Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
67 postów 8785 komentarzy

Żyjemy, jakby Boga nie było.

Jan Paweł - ... a co potem?

Nasze Zbawienie lub potępienie, realizuje się tu i teraz

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Okres Wszystkich Świętych, to czas który skłania nas do refleksji : po co tu na tej Ziemi, jesteśmy?

      W powszechnym mniemaniu sądzimy, że Święci, to tylko ci, którzy są na ołtarzach bądź wymalowani na obrazach czy ścianach kościołów. Zazwyczaj budzą oni w nas poczucie tak wielkiej przepaści między nimi a nami, że nawet nie próbujemy się do nich porównywać.

A przecież, gdy sięgniemy do tzw żywotów Świętych, to możemy dostać co najmniej olśnienia, że zazwyczaj byli to tacy ludzie jak my a czasami o wiele gorsi (w ziemskiej ocenie).

Weźmy, jako przykład pierwszy z brzegu, Św Siostrę Faustynę, czyli kiedyś za życia na Ziemi Halinę Kowalską, prostą wiejską dziewczynę, po 3 klasach szkoły podstawowej.

Czym ona wyróżniła się, że jest obecnie bardzo blisko Pana Boga?

Otóż, wyróżniła się tym, że przyjęła zaproszenie od Pana Jezusa do „współpracy” z Jego Łaską, ujmując to skrótowo.

(Po więcej o Św Siostrze Faustynie, bardzo gorąco zapraszam, do obejrzenia wyjątkowo ciekawego cyklu krótkich felietonów pt Rozmowy o Miłosierdziu. Tu jest pierwszy z nich :

www.youtube.com/watch  )

Pewnie ktoś powie, ale Halina Kowalska pochodziła w bardzo religijnej rodziny, więc Pan Jezus wybrał ją właśnie dlatego.

A czym w takim razie zasłużył się Panu Jezusowi Św Paweł?.

Przecież można o nim powiedzieć że był – znowu ujmując to ogólnie - rozbójnikiem.

Co jednak łączyło Św Pawła i Św Siostrę Faustynę?

Otóż, oboje powiedzieli Panu Jezusowi TAK, na Jego zaproszenie ich "do pracy w winnicy”.

 

Wiemy z Pisma Świętego z Przypowieści o Zarządcy winnicy, który o różnych porach dnia wychodził na miasto, by nająć robotników, że wszyscy, którzy odpowiedzieli twierdząco na Jego zaproszenie do pracy, niezależnie od pory dnia o której zostali zaproszeni, dostali od Zarządcy takie samo wynagrodzenie, czyli jednego denara.

Wiemy, że Pan Jezus pod pojęciem denara, miał na myśli nasze Zbawienie.

 

Nie przegapmy więc tego zaproszenia do współpracy z Panem Jezusem, nie wiadomo czy jutro będziemy jeszcze tutaj na Ziemi, bo tylko tu na Ziemi możemy odpowiedzieć na te nieustanne zaproszenia Pana Jezusa i Matki Boskiej do współpracy z Nimi.

Pan Jezus zaprasza każdego z nas, obojętnie czy pochodzisz z rodziny bardzo religijnej, czy jesteś wokalistą zadeklarowanego, grzeszącego codziennie zespołu satanistycznego.

 

Oby któreś tam święto Wszystkich Świętych, było także i naszym świętem, bo jesteśmy tu na tej Ziemi, tylko po to.... by zasłużyć na Zbawienie, bo nie ma innej pośredniej alternatywy, albo Zbawienie w Jezusie Chrystusie, albo potępienie w piekle.

A nasze Zbawienie, jest możliwe tylko i wyłącznie, po naszym TAK powiedzianym Jezusowi Chrystusowi.

KOMENTARZE

  • @
    //Oby któreś tam święto Wszystkich Świętych, było także i naszym świętem, bo jesteśmy tu na tej Ziemi, tylko po to.... by zasłużyć na Zbawienie, bo nie ma innej pośredniej alternatywy, albo Zbawienie w Jezusie Chrystusie, albo potępienie w piekle.//
    5*


    http://antykomunista.neon24.pl/post/146135,uroczystosc-wszystkich-swietych
  • @Husky 17:18:44
    Bardzo ładnie to napisałeś. Jako uzupełnienie dodałbym link do nabożeństwa za dusze Czyśćcowe :
    https://www.youtube.com/watch?v=EEWipSNon1s

    Warto modlić się za dusze Czyśćcowe, bo one nam tego nie zapomną.
    A jak to było ważne, dowiemy się gdy już będziemy TAM, oby od razu w Niebie z pominięciem Czyśćca
  • @von Finov 01:32:05
    Piszesz "Tak więc gdy stykamy się z jakimś zagadnieniem odnoszącym się do Boga, Kościoła, religijności, obrządków, świąt, pobożności, do spraw duchowych… to jedyną podstawą do weryfikacji co do poprawności danego zagadnienia jest Boże Słowo Starego i Nowego Testamentu."

    No, nie tylko, bo Pan Jezus powiedział Swoim apostołom w czasie Ostatniej Wieczerzy : "wiele jeszcze chciałbym wam powiedzieć, ale teraz nie jesteście jeszcze na to gotowi".

    Więc w czasie tych 2tyś lat Pan Bóg wiele razy poprzez mistyków dawał nam Swoje Przesłania, czyli także Słowo Boże.

    Jak wiemy różni magicy pozmieniali Pismo Święte wg swojego uznania. Jednym z nich był Marcin Luter, który w sposób bardzo znaczący powyrywał wiele rozdziałów Pisma Świętego a inne pozmieniał.

    Pan Bóg pewnie o tym wiedział, że ludzie będą narażeni na działania różnych fałszerzy i pysznych guru i dlatego już w Wieczerniku zapowiedział że będzie do nas przychodzić.

    Ale co zrobili ci różni magicy/fałszerze/zdrajcy?
    ...ano, powiedzieli nam,
    że te uznane przez Kościół, dawane nam na przestrzeni tych 2tyś lat Orędzia Pana Boga są prywatne, więc nieobowiązujące...
  • @Jan Paweł 07:52:05
    Co więc mają zrobić zwykli, zagubieni już w tym wszystkim ludzie?

    Na to pytanie daje nam odpowiedź Sama Matka Boska w Swoich Orędziach :
    MÓDLCIE SIĘ I NAWRACAJCIE SIĘ. MÓDLCIE SIĘ CODZIENNIE NA RÓŻAŃCU.
    Jaką moc ma Różaniec, to najlepszą opinię zrobiły tej modlitwie... diabły na egzorcyzmach, które boją się Go jak... święconej wody.

    Nie ulega wątpliwości, że każdy kto żyje życiem sakramentalnym, stara się być blisko Pana Boga modlitwą, prosi w pokusach i innych ważnych momentach Pana Jezusa i Matkę Boską słowami : "Jezu proszę Cię, Ty sie tym zajmij", moja Matko, proszę Cię, Ty sie tym zajmij"

    Każdy, kto w ciągu dnia, wiele razy zwraca się do Pana Jezusa i Matki Boskiej aktami strzelistymi np:
    "Któryś cierpiał za nas rany,
    Jezu Chryste zmiłuj sie nam nami"

    "Jezu cichy i pokornego serca,
    uczyń serca nasze wg serca Twego"

    "I Ty Któraś współcierpiała,
    Matko Bolesna przyczyń się za nami"

    Każdy, kto w ciągu dnia np przed każdą pracą, ważną rozmową, podjęciem jakiejś decyzji itd wzywa krótką modlitwą Ducha św,

    Każdy kto odpowiada na wezwanie Pana Jezusa do oprawiania nabożeństw pierwszo- piątkowych
    https://parafiacudzynowice.pl/dlaczego-pierwsze-piatki-miesiaca-sa-takie-wazne/
    oraz odpowiada na wazwanie Matki Boskiej do odprawiania nabożeństw pierwszo-sobotnich :
    http://soboty.pl/

    Już jest na drodze do doskonalenia się w Wierze i na dobrej drodze do Pana Boga
  • @Jan Paweł 07:52:05
    No, nie ulega także wątpliwości, że czytanie Pisma Świętego, ale także właśnie żywotów Świętych i uznanych przez Kościół Orędzi Pana Boga dawanych nam przez te 2tyś lat przez mistyków (będących niejako uzupełnieniem Pisma Świętego), jest kanonem budowania swojej Wiary.

    Takim Uzupełnieniem z całą pewnością np było Dzieło Św Siostry Faustyny (która przecież była mistykiem i te jej objawienia były przecież "prywatne"), które Jan Paweł II nazwał Ewangelią Miłosierdzia Bożego.
  • @von Finov 17:09:59
    Widzę że wiele się natrudziłeś, ale pochwal się gdzie kupiłeś to pismo święte (z małej litery, bo juz pobieżne czytanie Twoich produkcji spowodowało że ja laik, trafiłem na herezje)?

    Czy rzeczywiście wszyscy wierni będą świętymi?
    Czy dobry biskup, to taki, który ma tylko jedną żonę?

    To tylko dwie perełki które mi się nasunęły po pobieżnym czytaniu.
    Jesteś protestantem? zielonoświątkowcem? czy świadkiem Jehowy?
  • @von Finov 23:23:18
    Za Ciebie drogi von Finov też się wezmę jak znajdę więcej czasu bo strasznie długie wpisy czynisz. W wielu kwestiach masz rację ale widziałem też błędy, z tego co pobierznie i wyrywkowo przeczytałem.
    Wiedzę masz lepszą od obecnego adwersarza... Ale.
    Pozdrawiam.
  • @Franek Ganek 23:46:35
    Za von Fonowa trzeba się modlić, bo on ma (jakąś) wiedzę (może ktoś mu podsuwa gotowce), ale niestety nie ma Wiary i bluźni.
    Więc jest -mówiąc ogólnie - na złej drodze.
  • @von Finov 23:36:28
    von Finov popraw się, bo walczymy tutaj wszyscy z osobna na swoje Zbawienie w Chrystusie.
    Bluźniąc na Jego Matkę (i naszą, bo Chrystusa dał nam Ją na Krzyżu) nie jesteś na drodze do Zbawienia, choćbym nie wiem ile się tutaj jeszcze rozpisał.
    Czynisz zamęt typowy dla heretyków, czyli łączysz Prawdę z herezją.
    Wiesz jak kończą heretycy? Obejrzyj sobie ten film :
    https://www.youtube.com/watch?v=AN3HvPLVruw&t=98s
    a potem tutaj masz opowieść jednego z twórców tego filmu (teżkoniecznie obejrzyj)
    https://www.youtube.com/watch?v=rn-LGREEb_A&t=2106s
    Pozdrawiam Cię na tą Twoją drogę nawrócenia
  • Strzeżmy się wszyscy fałszywych proroków, kaznodziei i innych zwodzicieli, bo...
    zwiodą nas oni na potępienie w piekle.
    Jest teraz wielka walka zła, czyli szatana, które chce pokonać Dobro czyli Pana Boga w Trójcy Przenajświętszej, Matkę Boską, Łaski Pana Boga, Sakramenty, Aniołów, Świętych i dusze Czyśćcowe.
    Jeżeli jakiś magik, szarlatan "kaznodzieja", prorok, uczony w piśmie bluźni na Dobro, czyli np poniża Matkę Boską, jest fałszywym prorokiem czyli zwodzicielem, sługusem szatana.
    Obejrzyjmy film o bardzo groźnym zjawisku na terenie Polski :
    https://www.youtube.com/watch?v=9P9WWgLjEP8
  • @Jan Paweł 07:41:34
    Może i tak... może zbytnio się pospieszyłem i niepotrzebna była ta moja opinia - dlatego nie należy tak kategorycznych ocen wygłaszać. Moim zamiarem było Ciebie skłonić do poszerzania swej wiedzy i otwartości na nią (- krytycznej otwartości).
    Jasne, że można mieć w swojej głowie rozbudowane informacje ale też trzeba umieć je połączyć, z podstawą. Co z tego, że pałac piękny jak na lichym fundamencie? Długo się nie ostoi a Nas interesuje życie wieczne.
    Różnie bywa...Ktoś się pospieszy z budową pałacu ktoś ugrzęźnie przy stawianiu fundamentu i nie ma gdzie mieszkać... Różnie, różnie...
    Wiedz, że wiarę każdy ma tylko nie każdy prawdziwą - wielu ślepą. Miarą wiary jest jej owoc - działanie. Kolejną kwestią do przemyśleń jest: Co może zrobić jeden człowiek?
    To wszystko nie zawsze jest takie proste jak się wydaje...
    Taki mój wpis - może skąpy, może pomieszany... Może kogoś natchnie w jakiejś sprawie.
    Pozdrawiam.
  • @Jan Paweł 07:41:34
    To co mówisz o von Finov.
    Lepiej nie nastawiać swojego umysłu w ten sposób, zamykać się na człowieka. Może choć jedna myśl z jego głowy Ci się przyda a tak możesz jej nie zauważyć nawet.
  • @Jan Paweł 08:35:11
    https://pl.m.wikiquote.org/wiki/Idea
  • @von Finov 23:36:28
    Rzuciłem okiem... Znikoma Twa wiedza.
    Nawaliłeś tego tyle... To tylko jeden punkt:

    "KRk.
    14. Wszyscy, którzy odmawiają Różaniec są Moimi synami i braćmi Mojego Jedynego Syna Jezusa Chrystusa.

    Von F.
    A powyższego to już Mariam nie mogła stwierdzić, gdyż Mariam miała kilku synów J.7,5,10 i to wymienionych z imienia; Jakub, Józef, Szymon, Juda. „Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: ”. Ew.Mat. 13,54-56."

    Nie wiesz co tu znaczy "Jedyny". To znaczy będący w Jedni. Bóg jest Jeden.
    Wszystko pojmujesz zmysłowo.
    Nie znasz pojęcia Matka Boża.
  • @von Finov
    Będziesz się ustosunkowywał? Czy jedziemy dalej?
  • @von Finov 23:36:28
    Cały (ten) komentarz przeczytałem. Erystyka to Twoja specjalność?
    Rozumowanie jest nielogiczne.
  • @Jan Paweł
    Trzymaj się swojej Wiary Janie Pawle. Ale też proszę o poszerzanie horyzontów.
    Pozdrawiam.
  • @Jan Paweł
    Proponuję Ci wywalić komentarze tego wulgarnego i bezczelnego gościa, który nawet nie próbuje... niczego.
    Cześć!
  • @von Finov 13:21:44
    //==z tego co pobierznie i wyrywkowo przeczytałem.==

    Domyślam się, że myślenie też włączasz pobieżnie i wyrywkowo//

    Zapoznaj Ty się z pojęciem sofizmat - może na przykładach?

    Nielogiczna wypowiedź. Włącza się albo nie włącza się czegoś. Nie można "prawie włączyć".
    A jeśli chciałeś powiedzieć, że myślę pobieżnie i wyrywkowo (choć to też tak samo można zrozumieć) to zrozum, że to nie czyni mnie od razu gorszym od Ciebie bo zależy od możliwości. Chyba, że oceniasz pod kątem zaangażowania...
    Itp. itd. ...
    Tak czy siak - nauczyłem się - czy jestem coraz bardziej tego pewien - że każde słowa można zrozumieć różnie (tak - nie wiem - nie). Wyznacznikiem jest tu Miłość, czyli intencja bycia we wspólnocie.

    Niestety brakuje Ci tego..
  • @von Finov 13:31:04
    Rzeczywiście sekciarze szukają ludzi o małej wiedzy... By tak jak Ty się przyssać do człowieka. Demonem Ty jesteś i mówię Ci idź precz.
  • @von Finov 13:35:59
    Czyściec istnieje. Zobacz tu: CZYŚCIEC.
    Co zobaczyłeś po dwukropku, czy tylko biel, puste miejsce?
    A co się kryje za tym pojęciem nie Tobie wiedzieć, bo nie chcesz i nie masz miłości.
  • @von Finov 14:00:59
    //Pan Jezus był Jednorodzonym Synem. Jako ziemski Syn Boga, był Jednorodzonym Synem. Natomiast Żydówka Mariam miała jeszcze więcej synów i córek.//

    Jeśli tak samo rozumiesz zwrot "Jedyny Syn" jak zaprezentowane przez Ciebie zrozumienie pojęcia "rzut okiem" to nie mam wątpliwości....

