzw. Jasną Górę zjeżdżają się politycy z najwyższych szczebli w tym i ci, którzy do niedawna nie pokazywali się w kościołach.
    - czy składano jej ślubowanie, czy ślubowały jej kobiety – np. jakieś zakonnice, ludzie władzy świeckiej i religijnej?
    - czy w jej kulcie biorą udział przedstawiciele najwyższych władz Polski?
    - czy spala się jej kadzidło, czy okadza się jej wizerunki a także czy ludzie modlą się do niej (gdyż kadzidło symbolizuje modlitwę)? Oz.11,2.



    - czy czyni się to w miastach i na ulicach (procesje, pielgrzymki) czy w różnych miastach funkcjonuje kult królowej noszącej miano danego miasta?
    - czy składa się jej ofiary, czy wypieka się pieczywo, wafle, opłatki z jej wizerunkiem?



    - czy z uprawianiem kultu królowej łączy się jakieś pozytywne jej działania, które są przedstawiane jako argument usprawiedliwiający bałwochwalczy kult jako godny, wart dalszego kontynuowania?

    Jeżeli powtarzają się wyznaczniki kultu królowej niebios, to prawdopodobnie mamy do czynienia z tym samym demonem, który to duch - jak wiele osób, ma określone możliwości i pewne przyzwyczajenia.
    A nie zmienia swoich sposobów działania, gdyż albo nie ma innych możliwości, albo nie musi, gdyż ludzie stale są niezdolni zorientować się, że to oszukańczy duch przybierający postać królowej niebios.


    Czy wizerunek ten przypomina opis z Jeremiasza?

    O ekspansywnym działaniu pomocników demona królowej niebios, świadczą mnożące się w wielu miejscowościach kulty pomniejszych królowych przybierających imiona danej miejscowości Jer.11,13, jak też nazywające się matkami, lub innymi zachęcającymi imionami, atrybutami np:
    MB Królowa Polski, Królowa Świata, Królowa Nieba i Ziemi, Królowa Palestyny, Królowa Apostołów, Królowa Pokoju, Pani Fatimska Słoneczna Królowa, Królowa Rodziny, Królowa Aniołów, Królowa Tatr, Pani Gór, Zagórska Pani Bieszczadzka, Skałkowa, Matka Bożej Łaski, Zielna, Siewna, Od Zagubionych, Szkaplerzna, Królowa Różańca Świętego, Arka Pana, Różańcowa, Śnieżna, Gromniczna, Wspomożycielka Wiernych, Wieża z kości słoniowej (z litanii), Dobrej Drogi, Nieustającej Pomocy, Bolesna, Pajęczańska Matka Kościoła, Matka Miłosierdzia, Pięknej Miłości, Matka Zagłębia i Patronka Dąbrowy Górniczej, Brzemienna, Płacząca, Pocieszycielka Strapionych, Pocieszenia, Zwycięska, Bramy Nieba, Trzykroć Przedziwna, Wniebowzięta, …
    Częstochowska, Ostrobramska, Kalwaryjska, z Góry Karmel, Wysocicka, Skalmierzycka, Świętogórska z Gostynia, Licheńska, Fatimska, z Lourdes, Opolska, Kodeńska, Tuchowska, z Guadalupe, Domaniewicka, Bytomska, Chłopicka, Dąbrówki, Oliwska, Lubecka, Goźlińska, Pani Gniezna, Grodowiecka, w Lipinkach, Skalska, Kolembrocka, Korbielowska, z Sokala,… „Bo ile jest miast, tyle też bogów swoich,”

    Można się zastanawiać o skuteczności oddziaływania MB na daną okolicę jej kultowego urzędowania.
    W Oświęcimiu jest Kościół Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Ciekawe, czy zwożone do obozu w Oświęcimiu miliony mordowanych ludzi, Polaków, to byli niewierni, poganie i dlatego ich nie wsparła, czy może byli wierzącymi, ale na wspomożenie wiernych ze strony obrazu kościelnego nie ma co liczyć. Nawet jeżeli ten obraz jest umieszczony w tzw. sanktuarium!
    Samych sanktuariów maryjnych jest w Polsce ponad 200. W większości z nich znajdują się ukoronowane obrazy i figury kobiety z czego najwięcej z nich koronowano w XX wieku. I to pomimo wyraźnych ostrzeżeń z Bożego Słowa; „Rzemieślnik wygładził język tych bogów, sami zaś, pozłacani i posrebrzani, są oszustwem i nie mogą mówić. Jak pannie, która kocha się w strojach, oni robią wieńce na głowy swoich bogów. Dlatego niech będzie wiadomo, że rzeczy drewniane, pozłacane i posrebrzane są oszustwem. Wszystkie narody i wszyscy królowie (w tym i władca Watykanu) niech wiedzą, że nie są one bogami, ale dziełem rąk ludzkich i żadnego działania Bożego w nich nie ma.” Baruch 6,1-72.
    „Albowiem to, co wzbudza lęk u narodów, jest niczym, jako że jest drewnem wyrąbanym w lesie, obrobionym dłutem, rękami rzeźbiarza. Zdobi się je srebrem i złotem… [Posągi] te są jak strachy na ptaki wśród pola melonów,” Jer.10,3-5.
    O nieznajomości Biblii przez Polaków świadczy że; 1) Intensywnie ukierunkowują swoją pobożność na kult kobiety do czego są popychani przez odwieczne-go, zwodniczego demona.
    2) Tylko nie znający lub lekceważący Biblię będą się modlić do zmarłej kobiety (niezależnie kim była zmarła), które to wzywanie zmarłej jest grzechem, a dla Boga jest to obrzydliwością VM.18,10-11. Niektórzy duchowni wmawiają kult zmarłej kobiety jako pobożność i ufni Polacy bezkrytyczni w swej naiwności dają się oszukiwać. Obrazem tragicznej bezmyślności nie tylko Polaków jest to, że modlą się do zmarłej osoby nie mając żadnej możliwości weryfikacji; czy ta osoba w ogóle słyszy modlitwy? Przecież atrybut wszechobecności jest przynależny tylko Bogu.

    Żaden człowiek nie może być w jednym czasie w różnych miejscach – ani żywy, ani umarły!

    Modlący się w szczerości swych serc np. do matki Pana Jezusa, jaką mogą mieć pewność, że ona ich w ogóle słyszy?
    Skąd mogą wiedzieć, że ona akurat ma godziny urzędowania w Częstochowie, a nie w Ostrej Bramie, Lourdes, Skalmierzycach, Fatimie, Licheniu,…?
    Jaki jest sens zwracania się do ducha, bez możliwości weryfikacji, czy ten ktoś w ogóle mnie słyszy?
    To tak, jakby włączyć komórkę bez wybierania numeru i zacząć do niej mówić mając przekonanie że słyszy mnie osoba wg mojego przekonania. A jeżeli (zakładając fałszywą hipotezę) zwracam się do Marii, matki Pana Jezusa, to logicznym jest, że ona jako człowiek jest w stanie zająć się tylko jedną z małych grupek interesantów w danym miejscu na świecie.

    Jak zweryfikować; w którym sanktuarium urzęduje w danym momencie? Bo jeżeli jest w tym jednym, to w innych ludzie modlą się do powietrza, ku uciesze demonów.