    Albo "świadkowie" i "wstawiennicy"...
    Idź już lepiej.
    Każdy syn ma matkę a głową rodziny jest ojciec. I jak jest Ojciec w znaczeniu duchowym tak i Matka.
  • @von Finov 14:28:10
    Przepychanki to nie dla mnie. Dopiero co z takiego czegoś wyszedłem z innymi sekciarzami. Ty wierz sobie w Artemidę jak tak dobrze znasz ten kult. Katolikom Wiary w Matkę Bożą i tak nie odbierzesz.
    Jana Pawła też nie skusisz. Ale wklejaj sobie te głodne kawały, wklejaj.
    Będzie wiadomo jak można mieć namieszane.
    Mi wystarczy Twoich "analiz".
  • @Franek Ganek 13:15:54
    Masz rację, nie mogę pozwolić na to by ktoś pod moim artykułem obrażał Matkę Boską. Uznaję taką zasadę, że nie kasuję komentarzy, nawet gdy obrażają mnie, ale gdy ktoś obraża Matkę Boską, Różaniec i w ogóle Kościół Chrystusowy, to stanowczo nie pozwalam na to.
    To szatan nie może znieść Matki Boskiej i Kościoła Chrystusowego, więc nie ulega wątpliwości, że to on przysłał pod mój artykuł von Finova...
    von Finov na razie zletuje spod tego posta, zobaczymy jak będzie dalej. Jeżeli się nie poprawi, to poleci z mojego bloga.

    Pozdrawiam
  • @Jan Paweł 18:34:16
    Słusznie czynisz - moim zdaniem. To dobra zasada. Trzymaj się dalej prostej linii Prawdy.

    //Uznaję taką zasadę, że nie kasuję komentarzy, nawet gdy obrażają mnie, ale gdy ktoś obraża Matkę Boską, Różaniec i w ogóle Kościół Chrystusowy, to stanowczo nie pozwalam na to.//

    Pozdrawiam serdecznie.
  • @Franek Ganek 08:51:19
    von Finov z całą pewnością jest tutaj podesłany przez diabła, bo tylko diabeł nie może znieść Matki Boskiej i Różańca.
    Szkoda chłopa (lub baby), bo nie wie, że po tych paru nędznych tutaj na Ziemi latach, czeka nas wieczność u tego komu się służyło.
    Skoro on służy diabłu to gdzie pójdzie...
    Podobno na naszym SĄDzie wygląda to tak :
    "nie umarłem za niego a mi służył, jest mój".....
    otwierają się czeluście i leci się tam :
    https://www.youtube.com/watch?v=BGJnkqYBSRo&t=9s

    głupek z niego... jak można tak ryzykować.
    Ja na jego miejscu czym prędzej jutro leciałbym do spowiedzi, bo kto to może wiedzieć kiedy Pan Bóg wyśle po nas...
    Z Panem Bogiem
  • @Jan Paweł 18:45:44
    von Finov przepraszam Cię za tego głupka, to w emocjach.
    Ale nawiązałem tutaj do słów Pana Jezusa :
    " głupcze, jeszcze dzisiaj zażądają twojej duszy"...

    Jak myślisz, kto może zażądać naszych dusz?
  • @Jan Paweł 18:45:44
    // bo tylko diabeł nie może znieść Matki Boskiej i Różańca.//

    "(33) A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. (34) Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. (35) A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu."
    (Ew. Łukasza 2:33-35, Biblia Tysiąclecia)

    Myślą, że po całej kanonadzie kalumnii można powiedzieć coś w rodzaju: "szanuję ją i kocham bo była wspaniałą kobietą" i będzie ok...
    Myślę, że nie takie jest znaczenie tych wersów Biblii.
    Kto by miał mieć pretensje do tego, że była kobietą, matką czy Żydówką?
  • @Jan Paweł 19:09:25
    Widzisz biedny Pawełku. Jak to watykański katolik musisz żyć w kłamstwie. Prawdy Bożego Słowa nie trawisz. Raz mówisz, że czyichś wpisów nie kasujesz, ale je kasujesz Bo brak ci rzeczowych argumentów gdy fałsz twoich poglądów zostaje wystawiony na pokaz. Gdybyś był uczciwym człowiekiem, i miał rację, to z Bożym Słowem w ręku wykazałbyś że moje poglądy są sprzeczne z Bożą wolą. Ale z tego względu że moje poglądy wynikają z Bożego Słowa to wiesz, że prawdy Bożego Słowa nie obalisz przy pomocy herezji Watykanu.
    Zdają sobie sprawę, że dla ciebie Boże Słowo nie jest autorytetem. Że nienawidzisz Bożego Słowa, które demaskuje kłamstwa Watykanu. A że nienawidzisz prawdy Bożego Słowa to wyrzuciłeś wszystkie moje wpisy, łącznie z cytatami z Bożego Słowa. Jesteś sam diabelskim heretykiem na usługach diabła, gdy wycinasz cytaty z Bożego Słowa.

    Szkoda mi ciebie. Jedno co mogę ci polecić, to czytanie Bożego Słowa i błaganie Boga, aby otworzył ci oczy na prawdę Bożego Słowa. Wtedy jest szansa, że opadną tobie łuski z twoich oczu i zaczniesz poznawać prawdę Bożego Słowa i kłamstwa i herezje Watykanu. Mnie możesz wycinać. Jest to najlepsze świadectwo dla ponad 400 kibiców tego tematu, że nie jesteś w stanie obronić rzeczowymi argumentami swoich fałszywych poglądów.
  • @Jan Paweł 19:09:25
    Nie masz co mnie przepraszać za głupka. To że kłamiesz na mój temat, gdy mądrego nazywasz głupkiem i gdy dodatkowy wycinaniem wpisów mądrego udowadniasz, że nie dorosłeś do rzeczowej dyskusji z mądrym, to mnie nie obraża.
  • @Jan Paweł 18:45:44
    ==Ja na jego miejscu czym prędzej jutro leciałbym do spowiedzi, ==

    Tak się składa, że nie dorosłeś do mojego miejsca. Kiedyś rozmawiając z młodym pederastą opowiadał mi, jak urzęduje z kilkoma księżmi z mojego miasta. I gdybyś znał Boże Słowo, lub choćby pierwszy rozdział Listu do Rzymian to byś wiedział, że pederastami zostają ludzie, którzy znikczemnili Boga w sercach swoich. I ty wysyłasz mnie do jakiegoś zboczeńca który nie zna Boga, aby ten idący sam do piekła miał mi pomóc w relacjach z Bogiem, którego sukienkowy sam nie zna?
  • @von Finov 19:52:30
    http://www.biblia.info.pl/szukaj.html
    Hasło dla Ciebie: pokor
  • @Franek Ganek 20:11:22
    Z MOICH UWAG NA INNYM FORUM

    Nie jesteś jedynym, który posługuje się błędną oceną, diagnozą, ludzi żyjących z Bogiem.
    Jedynymi żyjącymi w poprawności teologicznej i praktycznej z Bogiem są ci, którzy opierają swe życie tylko na Bożym Słowie.
    Jak powszechnie wiadomo, korporacja watykańska jako podstawę ma: mieszaninę Ojców Kościoła - a więc ludzką,
    tradycję - a więc mieszaninę ludzką i demoniczną
    i po części Biblię.
    Tak więc korporacja watykańska programowo funkcjonuje w sprzeczności z Bożym Słowem, gdyż nie opiera się wyłącznie na woli Boga objawionej w Bożym Słowie.

    Inną z grup religijnych mających pewien związek z chrześcijanami są Żydzi.
    Właściwie nie można określić ich jako jednolitą grupę religijną odnoszącą się tak samo do Boga, czy jednolitą grupę etniczną.
    Są wśród nich zdeklarowani eteiści.
    Są wśród Żydów zaangażowani w życie z Bogiem w oparciu o część ST, gdyż z powodu braku w Jerozolimie Świątyni ich pobożność może być tylko częściowo starotestamentowa. Bo bez kultu kapłańskiego i ofiarniczego.
    Są praktykujący kabałę - grzeszne szamaństwo, wróżbiarstwo, duchowośc demoniczną.
    Są Żydzi masoni praktykujący niebiblijne kulty i praktyki.
    Są Żydzi chciwcy, dla których podstawowym celem życiowym są pieniądze.
    Są Żydzi opierający swą wiarę i praktyki na Talmudzie, a nie na ST.
    Są też Żydzi, którzy mają w pogardzie gojów, bez miłosierdzia, mściwi.
    Oczywiście Żydzi nie są jednolitym etnicznie narodem, tylko mieszaniną genetyczną.
    Biorąc pod uwagę wymogi Starego Testamentu, to Żydzi to nie to samo co Izraelici.
    Kongres ortodoksyjnych Żydów - Chasydów, w USA zaprzeczył prawa państwa Izrael do posługiwania się nazwą Izrael.
    A najciekawsze wśród Żydostwa jest to, że niektórzy z nich uwierzyli w Pana Jezusa jako w Mesjasza i są Żydami - Chrystusowcami. Nazywa się ich też Żydami Mesjańskimi.

    Inną z podgrup typu chrześcijańskiego są szeroko rozumiani protestanci. Są to ludzie, Kościoły, które powstały na gruncie oczyszczania chrześcijaństwa z niebiblijności katolicyzmu.
    I pośród tych kościołów typu protestanckiego są takie, w których to odejście od niebiblijnych herezji Watykanu jest większe, albo mniejsze.
    I w części kościołów typu protestanckiego chrzci się dzieci i to pomimo, że programowo są oparte tylko na Biblii. Gdy nabór do nich odbywa się nie na zasadzie świadomego wyboru, uwierzenia i chrztu w wieku dorosłym, ale na podstawie obrządku z dzieciństwa to i wiara i determinacja tych ludzi w odniesieniu do Boga i Jego wytycznych jest mniejsza.
    Gdy protestantami są ze ci ze świadomego wyboru, to ich wiara i zaangażowanie jest większe.

    Innymi są Kościoły typu ewangelicznego, biblijnego, programowo oparte tylko na Bożym Słowie. Ich członkiem można zostać dopiero po uwierzeniu i chrzcie w wieku dorosłym. W przypadku Kościołów gromadzących tylko ludzi wierzących przed chrztem, to jakość życia tych ludzi jest najbardziej zbliżona do wzorca biblijnego. W dodatku, w wielu z tych społeczności dochodzi często do bezpośredniej, nadnaturalnej relacji z Bogiem.
    W Polsce największym z tych ewangelicznych, charyzmatycznych Kościołów są Zielonoświątkowcy, Baptyści, KCHWE... Jest też wiele ewangelicznych Kościołów liczących kilkanaście, kilka parafii - zborów, czy też pojedyncze społeczności liczące kilkanaście, czy kilkaset członków.

    Jak łatwo się zorientować, odstępcza korporacja watykańska pomimo że ma najwięcej członków, to programowo Bożego Słowa nie przestrzega. Posiada członków w większości przypisanych przez fałszywy chrzest w niemowlęctwie. Ich członkowie żyją na niskim poziomie moralno - etycznym, a funkcjonariusze programowo praktykują i propagują nieposłuszeństwo Bożemu Słowu; bałwochwalstwo, symonia, spirytyzm, fałszywy chrzest, fałszywa Wieczerza Pańska, niebiblijne sakramenty, podział na funkcjonariuszy i laikat, przekręcone X Przykazań, kulty zmarłych, kulty bałwanów, sanktuariów, papiestwo...

    To że korporacja watykańska jako pogańska z elementami biblijnymi, powoli upada jest skutkiem odstępstwa od Boga, od Bożego Słowa. I właściwie w ciągu jednego pokolenia ta korporacja w Polsce obumrze na tyle, że na msze będzie chodzić może 10% watykańskich katolików. Dzisiaj systematycznie na msze chodzi około 40% katolików w kraju gdzie społeczeństwo to 95% katolików wśród mieszkańców Polski.
    Dużo rozmawiam na ulicach, w parkach z młodzieżą. Tylko około 5% młodzieży identyfikuje się z watykańskim katolicyzmem. Większość udaje się trzymać na lekcjach religii szantażem niedopuszczenia do bierzmowania. A chcąc mieć ślub w kościele muszą mieć bierzmowanie. Po bierzmowaniu kończą się ich związki z korporacją.
    Część ministrantów z którymi rozmawiałem zrezygnowała z aktywności napatrzywszy się na brudy sukienkowych.
    Co ciekawe, część trzyma wytrwale stronę Watykanu.
    Podobnie z chórzystkami. Część jest przywiązana do korporacji, część żyje w zamieszaniu, w nieświadomości biblijnej, boją się opuścić korporację, nie znają Biblii, są niezdolne do obrony katolicyzmu, ale i też do odejścia. A niektóre z nich lubią sobie pośpiewać i występy na chórze zaspakajają ich potrzebę występów przed publicznością.
    Jednocześnie nie jest tajemnicą, że zmniejsza się nabór do seminariów na sukienkowych. W 2018r. o 7% mniej, niż w 2017r. I to pomimo, że Polska dostarcza w Europie najwięcej sukienkowych.
    Jedynym remedium na odnowę rzymskiego-katolicyzmu byłby powrót do źródeł Bożego Słowa. Ale że Watykan tego nie zrobi, to i nie ma szans na odnowę, na restytucję tej korporacji religijnej.
    Wystarczy popatrzeć na reakcję sukienkowych na przesłanie Franciszka, gdy ten nawołuje sukienkowych do skromnego życia.
  • @von Finov 20:57:40
    Finov, albo sam to usuniesz?, albo zrobię to ja łącznie z tzw banem
  • @Franek Ganek 20:11:22
    Obejrzyj sobie moje komentarze na poście :
    https://c-z06.neon24.pl/post/146196,dlaczego-zdaniem-tego-rosyjskiego-historyka

    Finov Ty też sobie to poczytaj, bo stoisz po stronie tego szatana
  • @Jan Paweł 21:32:42
    Kompromitujesz się jako niby chrześcijanin.
    Gdy sługa Boży cytuje Boże Słowo, gdy cytuje Pana Jezusa, Zbawiciela, Syna Bożego, a ty te cytaty wycinasz, to tym samym wskazujesz, że jesteś sługą szatana. Żaden chrześcijanin nie będzie uciszał przekazu Pana Jezusa. A ty to robisz. To nie pisz mi i nie kompromituj się, że niby jesteś zwolennikiem Boga. Jesteś sługusem odstępczej od Boga religijnej korporacji z centralą w Watykanie. Sam służysz diabłu i jego demonom, a na Boże dzieci plujesz, a słowa Pana Jezusa usuwasz, bo nie chcesz być posłuszny Bogu.
  • @von Finov 07:58:55
    Finov, jeżeli będziesz pisał takie herezje, to wytnę Cię na stałe z mojego blogu.
    Wiesz komu przeszkadza Matka Boska?
    - diabłom
    więc nie upodobniaj się do nich, bo wpadniesz w ich łapska
  • @Jan Paweł 18:12:22
    Z jednej strony mamy w Polsce rozwinięty kult maryjny, który nie ogranicza się tylko do osoby matki Pana Jezusa, ale rozwinięte kulty różnego rodzaju wyobrażeń, rzekomych wizerunków (który rzemieślnik widział matkę Pana Jezusa?) rodzicielki Jezusa Chrystusa.
    Z jednej strony mamy Boże Słowo jako bezdyskusyjnie wyznaczające ramy Bożych zasad i określające sposoby życia z Bogiem, praktykowanie poprawnej pobożności.
    Z drugiej strony mamy różne kościoły, które w swojej teologii i praktyce odnoszą się do matki Pana Jezusa w sposób lekceważący Boże Słowo.

    Aby uniknąć fałszywych manipulacji przyjrzyjmy się wszystkim fragmentom Pisma Świętego odnoszącym się do matki Pana Jezusa.
  • @Jan Paweł 18:12:22
    Po śladach Marii

    Matka Pana Jezusa Chrystusa, zwana w Polsce Marią, Maryją - a jako Żydówka w Biblii jest nazywana Marias, Mariam, jest jedną z wielu osób od której możemy się uczyć prawidłowego odniesienia do Boga. Jej postępowanie to jakby mieszanina sprzeczności; posłuszna służebnica Pańska, a z drugiej strony popełniająca błędy, i to w odniesieniu do Jezusa.
    Po raz pierwszy o Mariam czytamy w Ew. .Mateusza w pierwszym rozdziale 1,18-21.

    Jak wynika z Ewangelii narzeczona Józefa była panną w ciąży i to; „…wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną…”, zanim skonsumowali małżeństwo.
    Z jednej strony widzimy dramatyczną sytuację Mariam, która w kulturze Żydów będąc panną w ciąży zasługiwała na potępienie.
    Pannie w ciąży groziło ukamienowanie, wyrzucenie z domu rodzinnego, pozbawienie dziedzictwa po rodzicach, bezżeństwo (który Żyd wziąłby sobie wszetecznicę – dziwkę, za żonę), bezrobocie (który Żyd wziąłby do swojego domu dziwkę do pracy) i prawdopodobnym źródłem utrzymania dla takiej dziewczyny pozostawała prostytucja.