    Dla czcicieli kobiety istnieje przekonywujący ich argument: bywają przypadki że modlitwy zanoszone w tym samym czasie w różnych miejscach świata do Marii, do królowej niebios są wysłuchiwane. Czyż nie jest to dowód, że jednak można się modlić do królowej niebios i ona wysłuchuje, pomaga?
    Kiedyś moja mama zadała księdzu „po kolędzie” pytanie: „Proszę księdza, jak to jest, że Jezus miał jedną matkę, a co miasto to inna matka boska; częstochowska, fatimska, ostrobramska… Jak myślicie, co ksiądz odpowiedział? Nic. Przemilczał.
    Po pierwsze już wcześniej ustaliliśmy, że żaden duch poza Bogiem nie ma możliwości bycia w różnych miejscach jednocześnie. Ale zgodnie z demonicznym systemem hierarchiczności królowa niebios musi mieć w każdym „maryjnym sanktuarium” swojego demona jako miejscowego przedstawiciela jej wpływów.
    Wiemy, że część z chorób jest spowodowana przez złe duchy. I teraz wystarczy, że od czasu do czasu któryś z chorobotwórczych demonów cofnie swój wpływ w miejscu sanktuarium i co? Człowiek odbiera uzdrowienie, łączy je z bytnością w sanktuarium, ze swoją modlitwą do ducha kobiety i wzrasta kult królowej niebios – zamiast uwielbienia dla Boga. Jeżeli pozornie dobre wydarzenie odciąga jednocześnie ludzi od podążania za Bogiem, od oddawania Bogu chwały to musi być to robota złych duchów. A dowodem iż są to zwodnicze działania demonów jest efekt; to, że funkcjonują tylko sanktuaria maryjne. A czemu nie ma sanktuariów Chrystusa? Odpowiedź jest prosta. Działanie suwerennego Boga nie jest uzależnione od szczególnego „uświęconego miejsca”, ale Bóg działa poprzez żyjących chrześcijan, którym dał dary Ducha Świętego w tym i dar uzdrawiania. Dlatego chrześcijanie biblijni nie posiadają żadnych szczególnych sanktuariów, a pomocy szukają bezpośrednio u Boga; na każdym miejscu.
    Demony powodują choroby, dolegliwości jak i trwałe upośledzenia także o charakterze psycho-fizycznym.
    Przy zadziałaniu Boga efektem jest:
    - uzdrowienie na skutek ingerencji Boga poprzez nadnaturalne naprawienie, odbudowanie, regenerację,
    - uzdrowienie na skutek Bożego uwolnienia od chorobotwórczego wpływu demonicznego, odcięcie demonów od człowieka i tym samym dolegliwość mija, gdyż gnębiciel nie może już szkodzić.
    Tego typu uzdrowienia dokonywane są przez Boga gdy w modlitwie zwracamy się z prośbą do Boga. I jeżeli dochodzi do nadnaturalnej ingerencji, to za tym działaniem musi stać Bóg, gdyż do Niego się zwracaliśmy z prośbą o pomoc Mt.7,9.
    Przy zwodniczym demonicznym „cudowaniu” w miejscach kultowych demony mogą (np. niby na skutek modlitwy do Marii) cofnąć swe chorobotwórcze wpływy. I co się dzieje? Pojawia się ulga, przychodzi zauważalna poprawa a ludzie stwierdzają: to cud, to cudowne miejsce, Bóg uzdrowił, Bóg sankcjonuje to cudowne miejsce, to ta kultowa osoba ma pośredniczące, uzdrawiające możliwości, to ten kultowy obraz, ta rzeźba… Trzeba ją czcić! Boga oczywiście też, ale tą osobę również!???
    W rezultacie dochodzi do tego, że zamiast wiary w Boga jest pokładanie ufności w tzw. „cudowne miejsce”, w umieszczony tam przedmiot kultowy; kawałek nieboszczyka (tzw. relikwia), obraz, posążek, kamień. Zamiast modlitw do Boga, odmawia się wyuczone regułki jako pacierze do czczonej osoby, do jakiegoś wizerunku, koniecznie przed pomocnym wizerunkiem i co jest grzechem: klękając przed bałwanem!

    Ilu ludzi ma świadomość wyrachowanego działania demonów; że przez cofnięcie dolegliwości wzbudzają kult ludzi dla sanktuarium, dla zmarłego człowieka? Tyle że w tych przypadkach to nie Bóg uzdrawia.
    To zwodnicze działanie demonów można obrazować; oszust obwiązał komuś nogę i zsiniała stopa. Oszust mówi; teraz posmaruję stopę cudowną maścią i sinica minie. Smaruje, po czym popuszcza ucisk… stopa odzyskuje normalny wygląd. Nieświadomy człowiek powie; maść pomogła, sanktuarium pomogło, obraz pomógł, posąg pomógł, święty nieboszczyk pomógł...
    W efekcie oszukany, nabrany, zamiast wznosić ręce do Boga wznosi się ręce do noszenia bałwochwalczych posągów, obrazów, kukieł... Zamiast wdzięczności w sercu za dzieło Jezusa na krzyżu, za Jego wsparcie w życiu, nosi się kultową galanterię religijną.
    A złe duchy patrzą na te trwające bałwochwalcze, fałszywe, kulty i mogą się póki co cieszyć - że ich sporadyczne decyzje, aby zaprzestać męczyć pojedynczych ludzi są tak bardzo skuteczne dla podtrzymania zwodniczego kultu kobiety. Jakże często zaangażowanie ludzi w tzw. kult maryjny jest o wiele bardziej intensywne niż w życie z Bogiem! Jak wielu ludzi ma fałszywe przekonanie, że życie z Bogiem polega na uprawianiu kultu kobiety nie uświadamiając sobie, że jest to grzech bałwochwalstwa?
  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan sprawcą upadku Polski
    STATYSTYKA UZDROWIEŃ
    Przy różnych maryjnych sanktuariach działają komisje weryfikujące uzdrowienia i liczące te kwalifikowane uzdrowienia.
    W Fatimach, Lourdach, Częstochowie naliczone jest po kilkadzisiąt uzdrowień. A teraz policzmy:
    Co roku na tzw. Jasną Górę pielgrzymuje powiedzmy milion ludzi. Bywa że więcej. I te pielgrzymki na skalę masową rozpoczęły się kilka wieków temu. W 2017r. odbyła się 407 pielgrzymka sieradzka.
    Ale niech to będzie 200 lat pielgrzymek.
    Zakładając, że w dawnych wiekach nie było tak masowego pielgrzymowania, oraz z powodu różnych utrudnień; wojny, podział kraju przez zaborców, ograniczenia finansowe i brak wolności chłopów pańszczyźnianych, mniejsza liczba ludności w Polsce oraz to, że katolików - czcicieli obrazu Mariam mimo że była większość, to nie wszyscy (protestanci, Żydzi, prawosławni) kilka wieków wcześniej pielgrzymowali do Częstochowy. Pielgrzymowało ograniczone grono pątników.
    Pielgrzymowanie na większą skalę rozpoczęło się dopiero w XIX wieku, a na masową w wieku XX.
    Gdy przyjmiemy, że przez 200 ostatnich lat pielgrzymowało średnio pół miliona ludzi rocznie, to daje to nam liczbę 100 milionów ludzi w ostatnich 200 latach.
    Na 100 milionów zostało uzdrowionych około 70 ludzi. Wychodzi jeden uzdrowiony na milion!
    Jaki jest sens marnowania czasu i pieniędzy na te wycieczki religijne do bałwochwalni, gdy uzyskanie tam praktycznej pomocy jest równe jak 1/milion. Gdyby te wydane pieniądze wydać na klasyczną medycynę, czy opiekę nad chorymi, to pożytek i ulga cierpiącym byłaby o wiele większa.
    A na dodatek z powodu kultowego traktowania obrazu Żydówki ludzie popełniają grzech bałwochwalstwa za który to grzech idzie się do piekła.
    Jasna Góra to nie sanktuarium, ale posterunek diabelski.

    Następnym ze sposobów zwodzenia demonicznego są pokazujące się ludziom duchy w postaci kobiety które nie tylko się ukazują, ale również:
    - stawiają wymagania,
    - obiecują coś,
    - zapowiadają różne wydarzenia.
    Pewna część ludzi traktuje te duchy jako matkę Pana Jezusa i zakładają że skoro to matka Pana Jezusa, to można jej ufać i trzeba ją słuchać jako pośredniczkę.
    Tylko jak wielu Polaków analizowało kiedykolwiek z Biblią w ręku występy tych duchów - w postaci kobiety i to co one mówiły?
    Zasadniczą i ponadczasową wartością dla człowieka jest posiadanie prawidłowej relacji z Bogiem, aby osiągnąć cel wiary – żywot wieczny.
    Dlatego też dla złych duchów podstawowym celem w odniesieniu do ludzi będzie przeszkodzenie im w posiadaniu tej prawidłowej z Bogiem relacji, która prowadzi do odebrania zbawienia. Złe duchy cofną swe chorobowe wpływy nawet jeżeli człowiek miałby być uzdrowiony – o ile gdy dzięki temu mogą odciągnąć człowieka od Boga. Niektórzy nie mogą uwierzyć, że diabeł może czynić dobrze. Dla diabła który jest ojcem kłamstwa oszukiwanie ludzi - nawet przy pomocy chwilowej ulgi od jego krzywd, jest jednym ze skutecznych sposobów odciągania od Boga. I gdy udaje mu się popchnąć ludzi do martwej religijności, do obrzydliwego bałwochwalstwa, do kultów zapoczątkowanych przez zjawy duchowe, to osiąga swój cel.

    To ekspansywne, aktywne oddziaływanie wysłanników demona królowej niebios ma wiele różnych wymiarów. O ile miejsca kultowe służą podtrzymywaniu samego kultu, to nie jest to główny efekt panowania królowej. Odciągnięci w kierunku fałszywych kultów nie nawiązują prawidłowej relacji z Bogiem. I w tym stanie zamieszania są bezbronni wobec działań demonicznych. Stąd złe duchy z dość dużą łatwością doprowadzają do pijaństwa, biedy, narkomanii, samobójstw, chuligaństwa, cudzołóstwa, brudu, bałaganu, zniszczeń - które występują na pewnych obszarach np. w dzielnicach seksu, niebezpiecznych ulicach, miejscach gromadzenia się ludzi związanych z trwaniem w pewnych grzechach, w zdemonizowanych rodzinach... W końcu dzieje się to w tzw. kraju rzymsko-katolickim i czynią to rzymscy katolicy stanowiący wg danych kościoła rzymsko-katolickiego 95% populacji Polaków. Powyższe konkretne przykłady wyraźnie pokazują:


    Komu tak naprawdę jest zaprzedany kraj!

    Jaki kult, takie owoce.

    Oczywiście matka Pana Jezusa nie jest demonem, złym duchem. To tylko złe duchy, demony, podszywają się pod Mariam i udają że są wysłannikami przekazującymi wolę Boga
  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan sprawcą upadku Polski
    5.5 Demony typu żeńskiego
    Artemida Efeska Dz.19,23-40
    Jakie były przesłanki dla kultu Artemidy Efeskiej?
    - Był przedmiot kultu – posąg, któremu przypisywano nadzwyczajność; iż podobno spadł z nieba Dz.19,35,
    - Efez „oddaje cześć wielkiej Artemidzie i posągowi”,
    - kult czci dla Artemidy obejmuje całą Azję i świat cały, (jak to było możliwe, aby tylu ludzi w tym i kształceni kapłani kultu, tak wielu dostojników, dało się nabrać na coś, co jest nieprawdziwe?),
    - przekonanie ludzi, że bóstwo ma mieć materialny wizerunek,
    - korzyści materialne kapłanów, rzemieślników, handlarzy dewocjonaliami, dla miasta którego sanktuarium przyciągało naiwnych pielgrzymów.
    W przypadku kultu efeskiego jego źródło niekoniecznie miało nadnaturalne pochodzenie. Natomiast niewątpliwie dorobiono do kultu Artemidy Efeskiej legendę o nadnaturalnym pochodzeniu posągu, o którym apostoł Paweł mówił „iż ci, którzy rękami są czynieni, nie są bogami.”
    W przypadku Efezu ludzie z jednej strony trwali w niewiedzy, w przekonaniu o nadnaturalnym uzasadnieniu dla bałwochwalczego kultu. Z drugiej strony uprawiany kult „dawał znaczne zarobki rzemieślnikom przy wyrobie świątyniek Artemidy…dobrobyt”. Kult ten miał wymiar międzynarodowy „której cześć oddaje cała Azja i świat cały”.
    Niestety do dzisiaj ludzie nie zmądrzeli i dają się nabierać na uprawianie kultów podobnych Artemidzie, gdzie serwuje się ludziom posąg, lub obraz o tajemniczym, cudownym podobno pochodzeniu i rzekomo cudownych właściwościach. Te niby cudowne inne Artemidy mają różne miejsca kultu i podobnie przyciąga się do nich ludzi mamiąc ich macierzyńskością, opiekuńczością, skutecznością wpływu i działania wizerunku bogini. A w rzeczywistości są to martwe sanktuaria fałszywych kultów w których zarabia się na nieświadomych niemałe pieniądze na sprzedaży kopii świątyniek, posążków, obrazków. Tam mieszkańcy i kapłani – gospodarze terenu, tzw. sanktuarium, czerpią „dobrobyt” z naiwności pielgrzymów odwiedzających jedno z wielu cudacznych miejsc w poszukiwaniu… czego?
    Demoniczne zwiedzenia przez wieki są powielane i są podobnie skuteczne. Także ludzie przez wieki nie chcą słuchać napomnień Apostoła Pawła : „… iż ci, którzy rękami są czynieni, nie są bogami.”
    Jakże kontrowersyjną postacią na tle przesłania Biblii i historii chrześcijaństwa jest przywódca jednego z kościołów, który przyjął imię między innymi Pawła, ale pomijał i lekceważył nauczanie Apostoła Pawła że „…nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka.” Dz.17,29. A przybierając złotem obrazy i posągi - podobnie jak to czynili bałwochwalcy Artemidy – pobudzał ludzi do naśladownictwa kultu kobiety, a Boga do gniewu.
    Analizując wcześniej teksty biblijne mówiące o różnych kobietach nie znajdujemy informacji, że czytamy o duchach. Czytając Biblię nie znajdujemy również informacji, że duchy, aniołowie, demony, mają płeć. Ale czytając o wpływach kobiet zauważamy, że miały one bardzo konkretny wpływ na postępowanie ludzi o kluczowym znaczeniu. I te kluczowe – męskie, postacie: mężczyźni, mężowie, ulegający presji żon, matek, mieli równocześnie duży wpływ na wielu innych ludzi. Np. Adam skuszony przez Ewę ma wpływ na całą ludzkość. Zwiedzeni przez własne pogańskie żony królowie żydowscy - sami zwodzili innych. Nie zdając sobie z tego sprawy byli bezwolnymi instrumentami w rękach kobiet, które to kobiety były z kolei pod wpływem demonów. Tak więc o ile wymienione konkretne kobiety nie były demonami, to jednak były to kobiety sterowane przez złe duchy i w bardzo konkretny sposób wpływały na mężczyzn. Analizując sposoby i zakres tych wpływów można rozpracować rodzaje, sposoby i techniki zwodzenia jakimi posługiwały się te duchy: w kuszeniu do jakich grzechów się specjalizowały?
    Ciekawe że są pewne rodzaje grzesznego funkcjonowania, które pojawiało się za pośrednictwem, przy udziale kobiet. Możemy się domyślać, że jeżeli demony próbowały instrumentów o osobowości, o charakterze kobiet, to jeśli kiedyś kobiety ulegały konkretnym wpływom i następnie same oddziaływały w ten sam wypaczony, grzeszny sposób na innych ludzi, to podobnie może być dzisiaj.
    Jeżeli jestem człowiekiem, który poddaje się podobnym wpływom jak to było np. u Machy, Izebel, Atalii, i moje życie ma niszczący, bezbożny, zwodniczy wpływ na innych ludzi, to niekoniecznie muszę być kobietą. Ale mogę mieć osobowość i charakter, podatność na kuszenia podobną, zbieżną z charakterem i osobowością, duchowością kobiety.
    Pewnym prostym sposobem weryfikowania podatności mężczyzny na te duchowe żeńskie wpływy jest podatność na wdzięki poganek, na szukanie towarzystwa kobiet bezbożnych – bo takimi są właśnie poganki. Jednym z tych sygnałów mówiących o skłonnościach do ulegania demonom specjalizującym się w kuszeniu kobiet typu Maacha, Izebel, Atalia jest pociąg do pornografii na zdjęciach i na filmach. Przecież jest to nic innego niż skłonność do bezbożnych, rozpustnych kobiet.
    Podobnie się sprawy mają, gdy chrześcijanie chcą mieć koniecznie żonę – męża i nie ma dla nich znaczenia, czy partnerem(ką) będzie osoba biblijnie wierząca. Branie sobie poganina za męża, pogankę za żonę świadczy o duchowych skłonnościach podobnych do Achaba i grozi samozniszczeniem.
    Także gdy chrześcijanie współżyją przed ślubem. Jest to uzewnętrznianie swojego pożądania do niepohamowanego zaspakajania swoich żądz.
    Ludzie na takie sposoby uzewnętrzniający swoje cechy mogą być podobnie - jak te biblijne kobiety, religijni. Tyle że w nieposłuszny Bogu sposób będą postępować jako mężczyźni, ale poddani demonom. Innym wskaźnikiem jest postawa wywyższającego się, pyszniącego się, dumnego, pragnącego mieć głos decydujący, chcącego łatwo zaspakajać zachcianki. Nawet kosztem życia innych ludzi jak czyniła to np. Izebel dla zaspokojenia Achaba.
    Następną cechą jest praktyczne nieposłuszeństwo Bogu i nie reagowanie na napominanie i na korektę.
    Taka postawa w efekcie prowadzi do otwartego buntu przeciwko Bogu i w efekcie bałwochwalstwa.
    Znamienne są okoliczności w jakich kończą swoje życie tacy ludzie. Spotykają ich tragiczne wypadki, nieuleczalne choroby, gwałtowna, bolesna śmierć.
    Poddani wpływom kobiet mieli niszczycielski wpływ na innych; na rodzinę, na kraj.
    Niekoniecznie trzeba być mężczyzną uległym wpływom konkretnej kobiety. Chociaż i tak bywa. Można być poddanym bezpośrednio wpływom demonów wyspecjalizowanych w sterowaniu niewiastami lub zniewieściałymi mężczyznami.
    Innym typem demonów są konkretne demony przybierające postać kobiety, ukazujące się w postaci kobiety, lubiące być czczone w postaci posągów, obrazów kobiet. Do nich należą demony np. Królowa Niebios, Artemida Efeska. One także mają swoje wymogi w stosunku do zwodzonych czy to kobiet, czy mężczyzn, czy dzieci.
    O tym, że to nie kobiety mają rolę przywódczą mówi wiele fragmentów Bożego Słowa (ITym.2,11-14; IKor.14,34-35; Ef.5,22-24), gdyż tak ustanowił to Bóg. Tak więc należy być zawsze ostrożnym, gdy pojawia się chcąca mieć wpływy kobieta, lub pojawia się ktoś w długich szatach, w sukniach i próbuje mieć – podobnie do biblijnych niewiast kusicielek, zwodzicielskie wpływy. W takich przypadkach nie powinno mieć dla nas znaczenia czy jest to kobieta, czy jest to mężczyzna w długich jak u kobiet sukniach, czy jest to duch o wyglądzie kobiety. Zawsze w takich przypadkach dobrze jest badać : ”... Pisma, czy istotnie tak jest.” i weryfikować nauczanie tej osoby, jej postępowanie, a także swoją własną postawę. Czy nie daliśmy się czasem zwieść, i czy czasem to nie demony przejęły nad nami kontrolę?
  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan sprawcą upadku Polski
    Od Artemidy do Teotokos