    Z drugiej strony Józef (Iosef) chciał ją opuścić, gdyż mógł podejrzewać, że nie zachowała ona czystości.

    Ilu chętnych do ślubu mają dzisiaj panny z dziećmi?

    Znamy kontrowersje jakie wzbudza u niektórych informacja o poczęciu przez Mariam z Ducha Świętego. Niewątpliwie jest to trudne do przyjęcia, trudne do uwierzenia.
    Na szczęście dla ułatwienia nam wiary, mamy W Bożym Słowie inne przykłady kobiet, które poczęły w sposób nieprawdopodobny:
    „A Abraham i Sara byli starzy, w podeszłym wieku. Ustało zaś już u Sary to, co zwykle bywa u kobiet.” IM.18,11. Patrz też IM.21,1-7. Sara żyła 127 lat IM.23,1.
    Abraham 175 lat IM.25,7.
    Jak łatwo się zorientować; podałem przykłady (niekoniecznie wchodząc w szczegóły) że w historii Izraela były wcześniej przypadki ciąży, która była albo zupełnie niemożliwa jak u Sary – z punktu widzenia medycyny, albo mało prawdopodobna.
    Nie znając Słowa można nie znać tamtych przypadków np. że Sara będąc starą jednak poczęła i urodziła. Z Bożego Słowa wynika jednoznacznie, że była stara i już niezdolna do poczęcia.
    Mamy też przykład matki Samsona:
    „W Sorea, w pokoleniu Dana, żył pewien mąż imieniem Manoach. Żona jego była niepłodna i nie rodziła. Anioł Pana2 ukazał się owej kobiecie mówiąc jej: «Otoś teraz niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. Lecz odtąd strzeż się: nie pij wina ani sycery i nie jedz nic nieczystego. Oto poczniesz i porodzisz syna, a brzytwa nie dotknie jego głowy, gdyż chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia. On to zacznie wybawiać Izraela z rąk filistyńskich».” Sędz.13,2-5. I porodziła 13,24.
  • @Jan Paweł 18:12:22
    Wzmianki dotyczące Marias

    Jak już napisałem wcześniej i co wynika z Ewangelii; narzeczona Józefa była panną w ciąży i to „…wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną…” zanim skonsumowali małżeństwo. Z jednej strony widzimy dramatyczną sytuację Mariam, która w kulturze Żydów będąc panną w ciąży zasługiwała na potępienie.
    Boże Słowo tylko o współżyciu małżeńskim mówi jako o uprawnionym. Zagadnienia dotyczące życia w małżeństwie, w rodzinie są dość gruntownie omówione w Piśmie Świętym.
    Z nauczania Bożego Słowa wynikają też różne kwalifikacje nieuprawnionego, grzesznego seksu:
    Cudzołóstwo jest najbardziej znane i dość powszechne we współczesnych „nowoczesnych” społeczeństwach.
    Znane są też i omówione w Słowie różne zboczenia.
    Natomiast jednym z najmniej znanych jest zagadnienie „wszeteczeństwa”. Jest to nieuprawnione współżycie – najczęściej przedmałżeńskie, ludzi stanu wolnego (uprawnionych do zawarcia bezgrzesznego małżeństwa), którzy współżyją z innymi ludźmi stanu wolnego. To taki seks bez cudzołóstwa, bez zboczenia, ale nieuprawniony i grzeszny.
    Tak jak już wcześniej próbowałem przełożyć wyraz „wszeteczeństwo” na współczesny język, to można rzeczywiście użyć określenia „dziwkarstwo”.
    A rozpatrując przypadek Marias widzimy, że jej sytuacja podlegała klasyfikacji wszeteczeństwa, co współczesnym językiem można określić; wyglądała na to, że postąpiła jak dziwka. I taką prawdopodobnie postrzegał ją Józef, gdyż był zdecydowany nie brać z nią ślubu.
    Z punktu widzenia panny w ciąży, wszetecznicy, Żydówki, w rodzinnym kraju Żydów, gdzie obowiązywały rygorystyczne zasady religijne i społeczne - które respektowano w zdecydowany sposób, to Marias jako pannie w ciąży groziło:
    - ukamienowanie,
    - albo wyrzucenie z domu rodzinnego,
    - albo pozbawienie dziedzictwa po rodzicach,
    - albo bezżeństwo (który Żyd wziąłby sobie wszetecznicę – dziwkę, za żonę?),
    - albo bezrobocie (który Żyd wziąłby do swojego domu dziwkę do pracy?) i prawdopodobnym źródłem utrzymania dla takiej dziewczyny pozostawała prostytucja, praca na poziomie prawie niewolnicy wyobcowanej ze społeczności własnego narodu…
    Albo kilka, czy wszystkie te dolegliwości naraz.

    „A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego, Maria, została poślubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była brzemienna z Ducha Świętego. A Józef, mąż jej, będąc prawym i nie chcąc jej zniesławić, miał zamiar potajemnie ją opuścić. I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł pański i rzekł: Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się z niej poczęło, jest z Ducha Świętego.”

    Raczej wszyscy znamy historię kobiety cudzołożnej którą chcieli Żydzi ukamienować, co dla nich było normalnym, a nawet uświęconym postępowaniem.
    W praktyce Józef powinien natychmiast zdemaskować panieńską ciążę narzeczonej. Ale jak dramatyczne musiało być jego spotkanie z aniołem, skoro nie tylko nie wydał narzeczonej, ale ożenił się z nią.
  • @Jan Paweł 18:12:22
    Zawsze dziewica?
    Gdy Józef przyjął Mariam jako żonę otrzymujemy następną informację Mat.1,25; „…nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna,…”.
    Z tej informacji można wnioskować, że:
    - po pierwsze Jezus nie był fizycznym dzieckiem Józefa,
    - a po drugie; jest określony czas do kiedy Józef nie współżył z Mariam. W domyśle; Józef zaczął obcować z Mariam dopiero po urodzeniu Jezusa.
    Po co autor Ewangelii podkreśla, zaznacza okres, do którego nie współżyli? Przecież w przypadku znanego faktu dziewictwa Mariam, braku dzieci w rzeczonym małżeństwie, autor miał doskonałą okazję, aby wspomnieć o braku innych dzieci Mariam i Józefa.

    Niektórzy twierdzą, że Mariam była zawsze dziewicą.
    Dziewictwo kobiety możemy rozpatrywać w dwóch aspektach;
    1) Nigdy nie współżyła z mężczyzną,
    2) Nie straciła błony dziewiczej.

    Dziewictwo kobiety możemy rozpatrywać w kilku aspektach;
    1) Dziewictwo jako określenie tego, że nigdy nie współżyła z mężczyzną.
    O tym już wspomnieliśmy skrótowo powyżej, że wg wszelkiego prawdopodobieństwa to
    Marias jednak współżyła z mężem Józefem, tyle że dopiero po urodzeniu Jezusa.
    2) Dziewictwo jako zjawisko że nie straciła błony dziewiczej.
    Gdyby rozpatrywać dziewictwo, jako brak utraty błony dziewiczej, to po urodzeniu Jezusa,
    po urodzeniu dziecka, błona dziewicza uległaby zniszczeniu i tego typu utrata dziewictwa
    nastąpiła u Marias.
    3) Współżyła z mężczyzną, ale miała szczątkową błonę dziewiczą, która pomimo współżycia
    z mężczyzną, czy urodzenia dziecka, nie uległa zniszczeniu, gdyż nie miało co ulec
    zniszczeniu. Nie przestała być dziewicą, bo nie straciła błony której nie było.
    Nazywanie jej dziewicą dlatego, że nie było krwawienia jako oznaki utraty dziewictwa z powodu
    nie zniszczenia błony której nie było? Dziwactwo.
    4) Niedawno spotkałem się z próbą oryginalnej argumentacji sposobu w jaki Marias zachowała
    dziewictwo błony pomimo urodzenia Jezusa. Skoro Pan Jezus przyszedł po zmartwychwstaniu
    do apostołów poprzez ścianę, to również mógł w ten sposób przejść przez błonę dziewiczą nie
    uszkadzając jej, aby zachować Marias zawsze dziewicą.
    Niewątpliwie możemy stwierdzić, że Bóg ma takie możliwości i mógł w ten sposób
    przeprowadzić poród Jezusa. Tylko po co? Przecież i tak później Marias rodziła inne dzieci.
    Jak łatwo się zorientować Pan Jezus przeszedł przez ścianę tylko raz. Brak innych informacji o
    takim przemieszczaniu się Pana Jezusa.

    Twierdzenie, że matka Pana Jezusa nie współżyła z Józefem jest poglądem niezgodnym z Biblią. Gdyby w Biblii była tylko ta jedna wzmianka (Mt.1,25) na temat współżycia Mariam i Józefa to można by spekulować, że ich małżeństwo nigdy nie zostało skonsumowane. Tyle że w kilku miejscach Nowego Testamentu czytamy, że Jezus miał braci i siostry.

    Sytuacja Mariam i Józefa była na tyle trudna, że sam Bóg ingerował poprzez aniołów, aby pomóc Mariam i Józefowi prawidłowo przejść przez doświadczenie ciąży przedmałżeńskiej.

    Niewątpliwie narodziny Pana Jezusa z Mariam są wielokrotnie opisanym w Słowie faktem, np.:
    Gal.4,4 „Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem,”. Tyle że zamiast skupić się na tym, po co przyszedł Syn Boży na ziemię, u wielu Polaków pokutuje zakorzenione przywiązanie do powtarzanych nieskończenie dogmatów o niepokalanym poczęciu Mariam i jej wiecznym dziewictwie. Dlatego twierdzenia – nawet te wynikające z Bożego Słowa mogą być postrzegane jako szarganie świętości.

    Podsumowując; na podstawie analizy Bożego Słowa możemy jednoznacznie stwierdzić, że matka Pana Jezusa do czasu urodzenia Jezusa była dziewicą. Poczęcie Jezusa było z Ducha Świętego, tak że do czasu urodzenie Jezusa była dziewicą jako nie współżyjącą z mężczyzną.
    Podczas porodu przestała być dziewicą typu posiadającą błonę, gdyż uległa zniszczeniu błona dziewicza.
    Będąc mężatką miała też inne – oprócz Jezusa, dzieci.
    Twierdzenie, że matka Pana Jezusa nigdy nie współżyła ze swoim mężem, twierdzenie, że zawsze była dziewicą, jest niezgodne z Pismem Świętym. Jest kłamstwem.
    Jaka może być jakość kościoła opartego na kłamstwie?
    To co ja myślę o matce Pana Jezusa ma znaczenie o tyle, o ile jest zgodne z prawdą objawioną w Bożym Słowie. I ja myślę, że naprawdę było i jest tak, jak mówi Pismo Święte.
    O matce przyszłego Mesjasza dowiadujemy się już w proroctwach ST. I jest to nie tyle prorokowanie o samej matce, co są to proroctwa o Mesjaszu i przy okazji jest wspomniana przyszła Jego matka. O tych proroctwach wspomnę przy okazji.
    A teraz spróbujmy odczytać informacje „Maryjne” zawarte w NT.
  • @Jan Paweł 18:12:22
    3) Trzeci biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Pierworodny
    Innym znaczącym stwierdzeniem jest tekst z Łk.2,7: „Powiła swego pierworodnego Syna,…”
    Dlaczego apostoł Łukasz zaznacza, że powiła pierworodnego, pierwszego, którego urodziła? Przecież apostoł Łukasz sam posługuje się pojęciem jedynaka: ς - monogenhs Łk.9,38. Tak więc gdyby chciał sprecyzować, że Pan Jezus był jedynakiem, to miał do dyspozycji takie greckie słowo; ς – jedynak.
    Jaki sens miałoby stwierdzanie, podkreślanie, że Jezus był pierworodny, gdyby nie było następnych synów, następnych dzieci? W przypadku Jezusa jedynaka wystarczyłoby; powiła swego Syna.
    Określenie Pana Jezusa mianem pierworodnego konkretnie precyzuje, sugeruje, że jest pierwszym z rodzeństwa.
    4) Czwarty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    W Liście do Galatów 1,19 czytamy: „Spośród zaś innych, którzy należą do grona Apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata (adelfon ) Pańskiego.” Ten cytat mówi o istnieniu brata wymienionego z imienia także w Mat.13,55.
     Piąty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Wielodzietność błogosławieństwem od Boga.
    Mając biblijne dowody na to, że Jezus miał rodzeństwo możemy co najwyżej zastanawiać się, dlaczego niektórzy – wbrew Pismu Świętemu, próbują przekonywać, że Marias nie miała innych dzieci. I to w narodzie, gdzie posiadanie dzieci było traktowane jako błogosławieństwo od Boga. W wymiarze praktycznym w starożytności dzieci były najlepszym zabezpieczeniem „emerytalnym”. A o Marias Słowo mówi, że „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,” Ew. Łk.1,48. A skoro jest błogosławiona, to inną biblijną przesłanką posiadania przez Marias większej ilości dzieci jest posłuszeństwo - jej jako Żydówki, Bogu w wymiarze Prawa ST.
    Na samym początku Pisma w IMojż. 1,28 czytamy polecenie Boga: „Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: ”.
    To że Mariam była płodna i miała wiele dzieci w niczym jej nie uwłacza, a wręcz podkreśla jej błogosławioną u Boga pozycję, jej posłuszeństwo Bogu; aby się rozradzać.
    Czemu i po co niektórzy ludzie fałszują prawdę o Marias propagując sprzeczne z Pismem Świętym nauki, że była ona zawsze dziewicą?
    Po co kłamią zarzucając jej nieposłuszeństwo Bogu w dziedzinie rozradzania i rozmnażania się?
    Czemu sugerują że Mariam postępowała nieposłusznie w odniesieniu do Bożego Słowa:
    Co z nieposłuszeństwem wersetowi z samego początki Biblii? : „Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem.” IM.2,24, jak i zaleceń NT:
    „Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą…” IKor.7,3-5.

    Czy przedstawianie jej jako nieposłusznej Bogu jako tej, że nie chciała się rozradzać i rozmnażać ma być szczególnym dowodem na jej pobożność? Przecież to nonsens!
    Czy przedstawianie jej, jako posiadającej jedno dziecko ma być dowodem na jej wyjątkowe błogosławieństwo u Boga, gdy wymiarem błogosławieństwa u Boga jest właśnie posiadanie wielu dzieci?

    6) Szósty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Bracia, nie kuzyni
    Jest jeszcze jeden fragment informujący o braciach Pana Jezusa:
    „Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia (adelfoi - bracia) i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: . Odpowiedział im: I spoglądając na siedzących dookoła Niego, rzekł: ” Mk.3,31-35.