    Powyżej przedstawiłem biblijny wymiar kultu Artemidy Efeskiej.
    A teraz: co mówi nam historia na temat tego kultu.
    Świątynia Artemidy Efeskiej została ukończona około 550r.p.n.Chr. po około 120 latach budowy.
    Świątynia miała wymiary 111x55m. składała się z 127 kolumn (tylu było fundatorów – władców i miast)o średnicy 2,5m. u podstawy i wysokich na około 18m. Budowla była bogato zdobiona. Wewnątrz znajdował się (wg. Pliniusza Starszego) ołtarz z cedrową statuą Artemidy. New Encyklopedia Britannica mówi, że był wykonany ze złota, srebra, kości słoniowej i czarnego kamienia.
    Do dzisiaj zachowały się tylko kopie jej posągu, które przedstawiają stojącą kobietę z rozłożonymi rękami. Na głowie ma koronę, wokół głowy coś w rodzaju aureoli, i na tle tej aureoli wyobrażenie pszczół. Wokół górnej części ciała wianuszek jakby grona piersi. Od pasa w dół coś na podobieństwo sukni zwężającej się do kostek a na niej wyobrażenia miejskich wież lub pięć poziomów z lwami.
    Artemida której cześć oddawano w Efezie przyjęła wiele cech frygijskiej bogini Kybele. Kult bogini –
    matki opiekującej się ziemią, powietrzem i wodą, dającą życie i urodzaj, a również rządzącą cywilizacją.
    Bogini Kybele zwana też była Wielka macierz Bogów, Wszechrodzicielką, Wszechżywicielką, Matką Wszystkich Błogosławionych.
    W Efezie co roku w maju odbywały się trwające przez cały miesiąc obchody ku jej czci. Z całego greckiego świata przybywały do niej pielgrzymki z darami, a w czasach rzymskich każdy nowy namiestnik prowincji musiał przed objęciem urzędu złożyć hołd Artemidzie.
    Posąg Artemidy z IIw. przedstawia ją z czarną twarzą oraz czarnymi rękami i stopami.
    Posągi Artemidy obnoszono uroczyście po ulicach. Biblista R.B.Rackham pisze: „Wewnątrz świątyni [Artemidy były] zgromadzone jej (…) wizerunki, świątynki i przybory ze złota i srebra, które podczas wielkich uroczystości niesiono do miasta i z powrotem we wspaniałej procesji”. Święta te przyciągały setki tysięcy pielgrzymów, którzy przybywali z całej Azji Mniejszej, kupowali małe świątynki i wysławiali swą wielką boginię, panią, dziewicę i królową, „tę, która słucha modłów i na nie odpowiada”.
    W NCEncyclopedy czytamy: „Jako ośrodek pielgrzymek, Efez był uważany za miejsce pochowania [apostoła] Jana. A tradycja poświadczona przez Sobór Efeski (431r.) łączy ze Św. Janem Błogosławioną Dziewicę Marię. Bazylikę w której odbył się Sobór, nazwano bazyliką matki Bożej”. Biorąc pod uwagę słowa Pana Jezusa z krzyża możemy przypuszczać, że Jan opiekował się matką Pana Jezusa i stąd są podstawy aby przypuszczać, że także Mariam dokonała swego żywota w Efezie.
    Tak więc z jednej strony mamy pogaństwo z mocno zakorzenionymi kultami kobiet, a z drugiej coraz większego znaczenia i popularności nabiera chrześcijaństwo. Najpierw w 313r. (Edykt Mediolański) chrześcijaństwo zostaje zrównane z innymi religiami pogańskiego Rzymu, a nawet chrześcijaństwo staje się składnikiem ideologii państwowej: na sztandary i monety wprowadza się monogramy Chrystusa, biskupom przyznaje się uprawnienia urzędników państwowych, cesarstwo funduje budynki kościelne, a w 321r. niedziela staje się urzędowym dniem odpoczynku. Nieprawowierni chrześcijanie zostają wyłączeni z edyktu tolerancyjnego.
    Aż w 380 r. Teodozjusz Wielki dekretem nakazywał wszystkim mieszkańcom cesarstwa praktykowanie „religii wyznawanej przez papieża Damazego i Piotra, biskupa Aleksandrii”.
    Tak więc prześladowane na początku chrześcijaństwo zostaje proklamowane jako obowiązująca wszystkich w imperium rzymskim religia państwowa.
    Z nauki Bożego Słowa wynika, że chrześcijaństwo miało być sposobem na życie z Bogiem podejmowanym jako wolny wybór człowieka. Gdy stało się uprzywilejowaną i jedynie słuszną religią państwową to nie dziw, że członkami kościoła zostawali ludzie, którzy niekoniecznie chcieli żyć z Bogiem na Jego warunkach. Wielu z nich wchodziło do kościoła mimo że nadal w swoich sercach kultywowało pogańską religię przodków a chrześcijaństwo i jego zasady lekceważyli. Tym bardziej, że Pismo Święte w postaci obecnych Biblii nie było jeszcze dostępne szerokim rzeszom wiernych. Nie mówiąc o analfabetyzmie.
    Gdy zewnętrznym objawem przystąpienia do chrześcijan był chrzest, to wielu się chrzciło i w ten sposób zostawali włączani do kościoła. Podobnie było z chrzczonymi dziećmi, które w wieku dorosłym nie gwarantowały, że będą świadomie respektować Boga, a jako ochrzczone zostawały członkami kościoła. Tak więc dotychczasowe mniejszościowe chrześcijaństwo stało się większościowym kościołem którego członkami byli niekoniecznie chrześcijanie. Stąd już niedaleko było do tego, aby poganie w łonie kościoła zaczęli mieć wpływ na doktrynę kościoła i jego funkcjonowanie.
    Jakże tragicznym jest, że wystarczyło tylko 50 lat „upaństwowienia chrześcijaństwa” i w tym samym Efezie w którym wcześniej - zdesperowany apostoł Paweł zdecydowanie występował przeciwko kultom czegokolwiek i kogokolwiek prócz Boga, zostaje nadany matce Pana Jezusa tytuł Teotokos – Matki Boga, Matka Boska. Niewątpliwie tytuł ten byłby usprawiedliwiony, uzasadniony, gdyby to Mariam sprawiła, że Pan Jezus był Bogiem. Ale o Boskości Pana Jezusa świadczy On sam, „On to, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem… uznany za człowieka, uniżył samego siebie…” Flp.2,6-11.
    Tak więc tytuł Matka Boska nie był uprawniony dla Mariam, gdyż to nie za jej sprawstwem Pan Jezus został Bogiem, ale Syn Człowieczy był Bogiem nim urodził się z Mariam.
    Niestety w Efezie mimo zewnętrznego chrześcijaństwa nadal w sercach wielu ludzi tkwił kult dla Artemidy Efeskiej. Tak więc zamiast przyprowadzenia pogan do Chrystusa podmieniono im osobę kultu na matkę Pana Jezusa. Pozornie ulepszono sytuację zabierając kult Artemidy, ale w to miejsce tak naprawdę kult trwał nadal, tyle że pod zmienionym imieniem osoby kultowej.
    Gdy czytamy Pismo Święte, to powinniśmy sobie uświadomić, że tamta - sprzeczna z Biblią decyzja kultowa nie powinna mieć wpływu na chrześcijan.
    Czy możemy twierdzić, że demon królowa niebios posługując się przywódcami chrześcijan podmienił tylko nazwę kultu kobiety utrzymując nadal zasadę kultu, aby ludzie czcili kobietę zamiast Boga?
    Dowodem że to zły duch królowej niebios stoi za powstaniem kultu matki bożej są owoce, skutki tego kultu oraz podobieństwa kultu maryjnego do wcześniejszego kultu królowej niebios i kultu Artemidy Efeskiej.
    Jeżeli jest to powielenie kultu, to powinny być:
    - powinny funkcjonować świątynie kultowe zwane imieniem kultowej kobiety,
    - świątynie kultowe kobiety wyposażone w jej posągi, obrazy, powinien też być prowadzony handel tymi bałwanami podobnymi z założenia do kultowej kobiety,
    - obnoszenie jej kukieł, obrazów, podobizn po ulicach, co powinno być przez bałwochwalców traktowane jako pobożność
    - urządzane pielgrzymki do kultowych sanktuariów
    kobiety uznawane jako miejsca jej szczególnego, uświęconego wpływu,
    - występować też jako czarna kobieta, posąg, obraz,
    - wśród zwiedzonych wiara w moc sprawczą czczonej kobiety i modlenie się do niej ludzi,
    - wyobrażana jak królowa w koronie, dekorowana złotem, ubierana w szaty i nazywana królową,
    - okadzanie jej wizerunków, obrazów, posągów,
    - jej sanktuaria, kopie wizerunków w różnych miastach, powinna mieć przypisywane różne regionalne nazwy i cechy, oraz możliwości,
    - występować kopie, miniaturki jej wizerunków,
    - kultowa kobieta może występować w koronie, z aureolą, a wokół aureoli skrzydlate postacie – dawniej pszczółki, dzisiaj aniołki.
  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan sprawcą upadku Polski
    DUCHOWA RZECZYWISTOŚĆ W JAKIEJ ŻYJEMY

    W Chinach za 1/3 przestępstw w kodeksie karnym grozi kara śmierci. Rosja w czasach średniowiecza została opanowana przez ludy dalekiego wschodu i do dzisiaj –mimo kilku zmian ustrojów, jest krajem w którym życie człowieka ma niską cenę.
    Tak było w Japonii do XX w. gdy intensywniej zetknęła się z ludźmi z chrześcijańskich krajów.
    Duch śmierci objawia się z mocą także w Kambodży, do niedawna żniwo śmierci w Wietnamie. Duch pogardzający ludzkim życiem ujawnia się ze szczególnym okrucieństwem w zorganizowanych grupach przestępczych pochodzących ze wschodu, które mają opinię najbardziej bezwzględnych, gardzących ludzkim życiem.
    Innym przykładem są Indie, gdzie panowały religijne duchy zniechęcające do wysiłku dla przemiany życia i poprawy egzystencji. Zwodziły biedaków fałszywy-mi obietnicami lepszego życia w następnym wcieleniu, jeśli dzisiaj biedują. I ten kraj oszukanych biedaków eksportuje dziś na cały świat swoich cwaniaków- guru, aby oszukiwać i okradać zagubionych w swojej konsumpcji ludzi zachodu. Ciekawym jest, że członkowie najwyższych kast – w tym i kasty kapłańskiej, sami nie żyli w biedzie, a poprawa poziomu życia w Indiach nastąpiła dopiero pod wpływem chrześcijan.
    Innego rodzaju przykładem są kraje Ameryki Południowej. Pierwotną ludność ochroniła puszcza i kolonizatorom z Europy nie udało się wyplenić kultów pogańskich przez wycięcie ludności tubylczej. W tych warunkach niosący szczątkowe przesłanie Ewangelii kościół watykański, zasymilował się w wierzeniach z Indianami i importowanymi z Afryki do niewolniczej pracy murzynami. Stąd mamy dziś kulty voodoo szczególnie mocno funkcjonujące w (do niedawna rzymsko-katolickiej) Brazylii i innych południowo-amerykańskich krajach.
    Swoistą przeciwwagą dla typowo pogańskich krain są kraje chrześcijańskie, gdzie rozwijała się reformacja. Do dzisiaj Szwajcaria, kraje skandynawskie, Niemcy, Beneluks, są krajami dobrobytu i porządku. Pewnym wyłomem w historii Niemiec jest epoka hitleryzmu. Ciekawym jest, że właśnie w Berlinie znalazł się i jest do dzisiaj pogański ołtarz z Pergamonu o którym to Pergamonie Biblia mówi, że właśnie tam mieścił się tron szatana Obj.2,13.
    Życie Hitlera szukającego podpowiedzi u astrologów pokazuje nam jak wchodząc w związki z szatanem można doznać trochę zachęcającego powodzenia, aby w końcu ponieść całkowitą klęskę.
    Różne kraje, czy całe regiony kontynentów są opanowane przez pewne, szczególne grzeszne style życia jak np. kanibalizm w krajach tropikalnych, bieda w krajach produkujących narkotyki i niepohamowana konsumpcja, czy rozpasanie seksualne w krajach najbogatszych.
    W niektórych przypadkach można zauważyć coś jakby konkurowanie ze sobą różnych demonów, wzajemne ich animozje. Np. w krajach islamskich ostro tępione jest pijaństwo, narkomania, cudzołóstwo, chociaż mordowanie innowierców jest nakazem religijnym., a wielożeństwo – które biblijnie rzecz biorąc jest cudzołóstwem, jest dopuszczalne. Nie mówiąc o skutkach deficytu kobiet w kraju gdzie część mężczyzn ma po kilka żon.
    Mimo wrogości do narkomanii niektóre muzułmańskie kraje są producentami i eksportują narkotyki.
    W więzieniach tworzący coś jakby bractwo wzajemnego popierania się – grypsujący, dobierają się według pewnych zasad np. popełnionych grzechów (złodzieje, chuligani, bandyci), jednocześnie nawet zwalczając innych więźniów; homoseksualistów, krzywdzących dzieci, gwałcicieli. A przecież i jedni i drudzy popełniają grzechy mające też wymiar przestępstwa. Tyle że wg. wszelkiego prawdopodobieństwa są kuszeni przez różne, wyspecjalizowane w kuszeniu do różnych grzechów demony, zazdrosne o powodzenie (paradoksalne określenie; demon mający powodzenie – gdy skuteczniej niszczy ludzi) innych złych duchów.
    Demony wykorzystują też skłonność ludzi do wydawania wyroków na innych ludzi wg. ludzkiej miary, tendencji do oskarżania, oceny tego co dobre, a co złe. Bez odniesienia tych ocen do fundamentu Słowa Bożego nadal mnożą się niesprawiedliwość, krzywdy, cierpienia, zamieszanie, grzechy.
    Zwiastujący Ewangelię to tłumaczący na czym praktycznie polega prawidłowe odnoszenie się do Boga, podpowiadający; jak zgodnie z Pismem Świętym - jako Słowem od Boga, właściwie nawiązać relację z osobą Boga. I takie zwiastowanie jest jedną z form walki duchowej. Dany kraj może zostać zdobyty dla Chrystusa, gdy złożą się na niego liczne, regionalne, pojedyncze wygrane – nawracanie się ludzi do Chrystusa, aby świadomie żyć wg. Jego przykładu i nauki. A na przeszkodzie stoi zorganizowana i skuteczna wroga Bogu armia złych duchów.
    Nie wystarczy pokonać pojedynczych wrogich żołnierzy, czy wygrać pojedyncze bitwy. W walce duchowej dla efektywnego zwycięstwa potrzeba zwyciężyć pojedyncze złe duchy, ale przede wszystkim trzeba rozpracować i pokonać wrogie przywództwo.
    Gdy z jednej strony mamy informację, że Chrystus pokonał szatana, to ze strony wierzących pozostaje konieczność odebrania tego zwycięstwa, skorzystania z dzieła, które wykonał Chrystus.
    Jeszcze w Starym Testamencie czytamy o błędach nie doprowadzania walki do końca np. w wojnie Achaba z Benhadadem. Achab nie wykorzystał zwycięstwa Król.20,29-42, a w przyszłości miał za to zapłacić król i jego lud.
    Izraelici mieli swego nie pokonanego Benhadada. Polacy od wieków mają królową niebios.
    Polska rozpoczęła swoją drogę chrześcijańskiej religii – [można żyć z Bogiem w oparciu o Boże Słowo – być świadomym, z wyboru wyznawcą Pana Jezusa Chrystusa – Chrystusowcem - chrześcijaninem, albo uprawiać system ceremonialno obrządkowy, nawet z elementami Biblii, który jest tylko religią] pod koniec pierwszego tysiąclecia. To co wprowadzono pod przymusem na ziemiach Polski nie było biblijnym chrześcijaństwem a mieszaniną nauki Bożego Słowa i odstępstwa od Biblii. Gdy nakładał się na to powszechny analfabetyzm, brak dostępności Pisma Świętego nawet po łacinie, a w językach narodowych wcale, to nie ma się co dziwić że na chrześcijaństwo biblijne szans w tamtych czasach w Polsce nie było. Nie mówiąc o powszechnym przywiązaniu do pogańskich kultów przodków, które to kulty (magia, przesądy, topienie Marzanny, wróżby, modlitwy do zmarłych, amulety w postaci np. szkaplerzy, medalików, itp. cmentarne obrządki, bałwochwalstwo, dymienie-kadzenie, okultyzm, spirytyzm, gusła…) są żywe do dzisiaj.
    Kto w Polsce zdaje sobie sprawę z tego, że za Mieszka nie obowiązywał jeszcze celibat, a komunię spożywano pod dwoma postaciami; chleba i wina?