    Dziwnym by było, że przyszli do Pana Jezusa kuzyni, a Pan Jezus nazywa ich braćmi, a później podkreślając bliskość w relacjach z Nim nie stwierdza: Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest mi kuzynem, kuzynką i matką?
    Dziwnym by było, gdyby Pan Jezus użył zwrotu „Kuzyni”, a apostołowie, ewangeliści przekręciliby to na „bracia”.
  • @Jan Paweł 18:12:22
    7) Siódmy biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Następny fragment Bożego Słowa, który Kościół Rzymsko-katolicki interpretuje jako proroctwo o Mariam:
    „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę.
    Do niewiasty powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą”. IMojż.3,15-16.
    Jeżeli jest to rzeczywiście proroctwo o matce Pana Jezusa, to mamy w tym proroctwie informacje że będzie ona miała: „potomstwo jej”, a nie jednego potomka!
    Następnie jest zapowiedź, że „będziesz rodziła dzieci” – znowu liczba mnoga, że będzie rodziła dzieci, a nie jedno dziecko!
    8) Ósmy biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Jednorodzony, pierworodny
    Ciekawym jest to, że: „A Jezus, … a był jak mniemano, synem Józefa, syna Helego.” Łk.3,23.
    Jednorodzony Syn Boży J.1,18; 3,16; 3,18; Hbr.11,17; IJ.4,9, ale pierworodny syn Marii: Łk.2,7 „Porodziła swego pierworodnego Syna,…” (IM.27,36).
    Ciekawym jest, że Boże Słowo rozróżnia istotę Pana Jezusa jako tego, który w odniesieniu do Boga był Jednorodzony, a więc jedyny urodzony z Boga, natomiast w odniesieniu do Mariam – Marii był pierworodnym, a więc jest określony jako pierwszy syn.
    Gdyby był jedynakiem – a wiemy, że Łukasz spisywał swą Ewangelię po przeprowadzonym dochodzeniu (Łk.1,1-3), to logicznym jest, że gdyby wiedział iż Pan Jezus był jedynakiem, to albo by Go nazwał jedynakiem, albo jednorodzonym synem Marii. Słowo „jedynak” , „jedynaczka” występują w Ewangelii Łukasza np. Łk.8,42; 9,38.
    9) Dziewiąty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Są też następne informacje zawierające odniesienia do dzietności Mariam. Jak powyżej cytowałem:
    „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę.
    Do niewiasty powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą”. IMojż.3,15-16.
    Najpierw mamy informację, że pomiędzy potomstwem jej a szatanem będzie nieprzyjaźń. I w tym fragmencie można interpretować potomstwo zarówno jako liczba pojedyncza, jak i mnoga.
    Przy czym najważniejsze będzie interpretowanie, odczytanie "potomstwo" jako Chrystusa.
    Ale też jako potomstwo Ewy - następne pokolenia ludzi zmagających się z szatanem.
    Natomiast zgadzając się z interpretatorami w przypisach Tysiąclatki, że ta niewiasta z IM. to: "Niewiasty z Protoewangelii (Rdz.3,14n). Jest to symbol ludu Bożego obu Testamentów. A jego konkretna przedstawicielką jest Maryja, rodząca historycznego Chrystusa.
    Część tradycji upatrywała tu tylko Maryję.” - to Mariam, to w takim razie czytamy o prorokowanej Mariam, że "w bólu będziesz rodziła dzieci".
    Mariam miała rodzić dzieci, a nie dziecko.
    Oczywiście odstępca może zacząć lawirować, że chodzi tu o dzieci duchowe, że prorokowana (w domyśle) Mariam będzie rodziła dzieci duchowe. Tyle że jest to jeden werset i trudno w tym wersecie dopatrywać się raz sensu materialnego, a raz duchowego: "Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą"
    10) Dziesiąty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Imiona, a przodkowie:
    Jeszcze jedena, ciekawa interpretacja poniższego wersetu, wskazująca na braci Pana Jezusa Chrystusa: „Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: ”. Ew.Mat. 13,54-56.
    Wiemy, że dla Izraelitów, Żydów, bardzo duże znaczenie miała ich tradycja.
    Co możemy odczytać z samych imion braci Chrystusa: Jakub, Józef, Szymon, Juda?
    Łk.1,57 „Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: «Nie, lecz ma otrzymać imię Jan». Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię». Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I wszyscy się dziwili.”
    Powyższy cytat wskazuje na tradycję żydowską; że nadawano dzieciom imiona po ojcu lub dziadku. Zdziwienie wśród krewnych i sąsiadów, iż dziecko Elżbiety i Zachariasza nie będzie miało imienia po którymś z przodków potwierdza ten zwyczaj.

    Mt.1,21 „Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus,…” Imię Jezus, po hebrajsku: Jehoszua znaczy Jahwe (jest) wybawieniem. Syn Boży musiał otrzymać imię po Bogu, gdyż żaden z ziemskich praojców Chrystusa nie mógł być, nie był zbawicielem Izraelitów.
    Dlatego Pan Jezus otrzymuje nadanie imienia niezgodnie z tradycją, gdyż to nie ludzki ojciec nadaje mu imię, - poprzez anioła, ale Ojciec Niebieski.
    Apostoł Paweł stwierdza, określa Jakuba jako brata Pańskiego:

    Ale bracia Pana Jezusa nie byli zbawicielami, nie byli Synami Boga, dlatego otrzymali imiona po przodkach:
    „Jakub” – otrzymuje imię po dziadku: Mt.1,16 „Jakub ojcem Józefa, męża Marii…”.
    „Józef” – po ojcu, ojczymie Pana Jezusa.
    „Szymon”- brak informacji o powodzie nadania tego imienia jednemu z braci Pana Jezusa.
    „Juda” – być może dlatego, że byli z rodu Judy.
    Powyższe przykłady imion i powiązanie ich z tradycją nadawania ich po przodkach raczej potwierdzają powiązanie braci z ziemskimi przodkami rodziców Pana Jezusa, niż by temu zaprzeczały.

    11) Jedenasty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Droga przemiany braci Pana Jezusa
    Po pierwsze;
    - Poniższe cytaty to następne miejsca w Bożym Słowie, które potwierdzają istnienie braci Pana Jezusa – wymieniając ich z imienia jako braci.
    Po drugie;
    Cytaty te wskazują na to, że nawet najbliższa rodzina nie miała uprzywilejowanej pozycji i że „po znajomości” nie mieli zapewnionego życia z Bogiem. Także najbliżsi musieli uwierzyć i się nawrócić.
    Gdy zostali apostołami nie stali się książętami Kościoła, ale stali się sługami, niewolnikami Pana Jezusa Chrystusa.
    J.7,3-5 „Rzekli więc Jego bracia do Niego: «Wyjdź stąd i idź do Judei, aby i uczniowie Twoi ujrzeli czyny, których dokonujesz. Nikt bowiem nie dokonuje niczego w ukryciu, jeżeli chce się publicznie ujawnić. Skoro takich rzeczy dokonujesz, to okaż się światu!» Bo nawet Jego bracia nie wierzyli w Niego.”
    Jak.1,1 „Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa,…”
    Jud.1,1 „Juda, sługa Jezusa Chrystusa, brat zaś Jakuba,…”
    Gal.1,19 „Spośród zaś innych, którzy należą do grona Apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata Pańskiego.”
    Jakub i Juda z niewierzących stali się niewolnikami, sługami Pana Jezusa Chrystusa.
  • @Jan Paweł 18:12:22
    12) Dwunasty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Nieudana koncepcje Watykanu mające wyjaśnić kłopotliwych braci Pana Jezusa:
    - To byli bracia cioteczni, albo stryjeczni, albo inni kuzyni… dlatego, że język hebrajski jest nieprecyzyjny. Ale NT jest spisany w języku greckim.

    bratem (adelfos – bratem) Mk3,31-35
    bracia (adelfoi - bracia) Mk.3,31-35
    brata (adelfon ) Pańskiego Mt.13,55
    siostry (adelfai) Mt.13,56
    6,3 - adelfos - bratJakuba Mk. 6,1-3
    6,3 - adelfaisiostry (jego) Mk. 6,1-3
    adelfoi - bracia
    adelfai - siostry
    aneyios – kuzyni, siostrzeńcy

    - to były dzieci Józefa z jego pierwszego małżeństwa.
    Stąd w apokryfach i tradycji; Józef stary. A jak stary, to też mu nie żal celibatu z Maryją.
    - Tylko Jezus został nazwany synem Józefa i Marii.
    Mat.13,55 stwierdza kim była pozostała część rodziny.
    - Bracia Jezusa nie mogli być starszymi od Niego.
    Oczywiście. Przecież Pan Jezus był pierworodnym, ani młodszymi, gdyż to przeszkodziło by w pielgrzymce na święto paschy do Jerozolimy. Tyle że Maria i Józef mieli rodzinę, która mogła się zaopiekować ich małymi dziećmi. Relacja z Ew. Łukasza 2,41-51nie wyklucza możliwości, że w Jerozolimie było także młodsze rodzeństwo Pana Jezusa.
    - Wymienione w NT bracia i siostry Pana Jezusa to dzieci pewnej Marii, córki Anny, a więc przyrodni kuzyni Jezusa.
    Tyle że Biblia mówi, że oni – ci bracia, chodzili ze swoją matką, a nie ze swoją ciotką. A ta matka była jednocześnie matką Pana Jezusa.
    - Jezus umierając na krzyżu powierzył swoją matkę Janowi, a nie któremuś ze swoich braci.
    A kto był pod krzyżem? Brak relacji, że którykolwiek z braci był pod krzyżem. To powierzył swoją matkę mężczyźnie który tam był; swojemu umiłowanemu uczniowi J.13,23; 19,26.

    Wystarczy trochę sprawdzić, trochę pomyśleć aby zorientować się, że Marias, matka Pana Jezusa miała z Józefem następne dzieci. Wierzysz w to, uświadomiłeś sobie fałszerstwa różnych kościołów przekłamujących prawdę Bożego Słowa o matce Pana Jezusa i rodzeństwie Jezusa?

    Jeżeli masz na ten temat inne przekonanie, to spróbuj skonfrontować twoje przekonania z prawdą Bożego Słowa. I zastanów się,: dlaczego wierzysz w nieprawdę o wiecznym dziewictwie Marias?
    Dlaczego nie wierzysz, na jakiej podstawie nie wierzysz, że Marias, matka Pana Jezusa miała też inne dzieci z Józefem?
  • @Jan Paweł 18:12:22
    Urodziny Pana Jezusa, czy pogańskie świętowanie?

    Ten temat najlepiej nadaje się do zaprezentowania w okresie pogańskich świąt przesilenia słońca. Ale to już niedługo.

    Wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, że rok 2010 nie jest dwa tysiące dziesiątą rocznicą urodzin Pana Jezusa jak i dzień 25 grudnia nie jest dniem Jego urodzin. Król Herod opisany w Biblii jako współczesny urodzinom Chrystusa zmarł przed świętem Paschy 5 kwietnia 4 roku p.n.e. Tak więc Jezus Chrystus też musiał narodzić się przed w/w datą. Paradoksalnie można stwierdzić, że Pan Jezus Chrystus narodził się co najmniej 4 lata przed narodzeniem Pana Jezusa Chrystusa. O dniu narodzin Jezusa Biblia mówi: „W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą.” Ew.Łk.2,8. Pasterze wyprowadzali stada na pastwiska na przełomie marca i kwietnia, a na polach przebywali do listopada. Tak więc jest mało prawdopodobne, aby w dniu 25 grudnia pasterze byli w polu. Stąd wniosek, że narodziny Pana Jezusa musiały być w innej porze roku. Jest wiele biblijnych i historycznych danych świadczących o innej niż obchodzona współcześnie dacie narodzin Pana Jezusa. Łatwo możemy się zorientować, że jeżeli Bóg dopuścił do ukrycia prawdziwej daty narodzin Pana Jezusa, to miał w tym jakiś cel. Jaki mógł to być ten cel?
    „Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem, w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy”. Bardziej prawidłowym jest tłumaczenie „Mędrcy” jako „Magowie”, gdyż w greckim oryginale w Ew.Mt.2,1 znajdujemy „magoi” ze Wschodu. Ważnym jest zwrócić uwagę na to, że nie byli to żadni królowie, ani nie ma też ich imion. Współcześni magowie kojarzą się nam z uprawiającymi tajemne praktyki, zgłębiającymi sekretne nauki magii; czarownikami… A wg wszelkiego prawdopodobieństwa byli to pobożni Żydzi mieszkający poza Izraelem jako potomkowie uprowadzonych do niewoli przez Asyrię i Babilon. A żyjąc pobożnie znali proroctwa o przyjściu Mesjasza, potrafili na bieżąco odbierać prowadzenie Boga – jak to było w życiu wielu proroków czasu Starego Testamentu.
    Widzimy więc magów zwanych mędrcami, ludzi wtajemniczonych w sprawy Boże i mających osobisty kontakt z Bogiem oraz rozeznanie duchowe Mt.2,12. „Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.” Ew.Mt.2,10,11.
    Lekcja pierwsza; magowie byli gotowi na kosztowną, niebezpieczną i daleką podróż, aby osobiście poznać Króla Żydowskiego – Mesjasza i złożyć mu hołd.
    Lekcja druga; wniosek z postępowania mędrców:
    Mogli oddać pokłon:
    - Marii,
    - albo Marii i Józefowi,
    - albo całej trójce,
    a pokłonili się tylko Panu Jezusowi.
    Musieli być naprawdę mądrymi ludźmi gdyż potrafili dokonać prawidłowego wyboru i okazać cześć Temu jedynemu zasługującemu na tę cześć. I to w sytuacji gdy był On tylko malutkim, niepozornym dzieckiem, a w rzeczywistości gdy jedynie to tylko On był godzien boskiej czci. W innych miejscach Pismo Święte mówi, że pokłon aż do ziemi przynależny jest tylko Bogu.
    Jak łatwo się zorientować z Biblii oddawanie czci komuś, czy czemukolwiek poza Bogiem; osobom, posągom, obrazom, jest grzechem. Widać znali i respektowali drugie przykazanie.
    W tym miejscu należy zacytować cztery fragmenty Słowa:
    1) „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.” IIMojż.20,4-6.
    2) „Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz».” Mt.4,10.
    3) „To właśnie ja, Jan, słyszę i widzę te rzeczy.
    A kiedym usłyszał i ujrzał, upadłem, by oddać pokłon przed stopami anioła, który mi je ukazał.
    Na to rzekł do mnie: «Bacz, byś tego nie czynił, bo jestem współsługą twoim i braci twoich, proroków, i tych, którzy strzegą słów tej księgi.
    Bogu samemu złóż pokłon!»” AP.23,8-9.
    4) „Ja, któremu na imię jest Jahwe5, chwały mojej nie odstąpię innemu ani czci mojej bożkom.” Iz.42,8.
    Lekcja trzecia; następna czynność Mędrców; złożenie darów. Dary składają Panu Jezusowi; „ofiarowali Mu dary”. A było to w sytuacji, gdy ludzka logika podpowiadała, aby drogocenne dary złożyć na ręce osób dorosłych - rodziców niemowlęcia.
    Lekcja czwarta; Wymienione są konkretne trzy dary które złożyli Mędrcy: „złoto, kadzidło i mirrę.” Pismo Święte jest księgą opisującą konkretne historyczne wydarzenia, ale jest też księgą niosącą ponadczasowe przesłania posługując się przy tym bogatą symboliką. Również Stary Testament wskazuje; niektóre rzeczy materialne są obrazem rzeczywistości duchowej. Także te trzy dary mające wymiar materialny jednocześnie symbolizują duchowe treści i wartości.
    Złoto – w czasach starożytnych najwartościowszy kruszec. Zarówno Arka Przymierza (wyłożona i obłożona była złotem), jak i Świątyni Salomona (wyłożona złotem) były związane z obecnością Boga. Tak więc jeżeli chcemy w naszym życiu obecności Boga, dajmy mu to co mamy najcenniejszego. A że największym skarbem człowieka jest jego własne życie, więc;

    Złoto symbolizuje oddanie się Bogu.
    IIMojż.25,10-18 Arka Przymierza wyłożona i obłożona złotem.
    I Król.6,20-30 Świątynia Salomona wyłożona złotem
    Job.22,24-25 Nie złoto ma być Bogiem, ale Bóg ma być kimś najdroższym – tak jak złoto.
    Sal.8,10 Poznanie ważniejsze niż złoto
    Iz.60,6 Przywiozą złoto i kadzidło śpiewając pieśni pochwalne na cześć Pana.
    IP.1,7 Wiara winna być cenniejsza niż złoto.
    IP.1,18 bo samo złoto to coś znikomego.
    IKor.3,12-15 Tylko rzeczy trwałe i wartościowe przejdą zwycięsko próbę ognia w dzień sądny.
    Z drugiej strony są akcenty przestrzegające nas przed niewłaściwym traktowaniem wartości materialnych. Nie złoto ma być Bogiem, ale Bóg ma być kimś najcenniejszym; poznanie ważniejsze niż złoto; przynoszenie Bogu cennych rzeczy daje radość; wiara winna być cenniejsza niż złoto gdyż samo złoto to coś znikomego. A tylko rzeczy trwałe i wartościowe przejdą zwycięsko próbę ognia w dzień sądny.

    Kadzidło - jest składnikiem ofiary – woni miłej dla Pana i jest przynależne tylko Bogu.

    Kadzidło symbolizuje modlitwę.
    IIMojż.30,34-37 Kadzidło tylko dla Boga.
    IIIMojż. 2,1-2 Kadzidło składnikiem ofiary – woni miłej dla Pana.
    PS.141,2 Modlitwa jak kadzidło.
    Iz.60,6 Przywiozą złoto i kadzidło śpiewając pieśni pochwalne na cześć Pana.
    Ap.8,3-5 Modlitwy jak kadzidło dla Boga, wracają na ziemię i działają.
    Modlitwa jest przyrównywana do kadzidła, a kadzidło do modlitwy, która unosi się do Boga. Tak wiec jeżeli zależy ci, aby twoje modlitwy były miłe Bogu, aby z wiarą móc liczyć na odpowiedź Boga, to módl się tylko do Boga. Modlitwy do innych osób są grzechem.