    Już na początku XIII w. pojawia się na północy ziem polskich krzyżacki zakon królowej niebios. Gdy zakon królowej niebios poniósł w 1410r. militarną klęskę, a następnie Polacy odparli nacisk żołnierzy królowej niebios z Marienburga, to sekularyzacja zakonu krzyżackiego tzw. Najświętszej Marii Panny (1525r. hołd pruski) i rozwój reformacji dawały szansę na zwycięstwo w Polsce Ewangelii. Niestety niedługo później Jan Kazimierz podtrzymuje najazd królowej niebios oddając Polskę pod opiekę demonowi. Ma ten duch w swoim charakterze to, że atakuje ludzi władzy i polski król też mu uległ. Przez to, że zaprzedał Polskę demonowi: rośnie potęga wpływu demonów, rośnie kult maryjny.
    Dziwnym zbiegiem okoliczności (?), gdy zbliża się upadek zakonu krzyżackiego tzw. NMP – Polska atakowana jest duchowo z drugiej strony. Pierwsza wzmianka o Częstochowie jest z 1220r. W 1382r. zostaje ufundowany klasztor i zakładają go Paulini z Węgier. Od początku funkcjonuje w towarzystwie przywiezionego z Rusi obrazu tzw. Matki Boskiej. Oczywiście od początku przypisuje mu się jakoby cudowne działanie. Tak jak było to w starożytności z królową niebios.
    Ciekawe, że klasztor w Częstochowie niewiele później (na początku XVII w, 100 lat po rozpoczęciu się w Europie reformacji) staje się warownią z rozbudowanymi bastionami. W połowie XVII w. Jan Kazimierz zaprzedaje Polskę demonowi królowej niebios i jednocześnie kult kobiety powoli wzrasta. Kult chroni nie Bóg, ale od początku warownia.
    Zakon krzyżacki, mistrz zakonu („Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami,” Mt.23,10) państwa krzyżackiego pozornie ewangelizował, ale w praktyce podbijał plemiona pogańskie, a przy okazji zajmował nowe ziemie i umacniał swe terytorialne zdobycze zamkami. Opierał swoje dzieło nie na miłości i miłosierdziu, ale na sile militarnej i warowniach.
    Paulini też zakon, tyle że rządzony nie przez mistrza, a przez zabronionego w Biblii ojca Mt.23,9. Powstali jako spadkobiercy swego protoplasty – św. Pawła Pierwszego Pustelnika ur. około 230r. w Egipcie.

    Po co pustelnikom warownia? Co ukrywają że trzeba to chronić aż w warowni? Co mają tak cennego, co boją się stracić, czego żałują innym, że aż obwarowują swoje skarby? Komu zawinili, że muszą chronić się aż za murami obronnymi naszpikowanymi armatami? Jak daleko posunięta jest ich niewiara, że nie ufają w ochronę Boga, tylko w militaria?
    Czym się różnią od zakonu krzyżaków, jeżeli podobnie do nich obwarowują się i dziwnym zbiegiem okoliczności podobnie do krzyżaków zajmują się uprawianiem kultu kobiety?
    Dlaczego wmawiają pospólstwu, a nawet możnym Polski pozorną opiekuńczość czczonej kobiety, gdy swoimi bastionami i armatami sami dowodzą, że na jej ochronie nie polegają?

    Gdy obserwujemy rozwój kultu maryjnego w Polsce łatwo uświadomić sobie, że to nic innego jak ataki królowej niebios na Polskę. Dziwnym zbiegiem okoliczności tak jak Izrael był atakowany przez wrogów raz z północy (Asyria, Babilon), raz z południa (Egipt) – tak podobnie Polska jest duchowo atakowana raz od Pomorza przez zakon krzyżacki, a następnie z południa od Węgier, z warowni poprzez zakon Paulinów.

    Życie chrześcijanina jest przyrównywane do walczącego żołnierza. A żołnierz już walczy, albo jest
    ćwiczony do walki. Jeśli mamy być zwycięską armią to powinniśmy znać wroga z którym walczymy, jego broń, strategię, jego możliwości i słabe strony. Ważna jest też znajomość kierunków z jakich naciera i kiedy to robi, jakie terytoria znajdują się pod jego kontrolą, co jest jeszcze w jego rękach, a co w naszych. Które punkty na polu walki mają strategiczne znaczenie? Jakie miejsca przeciwnika są najbardziej wrażliwe i rokują przyspieszenie zwycięstwa?
  • @Jan Paweł 22:30:43 Watykan sprawcą upadku Polski
    DUCHOWA RZECZYWISTOŚĆ W JAKIEJ ŻYJEMY Cd.

    Szczytowym osiągnięciem diabła jest doprowadzenie człowieka do wiecznego potępienia – odwrotnie niż jest to celem człowieka IP.1,9. Jest to o tyle dla diabła ułatwione, że świadomy bożych spraw człowiek bez dokonania wyboru pójścia za Bogiem jest w stanie nie zbawienia, potępienia.
    Widzimy, że diabłu wystarczy brak aktywności u potępionego człowieka, gdyż neutralność religijna, brak decyzji życia z Bogiem sprawia, że człowiek tkwi w potępieniu.
    Dla demonów najlepiej gdy człowiek nie zdaje sobie sprawy z istnienia Boga, gdyż to – bez wysiłku ze strony złych duchów, prowadzi do przegranego życia bez Boga, do potępienia. Jednak nawet nie znając Boga można żyć w sposób dający usprawiedliwienie Rz.2,12-15. W takich przypadkach diabeł będzie atakował też tych nie znających osobiście Boga, ale żyjących zgodnie z przekonaniem sumienia; żeby chociaż troszkę pogrzeszyli wbrew sumieniu.
    Następna grupą ludzi będą świadomi istnienia Boga, ale nie znający Go z informacji pochodzących od Niego samego. Tych będzie diabeł starał się zapędzić do uprawiania jakiejś martwej religii. Stąd taka mnogość różnorodnych religii o stawianych wyznawcom wysokich wymogach zaangażowania, aby nie mieli ani siły, ani czasu na zastanowienie się i poszukiwanie prawdziwego Boga. W niektórych jak np. w islamie jest zakaz posiadania Biblii, zakaz dyskusji z chrześcijanami na tematy wiary.
    Są to różne religie i kulty typowo pogańskie.
    Część ludzi jest świadoma prawdziwego Boga i w różny sposób wyrażają swą gotowość życia z tym prawdziwym Bogiem na Jego zasadach. W takich przypadkach szatan będzie robił wszystko, aby za-kłócić w mniej lub bardziej subtelny sposób relację człowieka z Bogiem. Najprościej zamotać takich często szczerych ludzi do aktywności w kościele uprawiającym mieszaninę biblijnej nauki i obrządków prowadzących do potępienia. Np. wprowadzić ludzi w bałwochwalstwo polecając je jako pobożność.
    Historia chrześcijaństwa pokazuje nam, jak to czynił nasz przeciwnik. Jego najdrastyczniejsze sposoby, to doprowadzenie do fizycznego wyniszczenia chrześcijan przez różne prześladowania. Równolegle kusi samych wierzących - tych co przyjęli zbawienie, do odejścia od Boga, albo chociaż do życia w grzechu. Kusi przez innych ludzi, przez sytuacje życiowe, okłamując wierzących w ich sumieniach, wprowadzając w różne herezje. Żeby chociaż zmniejszyć ich zaangażowanie w życie z Bogiem. Swoistym oszustwem szatana które na trwałe udało mu się wprowadzić do chrześcijaństwa było przesunięcie autorytetu za Słowa od Boga na ludzką naukę. Było to skuteczne działanie już w czasach ST:
    „Obłudnicy! Dobrze powiedział o was prorok Izajasz: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swoim daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi>>.” Mt.15,7-9, jak i w czasach NT „Uchylacie przykazania Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji,.” Mk.7,8. Jezus Chrystus takie myślenie określa jako szatańskie Mk.8,33 i to nawet odnośnie samego apostoła Piotra.
    Wiele tzw. historycznych kościołów dało się nabrać na to szatańskie zwiedzenie i do dzisiaj opierają swe doktryny na ludzkich wymysłach, ludzkiej tradycji Mt.15,3-6 „…Dlaczego i wy przekraczacie przykazanie Boże z powodu waszej tradycji? … I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże.”
    Żyjemy w kraju, w którym statystycznie największą ilość członków ma sterowany przez kurię watykańską Kościół Rzymsko-katolicki, którego doktryna opiera się na Biblii, ale i też na ludzkich wymysłach: na tradycji tego kościoła, oraz na Ojcach Kościoła (czyli nauce uczni apostołów i uczniów uczni). A zgodnie z nauką Jezusa Chrystusa ten kto przedkłada ludzkie sprawy nad Boskie jest nazwany szatanem Mk.8,33. Skala poddania się Polaków ludzkim i szatańskim wymysłom świadczy o potężnym wpływie szatana na ludzi w Polsce. W następnej kolejności należy przeanalizować jakie z ludzkich wymysłów są najszerzej propagowane przez kościoły uprawiające religię o charakterze chrześcijańskim, aby zorientować się jakich demonicznych hierarchów wziął sobie do pomocy w Polsce szatan;
    - Jakie osoby – poza Bogiem, są najbardziej , najliczniej czczone w Polsce?
    - Jakiego typu niebiblijne obrzędy religijne gromadzą największe ilości ludzi?
    - Jakie niebiblijne sposoby, miejsca, osoby są związane z zaangażowaniem religijnym Polaków?
    - Do kogo, do czego oprócz Boga modlą się Polacy a może nawet modlą się więcej i częściej niż do Boga?

    Gdy odpowiemy sobie na te pytania to widać poprzez kogo sprawuje swe rządy w Polsce szatan.

    Miejsce gromadzące największą ilość oddających bałwochwalczą cześć Polaków jest wg wszelkiego prawdopodobieństwa miejscem trony demonicznego księcia wpływającego na Polskę. Jeżeli poprawnym jest odczytanie z Biblii o hierarchiczności świata złych duchów to należy się spodziewać, że książę nad Polską będzie posługiwał się poddanymi mu demo-nami, które będą pokrewne w działaniu i charakterze do księcia. Demony jak ambasadorowie lub jak szefowie oddziałów lokalnych będą w podobny do szatana i jego księcia sposób oddziaływać w jak największej ilości miast.
    O takiej logice wpływu demonicznego mówi nam już w starożytności prorok Jeremiasz gdy zarzuca bezbożnikom, że „Bo ile masz miast, tyle też bogów…Ile ma ulic Jerozolima, tyle wznieśliście ołtarzy Hańbie, ołtarzy kadzielnych dla Baala.” Jer.11,13.
    Jeżeli szatan działa do dzisiaj podobnie w Polsce, to w takim przypadku w wielu miejscowościach winny być czczone podobne do księcia w nazwie inne, po-mniejsze osoby; w rzeczywistości demony, Jer.2,28.
    Tym uzewnętrzniającym się w Polsce zwiedzeniem jest demon królowej niebios, który podszywa się pod osobę matki Pana Jezusa i w wielu miastach jest czczony jako tzw. matka boska + często dodawane jest imię miasta, lub jest nazywany też matką boską + dodawany jest jakichś przypisywany demonowi atrybut.
    A nawet dzieci wiedzą, że Pan Jezus miał jedną matkę i że jedynym krajem który odwiedził poza Izraelem był Egipt.
    Ze względu na kontrowersję jaką może wywołać u niektórych Polaków powyższy tekst należy stwierdzić jednoznacznie, że Mariam, matka Pana Jezusa nazywana w Polsce Marią nie jest demonem.
    To tylko demon, zły duch królowej niebios występujący jako duch pod postacią kobiety w koronie podaje się za Mariam, podszywa się pod nią i przez wielu nieświadomych ludzi - szczerych przed Bogiem, ale nieświadomych Biblii, oszukanych, zabiera się za uprawianie oszukańczego kultu.
  • @von Finov 13:48:23
    Von Finov sam się tak natrudziłeś? czy dostałeś od oficera prowadzącego te gotowce? to jest przecież elaborat na dobrych parę godzin robot. Wliczając w to szukanie po źródłach to cały dzień zejdzie na tym jak nic...
    Naprawdę aż tak bardzo Ci się chciało tyle napisać? Bo to jest chyba jkiś rekord nawet na skalę całego Neonu24, a może i innych blogów także...
    Ty naprawdę tak sądzisz? Czy ktoś Ci za ta pracę płaci?
  • @von Finov 13:48:23
    To jest doprawdy szczyt chamstwa, żeby komuś tak zapaskudzić blog swoim bredniami, tak jak ty zrobiłeś to u Jana Pawła.
  • @Jan Paweł 15:34:35
    Drogi Janie P!