    Mirra jest więc symbolem zbawienia.
    IIMojż.30,23-25 Mirra składnikiem świętego oleju do namaszczania.
    Pnp.3,6 Król (Salomon) otacza się wonią mirry i kadzidła.
    PS.45,9 Tron Boga i Jego szaty przepojone zapachem mirry.
    Mk.15,23 Wino + mirra środkiem odurzającym.

    Mirra – miła w zapachu, gorzka w smaku żywica pewnego gatunku drzewa balsamowego; jest wg receptury ST składnikiem świętego oleju do namaszczania; król Salomon otaczał się wonią mirry i kadzidła; Tron Boga i Jego szaty przepojone zapachem mirry. Wino zmieszane z mirrą środkiem odurzającym. Nikodem przyniósł mirrę i aloes do grobu Jezusa. Tak więc mirra – żywica z drzewa balsa służyła do balsamowania zwłok. Pomagała zachować ciało przed rozpadem, jakby ratowała obumarłe ciało. Tak więc mirra symbolizuje życie wieczne, zbawienie.
    Na podstawie symboliki darów jakie magowie - ludzie wtajemniczeni w sprawy duchowe, złożyli Panu Jezusowi Chrystusowi możemy wyciągnąć bardzo praktyczne wnioski.
    Bywają ludzie, którzy są gotowi zawierzyć swoje ludzie różnym ideom, przywódcom – politycznym, religijnym, jakimś ludziom postrzeganym jako świętym, organizacjom religijnym… ale z Bożego Słowa wynika konkretny wniosek: Jeżeli jesteśmy mądrzy, myślący, mamy prawidłowe rozeznanie duchowe, to nasze życie powinniśmy powierzyć Panu Jezusowi Chrystusowi i tylko jemu.

    Jeżeli chodzi o modlitwę, to mądrzy i myślący ludzie – naśladując przykład mędrców – magoi, będą się zwracać w modlitwie tylko do Boga, do Pana Jezusa Chrystusa.
    No i zbawienie – wniosek jest prosty: zbawienie należy pokładać tylko w Panu Jezusie Chrystusie.

    Po tej analizie darów magoi widzimy, że kult „Maryjny” jaki propaguje się w Polsce jest błędnym i grzesznym kultem dla którego nie znajdujemy uzasadnienia w Bożym Słowie.

    Możemy być współczesnymi mędrcami, gdy to co mamy najcenniejszego oddamy Bogu. A tym naszym największym skarbem jest nasze własne życie.
    Czy podjąłeś kiedyś decyzję, aby oddać swe życie Bogu do dyspozycji i poddać się Bogu jako Panu? Dobrze jeżeli oddałaś się Panu Jezusowi i było to świadomą decyzją życiową. Tylko czy w praktyce poszedłeś dalej za swoją decyzją, czy w ogóle podjąłeś taką decyzję? Bo jeżeli nie, to twoja modlitwa do Boga; „Panie, Boże mój” jest tylko nic nie znaczącym frazesem, gdyż w praktyce nie uznajesz panowania Boga w twoim życiu. A może na domiar złego grzesznego błądzenia oddałeś swoje życie komuś lub czemuś innemu niż Bogu? A może boską cześć oddajesz komuś innemu zamiast Bogu? Wtedy jesteś obrzydliwym dla Boga bałwochwalcą.
    Dobrze jest, gdy będziemy dążyć do poznania Boga, do nawiązania z Nim bezpośredniej, osobistej relacji. Bo modlitwa którą symbolizuje kadzidło jest jednym z najważniejszych elementów nawiązywania kontaktu, relacji z Bogiem. Jeszcze nie masz kontaktu z Bogiem? A może zamiast modlić się do Boga modlisz się do innych osób niż Bóg? Modląc się do kogoś innego niż Bóg grzeszysz i dlatego nie możesz przybliżyć się do Boga! A może zamiast szukać Boga – Ojcze nasz, któryś jest w niebie, szukasz Boga w sanktuariach?
    A mirra? Co z twoim zbawieniem? Bo za przykładem mędrców nadzieję zbawienia można pokładać tylko w Panu Jezusie Chrystusie!
    Albo nie jesteś jak mądry człowiek i wtedy możesz szukać zbawienia poprzez własne zasługi, uczynki, albo licząc na wstawiennictwo, pośrednictwo żyjących, czy zmarłych ludzi. Możesz próbować zasłużyć sobie na zbawienie religijnością, pobożnością jakiegoś kościoła, czy organizacji religijnej. Może pokładasz nadzieję w ofiarności finansowej na rzecz kościoła, albo w opłaconych ceremoniach kościelnych? Tyle że wtedy ofiara Pana Jezusa nie byłaby potrzebna. A jeżeli Bóg uznał, że ofiara odkupieńcza Syna Bożego była niezbędna dla zbawienia każdego grzesznika, to co zrobiłeś z ofiarą Zbawiciela? Przyjąłeś ofiarę? Nie? No to dopóki nie odbierzesz tej ofiary dla swojego zbawienia, to zbawiony nie jesteś!
    Świadectwo Magów zwanych też Mędrcami dobitnie wskazuje nam na Pana Jezusa, który jako jedyny zasługuje na Boską cześć, którzy wskazują na to aby tylko do Boga się modlić i żeby tylko w Nim pokładać nadzieję zbawienia.
    Niestety w Polsce lekceważenie przykładu Mędrców jest powszechne. A gdy przychodzi czas świąt podobno związanych z narodzinami Pana Jezusa, to spoza choinek, prezentów, bałwanów, Mikołajów, opłatków, i biesiadowania za stołami z przysmakami, szopki świątecznej… Zbawiciela prawie nie widać.
    Wiele rodzin kultywuje różne zwyczaje wigilijne. Np. w wielu domach kładzie się na stole jedną zastawę stołową więcej. W tradycji gościnnych polskich domów jest to dla jakiegoś zbłąkanego wędrowca, spóźnionego, niezapowiedzianego gościa. A tak naprawdę jak wielu ludzi wie o proroczej zapowiedzi powtórnego przyjścia Pana Jezusa? A czekając na powtórne przyjście Pana Jezusa „Nie zapominajmy też o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę.” Hbr.13,2.
    A może - nie czekając na przypadkowego gościa, warto samemu wyjść z inicjatywą i zaprosić kogoś biedniejszego od nas, czy samotnego, zagubionego? Zrobiłeś tak kiedyś, zaprosiłeś biedaka na tzw. wigilię wiedząc, że on głoduje?
    I takie powinno być dla nas przesłanie wynikające ze zwyczaju dzielenia się opłatkiem ale i posiłkiem.
    Dzielmy się posiłkiem, ale karmmy się też pokarmem duchowym - Słowem Bożym.
    Czy czas Wigilii był kiedyś w twoim domu przede wszystkim poświęcony wspominaniu narodzin Pana Jezusa, czasem czytania Bożego Słowa?
    Co to za ojciec - jako głowa rodziny, który nie weźmie do ręki Słowo Boga i nie nakarmi nim duchowo swoją kochaną żonę, dzieci, gości?
  • @Jan Paweł 18:12:22
    Jak na razie przerobiliśmy trzy podstawowe zagadnienia odnośnie matki Pana Jezusa.

    1) To że jej zawsze dziewictwo jest nieprawdą. Zapytaj swojego tzw. kapłana w twojej parafii, zapytaj twojego katechetę, chetkę w szkole na religii, dlaczego kłamią na temat zawsze dziewictwa Marias? Jeżeli wg nich matka Pana Jezusa była zawsze dziewicą, to niech to uzasadnią tobie, niech to uzasadnią na podstawie Bożego Słowa.
    A jeżeli nie potrafią tego uzasadnić, to pozwalasz, aby twoimi przewodnikami w wierze byli kłamcy i samemu podążasz za kłamcami. No i żyjesz w kłamstwie, a kłamcy Królestwa Bożego nie odziedziczą.
    2) Podobnie możesz zapytać o kłamstwa odnośnie rodzeństwa Pana Jezusa i następnych dzieci jego mamy i ojczyma Józefa. Dlaczego w twoim kościele jest kłamane, że Pan Jezus nie miał rodzonych braci i sióstr mimo, że Biblia o tym wyraźnie mówi?
    3) No i dlaczego wciska się kult maryjny, jeśli mądrzy ludzie – MAGOI pokazali, że tylko Panu Jezusowi należy się cześć Boska, tylko do Boga można się modlić, i tylko w Panu Jezusie można pokładać nadzieję zbawienia?
    Jak wielu katolików zdaje sobie sprawę, że cały ten kult maryjny jest po prostu grzechem?

    A może znajdzie się jakiś ksiądz, zakonnik, zakonnica, którzy staną odważnie w obronie niebiblijnej herezji, którą serwują KRk? Słucham, czekam… i wiem, że się nie doczekam!
    Wiem, że to pytanie jest retoryczne, gdyż nie spotkałem jeszcze rzymskiego-katolika, księdza, tzw. duchownego rzymsko-katolickiego, katechetę, który by potrafił obronić tą herezję. Co najwyżej liczą na ciemnotę swojej trzody, na jej bezmyślność, na nieznajomość Bożego Słowa.

    CZY JEST na tym forum CHOCIAŻ JEDEN RZYMSKI KATOLIK, KTÓRY BY POTRAFIŁ UDOWODNIĆ, ŻE JA PISZĘ NIEPRAWDĘ NIEZGODNĄ Z BIBLIĄ ODNOŚNIE GRZESZNEGO KULTU MARYJNEGO?
  • @Jan Paweł 18:12:22
    Mariam / Józef

    Inna rola, różne zadania do wykonania:

    Marias nie od wszystkiego.
    Widzimy, że Józef i Mariam mieli różne zadania, różną rolę do wypełnienia w odniesieniu do ich dziecka.
    Mariam miała Go urodzić.
    Józef miał Mu nadać imię; Jezus (Iesoun) Mat.1,21.
    Następna ważna decyzja o konieczności ucieczki do Egiptu została objawiona Józefowi i on wziął dziecię oraz matkę i udał się do Egiptu Mat.2,13-15. Także o możliwości powrotu z Egiptu został poinformowany przez anioła Józef i on zabrał rodzinę i wrócił do Galilei Mat.2,20-22.

    Dwa obrządki
    Łk.2,21. W ósmym dniu Jezus został obrzezany.
    Po dniach oczyszczenia został przyniesiony do świątyni jerozolimskiej i jako pierworodny
    poświęcony Panu Łk.2,22. W tym czasie był w świątyni sprawiedliwy i bogobojny Symeon, który rozpoznał w Jezusie Chrystusa, wziął Go na ręce i błogosławił Łk.2,25-32.
    O ile Jezus został jako dziecko obrzezany, to Nowy Testament nie wymaga nigdzie, aby chrześcijanie byli fizycznie obrzezywani.
    Tak więc w tym przypadku nie musimy brać przykładu z Józefa i Mariam. Natomiast błogosławienie dzieci, błogosławienie każdego człowieka jest czymś dobrym.
    Widzimy, że Mariam i Józef nie zachęcali nas do chrzczenia dzieci. Niewątpliwie gdyby Bóg chciał, aby dzieci były chrzczone, to Jezus Chrystus byłby chrzczony w niemowlęctwie. A jak wiemy poddał się On chrztowi w wieku 30 lat jako dorosły.

    Józef i Mariam, rodzice niedoskonali
    Łk.2,39-51. Rodzice Jezusa, Żydzi co roku chodzili do Jerozolimy na Święto Paschy. Było to w czasie, gdy Jezus miał 12 lat. Józef i Mariam wracali już do domu i odeszli o dzień drogi - to około 3-5km/godzinę marszu razy 10 godzin marszu na dzień, to 30-40km.od Jerozolimy. Dopiero wtedy zorientowali się, że Jezusa nie ma pośród rodziny z którą wspólnie wędrowali.
    Trzeba sobie uświadomić, że podróże w tamtych czasach z różnych względów nie były bezpieczne. Wędrówka odbywała się nie drogą o dzisiejszych standardach, ale był to jakiś trakt. I tak oto rodzice dziecka o którym wiedzieli że ma on ustanowioną przez Boga wyjątkową rolę do wypełnienia, zostawiają go i przez cały dzień beztrosko wędrują nie sprawdzając, czy ich dziecko jest z nimi.
    Następne przesłanie wynika z ich poszukiwań.
    Przez pół dnia o Nim zapomnieli, a żeby Go odszukać potrzebowali 3 dni = 6 razy dłużej. Na dodatek w jakiej duchowej nieświadomości żyli, jeżeli dopiero po 3 dniach weszli sprawdzić do świątyni.
    Jest to też nauka dla nas; jeżeli zacząłeś żyć w sposób świadomy z Panem Jezusem, to pilnuj się, aby o Nim nie zapominać, aby go nie zagubić, gdyż powtórne odszukanie Go będzie o wiele trudniejsze niż codzienne z nim obcowanie. A jeżeli nigdy nie zacząłeś żyć z Panem Jezusem, to z nim nie jesteś. Nawet gdy jesteś religijnym człowiekiem w jakimś kościele.
    Jakie nauki możemy wyciągnąć z doświadczeń i przykładu Mariam i Józefa?
    Bezpośrednio po spotkaniu z aniołami, byli tak poruszeni, że wypełniali wolę Boga nawet gdy to kłóciło się z ludzką logiką i normami swego kraju. Ciąża bez współżycia, ślub z ciężarną narzeczoną, ucieczka do Egiptu, powrót z Egiptu. Jednak gdy ustały wizytacje aniołów i przyszła proza życia widać ludzkie ułomności; brak rozwagi, zapomnienie. I to mimo wcześniejszych mocnych ingerencji Boga – poprzez aniołów, proroków, pobożnych ludzi, objawień i faktów zgodnych z proroctwami ST.
    Mariam i Józef poprzez przykład Jezusa uczą nas też, abyśmy nie chrzcili dzieci. Gdyby Bóg chciał, aby niemowlęta były chrzczone, to na pewno
  • @Jan Paweł 18:12:22
    Czy matka Pana Jezusa ma szczególne względy, czy jakiekolwiek względy u Boga?

    Niewiele jest cytatów w Nowym Testamencie w których by występowała matka Pana Jezusa. Za każdym jednak razem są to znamienne sytuacje. Następną z sytuacji jest historia, gdy: „Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie. Odpowiedział im: Któż jest moją matką i (którzy) są moimi braćmi? I spoglądając na siedzących dookoła Niego, rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką.” Ew. Marka 3,31-35.
    Wyobraź sobie taką sytuację; papież odprawia mszę i pojawia się jego rodzina próbując w tym momencie przywołać papieża. O papieżu mówi się, że jest namiestnikiem Chrystusa. Jeżeli przerywanie namiestnikowi w trakcie odprawiania przez niego uroczystości religijnej wydaje się niestosowne, to jak niestosownie zachowała się mama i bracia wobec samego Pana Jezusa Chrystusa? Pojawia się pytanie; dlaczego mama Pana Jezusa próbowała przerwać Mu Jego posługę? Odpowiedź na to pytanie sugerują wcześniejsze wersety.
    Ew. Marka 3,22: „A uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: Ma Belzebuba i mocą władcy złych duchów, wyrzuca złe duchy.” Zarzucali Mu, że „Ma ducha nieczystego”. Mk.3,30. Chrystus logicznie argumentując odpierał ich zarzuty. W takich okolicznościach pojawia się matka Jezusa i próbuje wywołać Jego spośród ludu.

    Z jednej strony Mariam wiele lat wcześniej miała wizytacje aniołów, poczęła dziecko w nadnaturalny sposób, miała poświadczenia od pobożnych ludzi że jej syn będzie kimś wielkim od Boga… Tylko że od tamtych czasów minęło wiele lat i wg wszelkiego prawdopodobieństwa od dzieciństwa Jezusa do Jego 30-go roku życia nic nadzwyczajnego się nie działo. W tym czasie Mariam rodziła następne dzieci, miała codzienne trudy, prawdopodobnie żył jeszcze (J.6,42) Józef jej mąż. Aż tu raptem najstarszy syn wychodzi z domu i ściąga na siebie krytykę ówczesnych autorytetów – uczonych w Piśmie. I co robi w tej sytuacji Mariam. Zbiera swoje dzieci i próbuje coś zrobić. Spotyka ją jednak podobny sygnał jak w Kanie Galilejskiej. Tam została nazwana niewiastą i padło retoryczne pytanie: „Czy to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto?”.
    W Ew. Marka Pan Jezus podobnie sygnalizuje; On nie ma względu na osobę. Nawet Jego najbliższa rodzina, matka, jeżeli postępują sprzecznie z wolą Boga nie mogą liczyć na jakieś szczególne względy u Jezusa. A z drugiej strony precyzuje kim jest jego rodzina; to ludzie pełniący wolę Boga.
    Jeszcze w czasie życia Jezusa i Jego matki pojawiali się ludzie podkreślający rolę Mariam. I już w tamtych czasach Pan Jezus korygował takich ludzi: „A gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. Lecz On rzekł: Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i (go) przestrzegają.” Łk.11,27-28.
    Z powyższych cytatów można wyciągnąć jedyny prawidłowy wniosek; matka Pana Jezusa nie miała żadnych szczególnych względów u Boga z racji tego, że urodziła Pana Jezusa Chrystusa.
    Prawdopodobnie podlegając przez lata niebiblijnej indoktrynacji jest ci trudno pogodzić się z nauką wynikającą z Bożego Słowa. Ale zawsze możesz trwać w odstępstwie od Słowa. Nikt cię nie zmusza – nawet Duch Święty, abyś przestał trwać w zwiedzeniu.
    Chcesz badać? Sprawdź jeszcze VMojż.10,17; Dz.10,34; Rz.2,11.
  • @Jan Paweł 18:12:22
    Czy Marias była bez grzechu?