    Doszedłeś do logicznego wniosku, że taki obszerny materiał wymagał długiego czasu, aby go opracować.
    Jak się łatwo zorientować, żyjemy w kraju opanowanym przez korporację religijną udającą Kościół i uzurpującą sobie prawo do decydowania o losie narodu polskiego.
    Z drugiej strony mamy dość ograniczonych duchowo Polaków, nie znających historii, nie znających Bożego Słowa. Przykład Twojej osoby wskazuje, że religijny ignorant ulega bezmyślnie propagandzie Watykanu i nawet staje się takim szabesgojem Watykanu. Być może masz takie szczere przekonanie, że Watykan i jego funkcjonariusze to taka prawdziwa agenda Pana Boga. I żeby pomóc Polakom żyjącym w atmosferze oszukańczej propagandy Watykanu, swego czasu opracowałem sobie materiały na powyższe tematy. I aby być uczciwym dyskutantem, przedstawiłem rzetelną i obszerną analizę odnoszącą się do Twoim fałszywych twierdzeń.
    Z drugiej strony wątpię, abyś był w stanie przeanalizować zamieszczone przeze mnie materiały. Gdy nadal będziesz obstawał przy fałszywej propagandzie Watykanu to tym samym potwierdzisz, że nie jesteś zdolny do uczciwej analizy argumentów, gdy kłócą się z Twoimi dotychczasowymi poglądami.
  • @Lotna 17:04:34
    Domyślam się, biedna Lotno, że nawet nie przeczytałaś moich opracowań. Gdybyś je przeczytała, to nie nazwałabyś ich bredniami.
    A wydając opinię co do tekstu, którego nie przeczytałaś, dyskredytujesz siebie i swoje możliwości intelektualne.
  • @von Finov 22:53:19
    Na dodatek swoją pychą obrażasz jeszcze moich gości. Skąd wiesz, że to Ty akurat masz rację?
  • @von Finov 22:50:24
    Finov, nie ściemniaj, masz gotowce od Zboru Królestwa Świadków Jehowy, którzy pozmieniali Biblię w taki sposób, że najpierw jacyś magicy "przetłumaczyli" (chyba tak jak Luter:-) Pismo Święte na język angielski a potem tak "przetłumaczoną" (czyli pozmienianą), tłumaczyli już na wszystkie języki świata. Więc jeżeli ktoś został obdarowany "Pismem Świętym" przez jakiegoś Świadka Jehowy (u których podobno jest najwięcej samobójstw) to ma Biblię sfałszowaną.
    Więc te Twoje ściemy są przygotowane przez Twoich braci, starszych braci itd...

    Czytałeś ten mój tekst? Chyba nie, bo gdybyś czytał, do doczytałbyś się, że za nie uznanie Św Piotra, Rosja zapłaciła ciężką karę Rewolucji Październikowej, więc wyciągnij wnioski z tego,bo jak widzisz, ciężko za takie plugastwa które piszesz, się płaci.
    Serdecznie Cię pozdrawiam
  • @Jan Paweł 07:29:23
    Drogi JP!

    Będąc uczciwym rozmówcą powinienem być otwarty na krytykę, ale taką rzetelną, uargumentowaną przekonywującymi danymi. I jestem gotowy zapoznać się z Twoimi analitycznymi argumentami.
    Ale... Po pierwsze! Czy możesz uczciwie powiedzieć, że przeczytałeś, przeanalizowałeś moje wywody i argumenty?
    Bo jeżeli odnosisz się do moich wpisów, ale ich nie przeczytałeś, to sam sobie wystawiasz świadectwo co do swego poziomu rozmówcy i własnej uczciwości.
    Tak więc moje precyzyjne pytanie: Czy przeczytałeś moje powyższe wpisy?
    Po drugie! Czy przeczytawszy je, przeprowadziłeś analizę ich zgodności z Bożym Słowem? Jakie niezgodności znalazłeś?

    Domyślam się, że nie przeczytałeś moich wpisów i spodziewam się raczej uników, a nie rzetelnej dyskusji z Twojej strony. Taki klasyczny watykański katolik.

    A co do mojej racji. Jeżeli nie potrafisz przedstawić w moich argumentach błędów rzeczowych, merytorycznych, odstępstwa od Biblii, to sam potwierdzasz, że mam rację.
  • @Jan Paweł 07:33:54
    Drogi JP!

    Materiały które powyżej wkleiłem są moimi własnymi opracowaniami. A zarzucanie mi, że są to materiały Świadków świadczy o Twoich brakach w świadomości herezji Świadków. Gdybyś je znał to byś wiedział, że to co pisałem nie pochodzi od Świadków, gdyż kłóci się z ich teologią.
    Zgadzam się z Tobą, że ich tłumaczenie Nowego Świata nie jest rzetelnym tłumaczeniem Biblii. Tyle że ja w moich cytatach posługuję się watykańską Tysiąclatką. I znowu wychynęły Twoje braki w edukacji.

    A biorąc pod uwagę zaprzedanie Polski i Polaków demonowi królowej niebios łatwo się przekonać, jak od wieków demolowana jest Polska.
  • @von Finov 13:10:27
    Mój post ma godzinę wstawienia na blog 10:36 a Twój ostatni z tych obszernych 14-tu komentarzy ma godzinę wstawienia 13:48. Czyli wychodzi na to, że opracowałeś z przewertowaniem źródeł, uporządkowaniem i opracowaniem każdego komentarza w ciągu ok 13min jeden bardzo obszerny komentarz? I tak sprawnie, szybko poszło Ci aż z 14-toma komentarzami?
    Jesteś taki gigant?
    Na pewno sam to wszystko zrobiłeś? Gratuluję, bo ja w życiu nie miałbym takiej wydajności, nawet gdybym miał to wszystko w głowie.
  • @Jan Paweł 19:55:41
    Drogi JP!

    Materiały które wklejałem mam opracowane już kilka lat temu. Ja ich nie redagowałem na bieżąco, a tylko wklejałem z moich zasobów. Zakres tych opracowań jest na tyle obszerny, że kiedyś redagowałem je kilka miesięcy.
    Nie musiałem ich poszukiwać w różnych miejscach, gdyż mam to w postaci jednego dokumentu. Biorąc pod uwagę, że te dokumenty są trochę obszerniejsze i posiadają trochę zdjęć, to rzeczywiście potrzebowałem kilkanaście minut na zweryfikowanie i przycięcie niektórych z tych wpisów.

    Widzę, że zamiast zająć się merytoryczną analizą tych moich wpisów, krążysz wokół nich korzystając z różnych pretekstów, aby tylko nie podjąć się rzetelnej analizy tych moich wpisów. Typowy watykański katolik. Maksimum uników, zero merytorycznej analizy zagadnienia.

    I później nie dziw się, że młodzież kpi sobie z księży, którzy nie są w stanie podjąć rzeczowej rozmowy na niewygodne zagadnienia. Dopóki mogą niezakłócenie oprawiać pół przedstawienia swój kieliszek i mówić kazania bez trudnych pytań, to jakoś sobie radzą. Ale w przypadku konfrontacji, to albo wzywają policję, albo uciekają. Tak jak Ty.
  • @von Finov 21:44:22
    A Twoi koledzy np KarenOr, czy Grzegorz60 też mają te same zasoby? dostajecie konkretny przydział na post?
  • @Jan Paweł 22:38:01
    Drogi JP!
    Nie ze wszystkim zgadzam się z nimi. ostatnio nawet Keren mnie zbanował. Ale to drugorzędne zagadnienie.

    I jest tak, jak pisałem wcześniej. Unikasz merytorycznej dyskusji. Spróbuj się odnieść do moich wpisów. Czy się z nimi zgadzasz, a jeżeli nie, to podaj biblijne argumenty, co takiego niebiblijnego napisałem.
  • @von Finov 23:40:48
    Wy między sobą możecie się nawet dla niepoznaki banować, bo i tak jeden drugiemu nie będziecie przeciez wstawiać tych samych banialuk:-)
  • @von Finov 23:40:48
    Von Finov, tak przeglądałem te "Twoje" wypociny i widzę, że choćbyś nie wiem jak się napocił, to nie ma siły by w 13 min napisać jeden taki komentarz i jeszcze szukać w źródłach.
    Ilu was tam siedzi w tej centrali płatnych trolli?
  • @Jan Paweł 07:30:56
    https://youtu.be/uRkp_0Qmz9k
  • @Jan Paweł 07:30:56
    https://www.youtube.com/watch?v=a4W3rNl1HFg
  • @Jan Paweł 07:30:56
    https://www.youtube.com/watch?v=kT_1t9XMmoY

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031