    Łk.1,46-47 „Wtedy rzekła Maryja: Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.”
    Jeżeli była bez grzechu, to czemu sama osobiście stwierdzała, że Bóg jest jej Zbawcą? Jeżeli nie zgrzeszyła, to nie podlegała potępieniu, nie potrzebowała Zbawiciela. Jeśli jednak potrzebowała Zbawiciela to oznacza, że musiał obciążać ją co najmniej jeden grzech.
    I znowu; gdyby to był tylko ten jeden fragment odnoszący się do grzeszności Maryi potwierdzony przez nią samą, jako potrzebującą Zbawiciela, moglibyśmy próbować powątpiewać w jej grzeszność. Natomiast jest inny fragment odnoszący się do wszystkich ludzi: „wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej,” Rz.3,23.
    Jeżeli wszyscy, to znaczy że wszyscy? A jak myślisz? Czy gdy Boże Słowo mówi że wszyscy zgrzeszyli, to znaczy że wszyscy zgrzeszyli?

    Gdy spotykasz się z fałszywymi twierdzeniami, że matka Pana Jezusa była zawsze dziewicą, że nie miała dzieci oprócz Jezusa, gdy spotykasz się z fałszywym twierdzeniem, że była bez grzechu, to jest to nic innego niż fałszywe – gdyż sprzeczne z Bożym Słowem, składowe kultu, który nie ma biblijnego uzasadnienia. Gdy jednak zwodziciele chcą dorobić uzasadnienie do fałszywej teologii i praktyki odstępczego od Słowa kościoła, to dopuszczają się przekręcania Bożego Słowa - prawdy Pisma Świętego.

    Jest to duchowe samobójstwo i to w wymiarze ognia piekielnego dla tych, którzy namawiają do odstępstwa i dla tych, którzy odstępstwo praktykują.



    Kilka wpisów wcześniej podawałem biblijne informacje na temat fałszywej doktryny o bezgrzeszności matki Pana Jezusa.
    Teraz przytoczę jeszcze inne fragmenty, które wykazują fałsz dogmatu o bezgrzeszności Marias:
    „Potem wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce, i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
    A jest brzemienna. I woła, cierpiąc bóle i męki rodzenia.” Apokalipsa św. Jana 12,1-2.

    I w przypisach pod tym cytatem interpretatorzy kościoła rzymsko-katolickiego napisali:
    „Rozdział ten ilustruje walkę szatana z Kościołem w ciągu wieków. „Niewiasta” ma rysy:
    1) indywidualne – Marki Mesjasza (Iz.7,11,14; Mi 5,2);
    2) zbiorowe – jako symbol społeczności Izraela (Jer.3,6-10,20; Ez.16,8-14; Oz.2), a także Syjonu (Iz.26,17; 49,14-25) lub Jerozolimy (Iz.66,7;
    3) mieszane – Niewiasty z Protoewangelii (Rdz.3,14n). Jest to symbol ludu Bożego obu Testamentów. A jego konkretna przedstawicielką jest Maryja, rodząca historycznego Chrystusa.
    Część tradycji upatrywała tu tylko Maryję.”

    I wracamy do początków Biblii:
    „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę.
    Do niewiasty powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą”. IMojż.3,15-16.

    I powtórnie zwracamy się do przypisów watykańskich:
    „3,15 W walce z ludzkością szatana czeka klęska: potomek niewiasty zada cios decydujący o przegranej. W tej Protoewangelii, czyli zapowiedzi Dobrej Nowiny, NT upatruje aluzję do Mesjasza, Potomka Niewiasty – Maryi, która nie znała męża (Łk.1,34).”

    Kobieta wspomniana w proroctwie Księgi Mojżeszowej miała rodzić w bólach z powodu popełnionego wcześniej grzechu.
    Kobieta wymieniona w Objawieniu interpretowana przez teologów Kościoła Rzymsko-katolickiego jako Maria „A jest brzemienna. I woła, cierpiąc bóle i męki rodzenia.”. Ból rodzącej jest objawem grzechu, który ją obciąża. Tak więc jeżeli kobieta z Apokalipsy 12,1-2 interpretowane jest jako matka Pana Jezusa Chrystusa, i rodzi w bólach, to nasuwa się prosty i logiczny wniosek , wynikające z interpretacji i tłumaczenia kościoła Rzymsko-katolickiego odnośnie fragmentu z IMojż.3,15-16: Rodząca w bólach skażona jest grzechem.
    No to skąd ten sam kościół - dający najpierw imprimatur dla takiej wykładni Słowa, jednocześnie wciska ludziom niebiblijny, fałszywy dogmat o bezgrzeszności matki Pana Jezusa?

    LUDZIE! ZACZNIJCIE W KOŃCU MYŚLEĆ!
  • @von Finov 17:07:15
    Max Finov, zostawiam te Twoje produkcje, by czytelnicy zobaczyli jak działa cały antykatolicki, pewnie dobrze opłacany, dobrze zorganizowany internetowy aparat, mający na celu zwieść katolików na manowce.

    Myślę, że Matka Boska mi wybaczy, że nie kasuję i banuję tutaj (i tylko tutaj) Max Finova.
  • @Jan Paweł 19:43:15
    Drogi Janie Pawle! Wątpię, czy dałeś radę przeczytać moje wpisy. To że je krytycznie oceniasz nie oznacza, że wiesz, co krytykujesz.
    A co do opłacalności tego co piszę. Niestety nikt mi za to nie płaci. Tak jak Pan Jezus, nie dorobiłem się na zwiastowaniu ewangelii, na nauczaniu Bożego Słowa.
    Co do opinii matki Pana Jezusa na temat tego, co piszę. Wątpię, czy ona wie o czymś takim jak to forum, czy o kimś takim jak ja, czy Ty. Ona na pewno nie zajmuje się już sprawami ziemskimi.
  • @Jan Paweł 19:43:15
    Ciągoty ludzi do kultu maryjnego już w czasach Chrystusa

    Jeszcze w czasie życia Jezusa i Jego matki pojawiali się ludzie podkreślający rolę Mariam. I już w tamtych czasach Pan Jezus korygował takich ludzi: „A gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. Lecz On rzekł: Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i (go) przestrzegają.” Łk.11,27-28.
    Z powyższych cytatów można wyciągnąć jedyny prawidłowy wniosek;
    Matka Pana Jezusa nie miała żadnych szczególnych względów u Boga z racji tego, że urodziła Pana Jezusa Chrystusa.
    Prawdopodobnie podlegając przez lata niebiblijnej indoktrynacji jest ci trudno pogodzić się z nauką wynikającą z Bożego Słowa. Ale zawsze możesz trwać w odstępstwie od Słowa. Nikt cię nie zmusza – nawet Duch Święty, abyś przestał trwać w zwiedzeniu.
    Początki kultu maryjnego jak widzimy miały swe zarzewie już w czasach posługi Chrystusa, a właściwie jeszcze wcześniej. Tyle że Pan Jezus od razu gasił takie zapędy do gloryfikowania Jego matki.
    W miarę rozrastania się kultu maryjnego po nadaniu matce Pana Jezusa tytułu Teotokos - po polsku; matka Boża, pojawiają się nowinki religijne mające na celu wspieranie tego kultu.
    Tyle że te wymysły najczęściej ogłupiają tylko ludzi nie znających Bożego Słowa, natomiast sam kult jest coraz wyraźniej, jaskrawiej dyskredytowany i demaskowany.
    Choćby przykłady propagowania rzekomej bezgrzeszności Mariam i jej rodzicielstwo tylko Jezusa:
    Teraz przytoczę jeszcze inne fragmenty, które wykazują fałsz dogmatu o bezgrzeszności Marias:

    Kana Galilejska
    „Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i uczniów. A kiedy zabrakło wina, Jezusa rzekła do : Nie maja winą. Jezus jej odpowiedział: Czyż to moja lub sprawa, ? [Czy] jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.” J.2,1-5.
    Już po dokonaniu cudu w Kanie galilejskiej „…, bracia (adelfoi - bracia) i uczniowie udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.” J.2,12.

    Powyższy cytat pochodzi z Tysiąclatki wyd.V z 2003r.
    Wydarzenie z Kany ma bardzo obszerną teologię, ale w tym przypadku pozostaniemy w temacie Żydówki; Mariam, Marias,…

    Tak na wstępie warto znowu porównać przeinaczenia w katolickich tłumaczeniach Biblii. W tekście oryginalnym Grecko-Polskiego NT (imprimatur Krk) zaznaczone tutaj na wyrazy są pisane z małej litery. W Tysiąclatce są z dużej litery. Można by usprawiedliwić pisanie z dużej litery zaimki: Jego, Niego, On - odnoszące się do Chrystusa. Natomiast pisanie z dużej litery „Matka”, „Twoja” (w odniesieniu do Marias) „Niewiasto”, jest fałszerstwem mającym na celu budowanie nieuzasadnionego a grzesznego kultu maryjnego.
    No i znowu pojawiają się Jego bracia. Ale to zagadnienie omawiałem już wcześniej.

    Postarajmy się uzmysłowić opisaną w Ew. Jana sytuację; wesele, czas zabawy, zaproszeni najbliższa rodzina młodych plus różni znamienici goście… i raptem zaczyna brakować jednego z podstawowych składników wesela: wina. Dla organizatorów wesela wstyd, dla weselników niedosyt, dla ludzi przychylnych usprawiedliwiony powód, aby zareagować i starać się pomóc. I tak reaguje matka Pana Jezusa. Zwraca się do Niego z uzasadnioną uwagą.
    Biblia nie precyzuje w jakim charakterze była jej uwaga, że zabrakło wina; czy była to kpina, czy wyrzut, … Z kontekstu reakcji Pana Jezusa możemy przypuszczać, że z jej strony była to raczej interwencja u Jezusa, aby On „coś” zrobił. I w tym momencie mamy trochę zaskakująca odpowiedź Pana Jezusa:
    - odpowiada pytaniem z którego wynika, że to ani Jego, ani jej sprawa. Wcześniej opisywałem różne sytuacje które dotyczyły także matki Pana Jezusa, ale ona była pozbawiona wpływów decyzyjnych. Miała tylko słuchać swojego męża.
    W tym przypadku także nie do Marias należało wtrącanie się w tą sprawę, która leżała w gestii Boga.
    - drugim charakterystycznym elementem reakcji Pana Jezusa jest nazwanie swojej matki nie matką, a „niewiasto”. Tak jakby była dla niego zupełnie obcą kobietą.
    Jak zinterpretować to, że Pan Jezus nie traktuje swojej matki w sposób szczególny, a sprowadza jej pozycję do szeregu innych kobiet tamtych czasów?
    Bóg wiedział, że u ludzi pojawi się wypaczone traktowanie pozycji Marias i w prosty sposób pokazuje nam, że dla Pana Jezusa Jego matka, gdy chodzi o sprawy Jego posługi nie jest kimś szczególnym, nie ma wpływu na jego decyzje, na jego posługiwanie. W takich przypadkach Marias jest dla Boga jak jedna w wielu kobiet, niewiast.
    A dla tych bezmyślnie zapatrzonych w Marias, dobrze obudzić się i zwrócić uwagę na jej stwierdzenie: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”

    Czy robisz to, co powiedział Pan Jezus Chrystus? Czy jesteś posłuszny we wszystkim, „cokolwiek” wymaga, co podpowiada Pan Jezus Chrystus?
  • @von Finov 23:46:42
    Błąd w postrzeganiu Mariam
    Charakter Mariam – służebnica, nie królowa Łk.1,38; 48 „Na to rzekła Maryja (Mariam): oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego.”

    Słyszeliście o demonie królowej nieba, o królowej niebios? I jak się ma fałszywe określanie matki Pana Jezusa królową, gdy ona sama postrzegała siebie jako „służebnicę pańską”?

    Pismo Święte zapowiada w wielu miejscach, że pojawią się fałszywi prorocy, nauczyciele. Jedynym pewnym sposobem weryfikacji głoszonych teologii, czy praktyk kościelnych jest spojrzenie na nie poprzez Pismo Święte.
    Jak wyglądają teologia i praktyka Kościoła Rzymsko-katolickiego w odniesieniu do matki Pana Jezusa?
  • @von Finov 23:46:42
    Fałszerstwa Biblii na usługach fałszywych podstaw kultu maryjnego
    Chronologicznie rzecz biorąc, matkę Pana Jezusa napotykamy dopiero pod krzyżem w momencie gdy Pan Jezus wisiał już na krzyżu.
    „A obok krzyża stały: \\Matka Jego\\ i siostra \\Matki Jego\\, , żona , i . Kiedy więc ujrzał \\Matkę\\ i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do \\Matki\\: , oto syn \\Twój\\. Następnie rzekł do ucznia: Oto \\Matka\\ twoja. I od tej godziny uczeń wziął \\Ją\\ do siebie.” J.19,25-27.
    Tak jak wcześniej zaznaczałem, wyrazy zaznaczone na \\czerwono\\ w oryginale greckim są pisane z małej litery. Na ; w oryginale z dużej.
    Łatwo się zorientować, jak poprzez nieuprawnione pisanie wyrazów dotyczących matki Pana Jezusa interpretatorzy tłumaczeń Biblii watykańskiej starają się dorobić wrażenie czegoś więcej niż wynika ze Słowa, aby w ten sposób fałszując Biblię uzyskać uzasadnienie dla kultu maryjnego. Nawet poprzez nieuprawnione pisanie dużą literą.
    Występujący w tym fragmencie zwroty: „, oto syn \\Twój\\. Następnie rzekł do ucznia: Oto \\Matka\\ twoja.” są interpretowane jako uzasadnienie dla bałwochwalczych modlitw zanoszonych do matki Pana Jezusa. Natomiast na zakończenie tych wersetów mamy informację: „I od tej godziny uczeń wziął \\Ją\\ do siebie.”
    Zarówno w słowach Pana Jezusa jak i w opisie skutków słów Jezusa widzimy, że Jan nie pomodlił się do matki Pana Jezusa, a zaopiekował się nią; wziął ją do siebie.
    Inną znamienną informacją jest zwrócenie się Jezusa do matki: „”.
    Wielokrotnie słyszymy z ust różnych ludzi, gdy w sytuacjach niebezpiecznych, trudnych, wykrzykują; mamo! A Pan Jezus w tak strasznych cierpieniach nie nazywa jej mamą, a „”. Widać że nawet w tak ekstremalnych okolicznościach Pan Jezus nie odnosi się do swojej mamy w sposób, który by sugerował jakąś jej wyjątkową pozycję, rolę.
    Prawdopodobnie wielu Polaków zetknęło się z watykańską interpretacją tego fragmentu, że skoro Pan Jezus powiedział do Jana: „Oto \\Matka\\ twoja.”, to znaczy, że Maria została matką kościoła. Tyle że w tym przypadku Pan Jezus nie zwrócił się do wszystkich zgromadzonych pod krzyżem; „oto matka wasza”, ale określił precyzyjnie, że chodziło mu o konkretną jej relację z tylko jednym z uczniów.
    Matka Pana Jezusa była już - wg. wszelkiego prawdopodobieństwa, kobietą po pięćdziesiątce. Prawdopodobnie nie żył już jej mąż – Józef. Przy braku systemu emerytalnego w tamtych czasach podstawowym zabezpieczeniem dla starych ludzi na starość były ich dzieci, lub opiekunowie, sporadycznie majątek. Biorąc pod uwagę, że apostoł Jan był najmłodszym z apostołów, gwarantował opiekę nad Marią.

    Żyjemy w kraju, gdzie dorabia się różne dziwaczne uzasadnienia do propagowanego kultu maryjnego. Gdyby Bóg wyznaczył jakąś szczególną, aktywną rolę dla matki Pana Jezusa, to powinna ona towarzyszyć Jezusowi w czasie całej Jego posługi, tak jak to było z apostołami.
    Natomiast widzimy, że Marias pojawia się niefortunnie kilka razy na samym początku posługi Pana Jezusa (próba wywołania z tłumu usługującego Jezusa, próba wpływania na Jezusa w Kanie) i znika aż do czasu pojawienia się jej pod krzyżem.
    Co znamienne, nie jest także wymieniona jako uczestniczka paschy, podczas której Pan Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską.

    Polacy, zacznijcie w końcu myśleć samodzielnie. Na uczciwość i rzetelność facetów w sukienkach w przedstawianiu przez nich zasad Bożego Słowa trudno liczyć.
  • @Jan Paweł 19:43:15
    Ostatnie wzmianki o matce Pana Jezusa Chrystusa
    „Były wśród nich: Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba i Józefa, oraz matka synów Zebedeusza.”Mat.27,56.
    Jest to następny fragment wspominający (wg. wszelkiego prawdopodobieństwa) matkę Pana Jezusa, gdyż wymieniona Marias jest doprecyzowana jako matka Jakuba i Józefa – a takie imiona mieli bracia Jezusa (Mat.13,54-56). Dziwne że tłumacze tego fragmentu tym razem potraktowali „matka” z małej litery. Najpierw są one „przypatrywały się z dala” 27,55, a później „siedząc naprzeciw grobu.” 27,61. Następnie „o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób.” 28,1
    Następnie pojawia się anioł informujący niewiasty, aby udały się do Galilei i że tam spotkają Jezusa. Niewiasty „oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielka radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom”.28,8.
    Jeszcze „A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: Witajcie! One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon.” 28,9
    Po raz ostatni w czasie Nowego Testamentu napotykamy matkę Pana Jezusa w Dz. Ap.1,14, gdy „Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, z Maryją, Matką Jezusa, i z braćmi Jego.”
    I na tym kończą się jednoznaczne biblijne informacje NT odnośnie matki Pana Jezusa.
    Gdzie w tych informacjach podstawy, dla rozpoczęcia kultu maryjnego? Gdzie w tych informacjach podstawy dla kultu obrazów, posągów, kukieł, galanterii religijnej, tzw. sanktuariów?

    Dosyć dziwna jest rola matki Pana Jezusa w Nowym Testamencie. A dziwna wydaje się tym wszystkim, którzy mają nie biblijne przekonania. Mariam występuje przy narodzinach Jezusa i we wczesnym dziecięctwie. Później pojawia się przy okazji pozostawienie bez opieki 12 letniego chłopca w Jerozolimie. Następnie pojawia się dwukrotnie na początku posługi Pana Jezusa; w Kanie Galilejskiej gdzie ma zwróconą uwagę że nie jej sprawą jest ingerowanie i następnie gdy próbuje wywołać Jezusa spośród tłumów którym On posługiwał. Następnie pojawia się Mariam dopiero pod krzyżem Jezusa, przy Jego grobie i wśród uczniów i apostołów w Dniu Zielonych Świąt.
    Czy można z tego wyciągać jakieś wnioski?
    Widzimy, że w czasie posługi Pana Jezusa nie miała prawie żadnej roli. Jedynie w Kanie Galilejskiej wypowiada znamienne słowa: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.” Ew. Jana 2,5. I są to słowa, które powinny być ważnym zaleceniem dla wszystkich myślących wierzących; mamy słuchać Pana Jezusa i robić to, co On nakazuje. A jak wielu ludzi próbuje umieścić Mariam w roli, która należy do Pana Jezusa Chrystusa, czy do Ducha Świętego!
    Gdyby rzeczywiście miała do wypełnienia jakąś szczególną rolę podczas posługiwania Jezusa, to niewątpliwie występowałaby często wspólnie z posługującym Panem Jezusem Chrystusem. Na pewno Biblia informowałaby o tym.

    Wielu ludziom pomaga w niektórych sprawach picie alkoholu, branie narkotyków, złodziejstwo, … Tylko czy różne tymczasowe rozwiązania, pozorne, powierzchowne załatwienie problemu – jest prawidłowym potraktowaniem sprawy?
    Trudno mi odpowiadać za księży. Na pewno nie robią wszystkiego źle. Natomiast to wszystko, co w ich praktyce, co w ich nauczaniu jest sprzeczne z Pismem Świętym, to jest to złe. A gdy prowadzi ich samych, oraz innych ludzi do piekła, to jest to straszne i przerażające.
    I do zorientowania się; jak się sprawy mają, nie potrzeba wielkiej nauki i mądrości. Wystarczy zacząć studiować Pismo Święte. A że nie wszystkim się chce samodzielnie zgłębiać sekrety Biblii, dlatego pozwalam sobie prowadzić analizę Słowa Bożego pod kątem poszczególnych zagadnień.
    Podsumowanie moich dotychczasowych wpisów w tym temacie
  • @Jan Paweł 19:43:15
    Podsumowanie moich dotychczasowych wpisów w tym temacie

    Ten stosunkowo krótki temat jest dość łatwy do zrozumienia, gdyż historia matki Pana Jezusa opiera się na niewielkiej ilości informacji z Bożego Słowa, na niewielu cytatach odnoszących się do jej osoby. Przez to jest stosunkowo prosta do zrozumienia, gdyż wydźwięk tych cytatów i informacje w nich zawarte nie wymagają ani szczególnej interpretacji, ani nie są dwuznaczne.
    Dosyć dziwna jest rola matki Pana Jezusa w Nowym Testamencie. A dziwna wydaje się tym wszystkim, którzy mają nie biblijne przekonania.
    - Mariam pojawia się najpierw w momencie zwiastowania anioła o jej roli i zadaniu jakie ją miało czekać.
    - Następnie jest panienką w ciąży, która poczęła z Ducha Świętego.
    - Pojawia się kontrowersja z Józefem który ma wątpliwości co do jej czystości, ale przekonany o jej zadaniu żeni się z nią.
    - Jeszcze w ciąży odwiedza matkę Jana Chrzciciela i wyznaje potrzebę zbawienia – musi mieć grzechy i świadomość swej grzeszności.
    - Po urodzeniu Jezusa pojawiają się magoi, którzy pomijają rodziców Jezusa i tylko Jemu się kłaniają, (gest przynależny tylko Bogu), Jemu składają dary które wskazują, że;
    // najcenniejsze rzeczy, w tym i nasze życie powinniśmy oddać Bogu, (najlepsza decyzja),
    // modlitwa jest przynależna tylko Bogu, (do marias jest grzechem)
    // nadzieję zbawienia możemy pokładać tylko w Jezusie Chrystusie (tylko On jest
    Zbawicielem).
    - Później wizyta w świątyni. Marias jako matka przyniosła wspólnie z mężem dziecko Jezus.
    Nie miała żadnej szczególnej roli do spełnienia w świątyni.
    - Następnie ucieczka i powrót z Egiptu. O tych przedsięwzięciach był informowany Józef, a nie Marias. Ona tylko miała słuchać męża.
    - Później pojawia się przy okazji pozostawienie bez opieki 12 letniego chłopca w Jerozolimie.
    W tym przypadku okazuje się że pozostawiła małe dziecko bez opieki i nawet tego nie zauważyła.
    - Następnie pojawia się dwukrotnie na początku posługi Pana Jezusa; w Kanie Galilejskiej gdzie ma zwróconą uwagę że nie jej sprawą jest ingerowanie w posługę Pana Jezusa.
    - Następnie gdy próbuje wywołać Jezusa spośród tłumów którym On posługiwał. W tych przypadkach Pan Jezus nie okazuje jej jakiś szczególnych względów i nie jest jej posłuszny.
    - Następnie pojawia się Mariam dopiero pod krzyżem Jezusa. A więc nie bierze żadnego udziału, współudziału w posłudze Pana Jezusa.
    - Krótko po tym jest u grobu Pana Jezusa
    - I ostatnia relacja z życia Mariam, to wspólne oczekiwanie z apostołami i uczniami na zasłanie Ducha Świętego.

    Czy można z tego wyciągać jakieś wnioski?
    Widzimy, że w czasie posługi Pana Jezusa nie miała prawie żadnej roli. Jedynie w Kanie Galilejskiej wypowiada znamienne słowa: „.” Ew. Jana 2,5. I są to słowa, które powinny być ważnym zaleceniem dla wszystkich myślących wierzących; mamy słuchać Pana Jezusa i robić to, co On nakazuje.
    Z różnych relacji w Biblii widzimy, że Mariam miała także inne dzieci, że Pan Jezus nie był jedynakiem w rodzinie. Posiadanie wielu dzieci było błogosławieństwem od Boga.
    Konkretne przykłady; pozostawienie 12-latka bez opieki, wtrącanie się do posługi Jezusa w Kanie, próba wywołania Jezusa z tłumu podczas Jego posługi wskazują, że matka Jezusa popełniała znaczące błędy w odnoszeniu się do Pana Jezusa. Na dodatek jej osobiste stwierdzenie o potrzebie Zbawiciela, oraz wzmianki o rodzeniu w bólach wskazują na jej grzechy. Nie była bez grzechu.

    A jak wielu ludzi próbuje umieścić Mariam w roli, która należy do Pana Jezusa Chrystusa, czy do Ducha Świętego!
    Gdyby rzeczywiście miała do wypełnienia jakąś szczególną rolę podczas posługiwania Jezusa, to niewątpliwie występowałaby często wspólnie z posługującym Panem Jezusem Chrystusem, i Biblia mówiłaby o tym.
    Jeżeli chcemy postępować prawidłowo przed Bogiem, to musimy szukać informacji o wymaganiach Boga; u Boga – w Bożym Słowie. I jest to jedyne, autorytatywne źródło wiedzy o tym, czego Bóg od nas oczekuje, a co jest grzechem, co jest obrzydliwością dla Boga.
    Nikomu nie trzeba specjalnie udowadniać, że w Polsce panuje od wieków kult maryjny o skali i różnorodności osiągającej poziomu absurdu.
    Nie tylko mamy mnogość różnych matek boskich różniących się nazwą w zależności od miejscowości kultu.
    Inne matki boskie mają nazwy o przypisywanych im rzekomych właściwościach, zdolnościach.
    Mamy różne miejsca kultowe, tzw. sanktuaria, zasługujące podobno na zaufanie w związku z bytującej tam na wyposażeniu jakiejś szczególnej dekoracji religijnej w postaci kukły, czy obrazu.
    Jeszcze inne miejsca są reklamowane jako szczególnie uprzywilejowane z powodu niegdysiejszego ukazywania się w tych miejscach jakiegoś ducha, zjawy. Nieraz w postaci kobiety.
    A to, co jest najbardziej zadziwiające, to że te kulty są propagowane i praktykowane pomimo różnych zakazów w Bożym Słowie.
  • @Jan Paweł 19:43:15
    A to, co jest najbardziej zadziwiające, to że te kulty są propagowane i praktykowane pomimo różnych zakazów w Bożym Słowie.
    W Dekalogu w drugim przykazaniu IIMojż.20,4 „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.” mamy wyraźnie zabronione czynienie sobie przedmiotów kultowych i otaczanie ich kultem. I ten zakaz bałwochwalstwa jest powielany wielokrotnie w Starym Testamencie, tak że nie powinno być współcześnie żadnych wątpliwości; czym jest bałwochwalstwo. Tym bardziej należałoby się skoncentrować na unikaniu bałwochwalstwa, gdyż prowadzi ono do piekła.
    Następnym przerażającym postępowaniem funkcjonariuszy Watykanu jest propagowanie spirytyzmu i okultyzmu; wzywanie zmarłych, tym samym wywoływanie duchów.
    Przecież wszystkie modlitwy do zmarłych ludzi – choćby do matki Pana Jezusa, czy np. litania do tzw. wszystkich świętych, udział w patriotycznym apelu poległych, to obrzydliwy dla Boga spirytyzm:
    „Gdy ty wejdziesz do kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, nie ucz się popełniania tych samych obrzydliwości jak tamte narody. Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza. Dochowasz pełnej wierności Panu, Bogu swemu.” VMojż.18,9-13.

    Żyjemy w kraju, gdzie jeszcze do niedawna dość rygorystycznie przestrzegano wiele zasad moralnych, etycznych, kulturalnych.
    Pomimo ponad 100 lat pod zaborami, Polacy żyjąc w kraju wielonarodowym i wielokulturowym, respektowali wartości odnośnie rodziny, trwałości małżeństw, zachowywania czystości przedmałżeńskiej, wychowywania i posłuszeństwa dzieci, szacunku do starszych,…
    Jeszcze przed wojną rozwody, nieślubne dzieci, były w Polsce rzadkością.

    Druga wojna światowa jest pewną cezurą zmieniającą kulturowość Polaków.
    W czasie II wojny światowej zginęło wielu z elit Polaków. Część została wymordowana przez Niemców. Druga część przez sowietów i Ukraińców. Część Polaków została wywieziona na wschód i nigdy nie wrócili do Polski. Następna część elit narodu polskiego została po II wojnie światowej albo wymordowana przez okupantów sowieckich, albo przez kolaborantów sowieckich. Część znalazła się na zachodzie Europy i nie powróciła do Polski. Następnie ci, którzy pozostali jako żyjący w Polsce albo utracili swą pozycję i możliwości konstruktywnego oddziaływania na naród polski tracąc majątki, albo tracąc dotychczasową pracę i pozycję. Reszty dokonywała cenzura tłumiąc prawdę.
    Na skutek wojennej zawieruchy, komuny i późniejszych zmian politycznych, Polska popadła na prawie wyłączność Watykanowi.
    Pomimo zaufania Polaków do tego pozornie patriotycznego kościoła, to nie zbudował ten kościół uczciwego, moralnego, etycznego społeczeństwa. Musi to mieć przyczyny.

    Niewątpliwie dzisiejsza duchowość Polaków jest wynikiem tego, że Watykan zamiast prowadzić do Boga; wg Bożego Słowa, to prowadzi ludzi do fałszywych kultów i mieszaniny religijno- chrześcijańsko-pogańskiej… To jak żyją Polacy – każdy widzi.
    Jaka jest zdolność, wydolność Polaków, do weryfikacji swej religijności, do sprawdzenia z Pismem Świętym w ręku…?

    Niedawno jeden młody człowiek pochwalił mi się, że ma ojca, który od lat studiuje Biblię. Próbowałem go poznać, skończyło się na unikach w czasie rozmowy telefonicznej.
    Okazało się, że człowiek ten od około 15 lat czytuje Biblię, ale jest także zaangażowany w noekatechumenacie i bał się spotkania ze mną. Niby sugerował, że takie spotkania powinny odbywać się w ramach wspólnoty kościelnej, ale gdy wyraziłem zainteresowanie udziałem w tym spotkaniu, to nie chciał podać namiarów. I jak łatwo się zorientować, był to rzymski katolik, który 15 lat studiuje Pismo Święte, a i tak nie potrafi obronić doktryny swojego kościoła i panicznie boi się jakiejkolwiek konfrontacji z prawdą.

    Swego czasu miałem okazję rozmawiać z młodą dziewczyną w dalekim wschodnim kraju. Jadąc z lotniska do hotelu już uwierzyła w Jezusa Chrystusa.
    Po trzech dniach spędzonych z nią jako z przydzieloną mi tłumaczką zadała mi ni to pytanie, ni była to wymówka: czemu do nas nie przyjeżdżają ludzie, aby nam mówić o Jezusie.
    Na początku naszej znajomości ona nawet nie wiedziała, że Jezus umarł na krzyżu. Miała prawie zerowe pojęcie o chrześcijaństwie.

    Jakiej – generalnie, można oczekiwać reakcji na zwiastowaną ewangelię w …….…… ?
    Wpisz sobie nazwę swojego miasta.
  • @von Finov 19:34:38
    //Po raz ostatni w czasie Nowego Testamentu napotykamy matkę Pana Jezusa w Dz. Ap.1,14, gdy „Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, z Maryją, Matką Jezusa, i z braćmi Jego.”
    I na tym kończą się jednoznaczne biblijne informacje NT odnośnie matki Pana Jezusa.//

    Czy Maria - matka Jezusa została napełniona Duchem Świętym?
  • @Franek Ganek 20:27:13
    Czy nie boisz się cytować takich antyzawszedziewiczych fragmentów które mówią, że Mariam nie była zawsze dziewicą? "i z braćmi Jego."
    Precyzyjnie, to możnaby się jeszcze doszukiwać wzmianek w Apokalipsie.
    Co do napełnienia Duchem Świętym Mariam... Precyzyjnej informacji o tym nie ma w Biblii. W domyśle wynikającym z kontekstu zesłania Ducha Świętego w dniu pięćdziesiątnicy; można tak przyjąć.
  • @von Finov 00:31:12
    //Czy nie boisz się cytować takich antyzawszedziewiczych fragmentów które mówią, że Mariam nie była zawsze dziewicą? "i z braćmi Jego."//

    Przykro mi ale na tym poziomie nie będziemy dyskutować.

    //Co do napełnienia Duchem Świętym Mariam... Precyzyjnej informacji o tym nie ma w Biblii.//

    Skoro tak się uprzedzasz to nie zobaczysz.
  • @Franek Ganek 01:30:07
    Drogi Franku! Nie wiem czy jesteś w stanie rozeznać uczciwie to co piszę i rzetelnie to ocenić. Ja nie mam żadnych programowych uprzedzeń co do religijności Polaków. To co piszę to jest to z mojej strony uczciwa analiza na podstawie Bożego Słowa. Ty i Tobie podobni jesteście bezkrytycznie nastawieni do korporacji watykańskiej i w dodatku nie znając Bożego Słowa odnośnie zasady wiary kierujecie się propagandą Watykanu. Trudno różne pomysły religijne traktować jako teologię, gdyż kulty przedmiotów, duchów zmarłych nie jest teologią, ale odstępstwem. I próbując obronić odstępstwo; jesteś z góry na pozycji przegranej, bez możliwości obronienia pomysłów Watykanu.
  • @Franek Ganek 01:30:07
    NIE KAŻDEMU JEST DANE ZROZUMIEĆ

    Gdy spotykasz się z fałszywymi twierdzeniami, że matka Pana Jezusa była zawsze dziewicą, że nie miała dzieci oprócz Jezusa, gdy spotykasz się z fałszywym twierdzeniem, że była bez grzechu, to jest to nic innego niż fałszywe – gdyż sprzeczne z Bożym Słowem, składowe uformowanej teologii odnośnie konkretnej osoby.

    Dlaczego w doktrynie jakiegoś kościoła pojawiły się aż tak oczywiste fałszerstwa odnośnie osoby matki Pana Jezusa Chrystusa?
    Można zrobić różne założenia, można próbować znaleźć uzasadnienie stojące u podstaw takiego odstępstwa;

    Historia chrześcijaństwa wskazuje na Efez w którym w piątym wieku nadano matce Pana Jezusa tytuł Teotokos – matka Boga. Dzisiaj w Polsce nie znający Pisma Świętego podobnie tytułują matkę Pana Jezusa jako matka boska.
    Gdy uświadomimy sobie, że Efez był wielowiekowym miastem kultowym Artemidy Efeskiej, to łatwiejszym jest zrozumienie, że gdy chrześcijanie nie mogli wyplenić pogańskiego kultu kobiety, to podmienili go na kult kobiety – matki Pana Jezusa.
    A że formujący się przez wieki kult wymagał uzasadniających go argumentów, to dorobiono do niego:
    - zawsze dziewictwo,
    - rzekomą bezgrzeszność,
    - rzekome wniebowzięcie ogłoszone jako doktryna dopiero w 1950r.;

    (Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny jest również przedmiotem dogmatu Kościoła katolickiego, ogłoszonego w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (Najszczodrobliwszy Bóg) w 1950 roku przez papieża Piusa XII. Dogmat ten stwierdza, że po zakończeniu swojego ziemskiego życia Najświętsza Maryja Panna została z ciałem i duszą wzięta do wiecznej chwały. Kościoły wschodnie od V wieku obchodziły koimesis (gr. zaśnięcie) Najświętszej Marii Panny. Wniebowzięcie zajęło miejsce Zaśnięcia, kiedy w VII wieku przyjęte zostało to święto w Rzymie.) – Za wilkipedią.

    - najnowszym, współczesnym wynalazkiem trwającego przez wieki odstępstwa jest forsowanie następnej roli matki Pana Jezusa jako współodkupicielki.
    Widzimy, że gdy raz zostanie uruchomiony jakiś kult, który nie ma biblijnego uzasadnienia, to rozwija się przez wieki i praktykujący go kościół nie potrafi powstrzymać się w odstępstwie. Odstępstwo trwa i się rozwija. Gdy jednak zwodziciele chcą dorobić uzasadnienie do fałszywej teologii i praktyki odstępczego od Słowa kościoła, to nie pozostaje im nic innego jak przekręcanie Bożego Słowa - prawdy Pisma Świętego.

    Jest to duchowe samobójstwo i to w wymiarze ognia piekielnego dla tych, którzy namawiają do odstępstwa jak i dla tych, którzy odstępstwo praktykują.

    Jedynym sposobem na powstrzymanie odstępstwa jest wystawianie diabelskiego zwodzenia na pokaz. Gdy myślący samodzielnie ludzie zorientują się co do fałszu odstępczego kultu i upamiętają się, to jest szansa na naprawę relacji z Bogiem.
    Tylko kto jest na tyle zdolny do myślenia i przemiany światopoglądu, aby przeciwstawić się ewidentnemu oszustwu?

    I nie ma co liczyć, że funkcjonariusze przyznają się do wypaczenia Bożego Słowa.
    Wyprostowania ścieżek Pańskich muszą domagać się oddolnie członkowie kościoła, a jak nic to nie da, to należy wyjść spośród odstępczego i przewrotnego ludu.

    IIKor.6,17-18 „Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan,
    i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę i będę wam Ojcem,
    a wy będziecie moimi synami i córkami - mówi Pan wszechmogący.”

    Dzisiaj wystarczy wyjść na ulicę, włączyć TV aby zorientować się o poziomie Polaków, ich słownictwie, priorytetach życiowych, stosunku do innych ludzi, moralności, etyce.
    Z jednej strony miały na to wszystko wpływ czynniki historyczne.
    Drugą stroną medalu jest zakorzenione w Polsce, w Polakach pogaństwo. I to pogaństwo jest o tyle dziwne, że ma ono wiele aspektów religijności z pewnymi odniesieniami do chrześcijaństwa.

    Polska jest pogańskim krajem z pogańskimi obyczajami!

    Czas na zmiany!
  • @Franek Ganek 01:30:07
    DOGMATY MARYJNE W WATYKANIŹMIE

    Zanim przeanalizujemy dogmaty maryjne, dobrze jest uświadomić sobie samo znaczenie pojęcia dogmatu. Za Wiki.

    Dogmat (gr. δόγμα) – w sensie ścisłym pojęcie używane tylko w teologii chrześcijańskiej. Oznacza naukę wiary zawartą w Objawieniu, której poprawna interpretacja jest ściśle określona przez Kościół. Dogmaty są przedmiotem refleksji teologii dogmatycznej. Obecnie, ze względu na rozbicie chrześcijaństwa, poszczególne odłamy i kościoły różnią się w ustalonych dogmatach, jak również w rozumieniu funkcji dogmatu w nauce wiary.
    W religioznawstwie dogmat jest uznawany za urzędową wersję mitu obowiązującą w danej religii[1]
    Historia pojęcia
    Rozumienie pojęcia dogmatu jako wyrazu ortodoksji weszło w użycie dopiero od czasu sporów wywołanych przez Reformację (XVI w.). Wcześniej, w okresie patrystycznym rozumiano je jako po prostu określoną doktrynę. Podobnie w średniowieczu mianem dogmatów określano także poglądy uznane za herezję.

    Dogmat w Kościele katolickim
    W katolicyzmie normatywność dogmatów bierze się z tego, że są wyrazem nauczycielskiej misji Kościoła (tzw. Magisterium), nadanej mu przez samego Chrystusa (por. Mt.28,19). Treścią dogmatów, z definicji, są twierdzenia Objawienia Bożego, które zostały ściśle zawarte w Piśmie Świętym i w Tradycji apostolskiej.
    Według Katechizmu Kościoła Katolickiego dogmat to prawda-twierdzenie zawarte w Objawieniu Bożym, przedstawione członkom Kościoła przez Magisterium Kościoła w formie zobowiązującej do nieodwołalnego przylgnięcia przez wiarę. W pojęcie dogmatu wchodzą też inne zdefiniowane przez Nauczanie Kościoła twierdzenia, które mają konieczny związek ze stwierdzeniami zawartymi w Objawieniu (KKK 88). O jakie twierdzenia chodzi, wyjaśnił Jan Paweł II w nocie uzupełniającej do Kodeksu Prawa Kanonicznego, gdy mówił o składaniu wyznania wiary przez osoby obejmujące urzędy kościelne:

    „Ten akapit «Wyznania wiary» jest niezwykle ważny, dotyczy bowiem prawd nierozerwalnie związanych z Bożym objawieniem. Prawdy te, które w dziejach rozwoju doktryny katolickiej są przejawem szczególnej inspiracji, jakiej Duch Boży udziela Kościołowi, aby dopomóc mu w głębszym zrozumieniu jakiejś prawdy w dziedzinie wiary lub obyczajów, są ze sobą powiązane z przyczyn historycznych lub też na mocy logicznego wynikania (Ad tuendam fidem, 3).”
    (W tym miejscu warto zauważyć, iż pomimo powoływania się Watykanu na Ducha Bożego, Biblię, jako źródło dogmatów, to np. dogmaty maryjne nie mają żadnego umocowania w Bożym Słowie.)
    Dogmaty wiary ogłaszane są przez sobory wraz z papieżem lub przez samego papieża. Pierwszym po apostolskim Soborem, który sformułował dogmaty wiary był Sobór nicejski I (325 r.), swój tekst wyznania wiary ojcowie soboru opatrzyli następującą klauzulą:
    „Tych, którzy mówią: «był kiedyś czas kiedy go /Syna Bożego/ nie było» lub «zanim się narodził nie był» lub «stał się z niczego» lub pochodzi z innej hipostazy, lub z innej substancji /niż Ojciec/, lub, że Syn Boży jest zmienny i przeobrażalny, tych wszystkich powszechny i apostolski Kościół wyłącza (Nicejskie Credo).”
    Ogłaszana przez papieża rozstrzygająca decyzja w sprawach wiary nazywa się nauczaniem ex cathedra, tzn. ogłoszone twierdzenie wiary nie podlega dyskusji. Dlatego, że stoi za nim autorytet samego Chrystusa, który przekazał Kościołowi władzę nauczania wiary i moralności (KKK 88). Autorytet następcy św. Piotra został sprecyzowany na Soborze watykańskim I w dogmacie o nieomylności papieża. W średniowieczu ludzie nastawieni krytycznie bądź sceptycznie do dogmatów byli surowo karani. W cesarstwie rządzonym przez Fryderyka II po ogłoszeniu w 1220 r. dekretów przeciw heretykom, osoby nastawione krytycznie wobec dogmatów zgodnie z wprowadzonym prawem od 1224 r. mogły być karane nawet karą śmieci wykonywaną przez spalenie na stosie.
    Współczesne tendencje
    Obecnie bardziej akcentuje się posłannictwo głoszenia Ewangelii niż kwestie prawno-kanoniczne. Sobór watykański II świadomie odszedł od umieszczania anatematyzmów w swoich nauczaniu dogmatycznym, aby w sposób pozytywny zachęcić do refleksji i coraz pełniejszego odkrywania tajemnicy Boga w jej różnych aspektach i przejawach. Podkreślano w dogmatach mniej normę zbawczą, a bardziej wyraz wiary Kościoła i przepowiadanie jej istotnej zawartości[2].
  • @Franek Ganek 01:30:07
    Dogmaty w protestantyzmie:

    Protestantyzm nie posiada dogmatów, ale posiada biblijne zasady wiary, będące zapisem samoświadomości wiary wspólnot kościelnych. Mogą dotyczyć tylko tych prawd, które można odnaleźć tekstach biblijnych. Stąd krytyka ostatnich katolickich dogmatów maryjnych, np. o niepokalanym poczęciu Maryi Panny, czy dogmatu o nieomylności papieża. Poszczególne odłamy wspólnot powstałych w wyniku reformacji w różny sposób odnoszą się do roli dogmatów w życiu wspólnoty chrześcijańskiej. Poza heterodoksyjnym nurtem zw. ariańskim, przyjęto bez poprawek zasady trynitarne i chrystologiczne Soborów powszechnych. Wspólnoty ewangelickie, np. Konfesja augsburska czy sandomierska nie przywiązują do nich wagi zbawczej. Wspólnoty protestanckie posiadają biblijne zasady wiary, których nigdy nie należy utożsamiać z dogmatami w rozumieniu Kościoła rzymskokatolickiego.

    Inne znaczenia słowa dogmat
    W starożytnej Grecji słowa dogmat używano na określenie postanowienia władz miast-państw (gr. polis). Później weszło także do filozofii greckiej, oznaczając tezę przyjętą w danej szkole filozoficznej, obowiązującej jej adeptów[6].
    W religioznawstwie słowa tego używa się do określenia wersji mitu, uznanej przez hierarchię danej religii za obowiązującą[6]. Same religie jednak, poza chrześcijaństwem, nie używają tego terminu[2].
    W potocznym języku za dogmat rozumie się pewnik przyjęty tylko na zasadzie autorytetu, bez poddania go badaniu krytycznemu co do prawdziwości i zgodności
  • @Franek Ganek 01:30:07
    DOGMATY MARYJNE

    I „O Bożym Macierzyństwie Maryi”
    Teotokos – matka Boga, Matka Boska. Dogmat uchwalony w 431r. na soborze w Efezie
    Tak jakby Bóg pojawił się z racji tego, że urodziła Go matka.
    Przypisywanie Bogu posiadanie matki jest wzorowane na pogańskich kultach, gdzie mitologiczni bogowie posiadali matki.
    Apokryf z Vw.

    II „O Maryi zawsze Dziewicy”
    Dogmat ogłosił papież Marcin I na Synodzie Laterańskim w Rzymie w 649 r. – Maria z Nazaretu została zapłodniona przez Ducha Świętego bez nasienia, następnie urodziła zachowując swe nienaruszone dziewictwo.
    Podstawą dogmatu Protoewangelia Jakuba, IIIw. Pseudo Mateusz VIw.

    III „O wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny”
    Rzekomo jako ta, która po życiu na ziemi została zabrana do nieba z ciałem i duszą. Brak tej informacji w Bożym Słowie.
    Dogmat z 1950r. ogłoszony przez Piusa XII, który powołał się na wiarę ludu sięgającą VIIw.
    W Efezie jest grób Marii. Apokryfy Meritona z Sardes, Jan Teolog,
    IV „O Niepokalanym Poczęciu Maryi”
    A więc bez grzechu pierworodnego – ogłoszenie dogmatu 1854r. Ogłosił to pierwszy, oficjalnie nieomylny papież Pius IX.
    Apokryf z VIIIw.

    Obecnie ukazuje się w Amsterdamie zjawa, która domaga się, aby ogłosić następne dogmaty: o współodkupicielstwie, pośrednictwie i orędownictwie Marii.
    Teoria o pośrednictwie Marii powstała dopiero w XIIw, głoszona przez Bernarda z Clairvaux, który znany był też ze swej miłości do Matki Bożej, którą zwykł pozdrawiać w Kościele słowami: „Ave Maria!”. Legenda głosi, iż któregoś razu odpowiedziała mu ona: „Salve Bernarde!”. Miał znaczny wpływ na rozwój kultu maryjnego i mariologii w średniowieczu, czego oddziaływanie trwa do dziś.

    Pomimo że Boże Słowo w kilku miejscach podkreśla że rolę pośrednika do Boga pełni tylko Pan Jezus Chrystus:
    J.14,6 „Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.”
    Rz.5,1-2 „Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej.”
    ITym.2,5 „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek2, Chrystus Jezus,”
    Hbr.8,6 „Teraz zaś otrzymał w udziale o tyle wznioślejszą służbę, o ile stał się pośrednikiem lepszego przymierza, które oparte zostało na lepszych obietnicach.”
    Hbr. 9,15 „I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy.”
    Hbr.9,24. „Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej [świątyni], ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga,.”
    Hbr.12,24 „do Pośrednika Nowego Testamentu - Jezusa, do pokropienia krwią, która przemawia mocniej niż [krew] Abla.”
    O roli matki Pana Jezusa jako pośredniczki pomiędzy ludźmi a Bogiem brak jest w Biblii jakiejkolwiek wzmianki.
    Skąd się wzięły dogmaty maryjne? Z apokryfów, z ksiąg religijnych naśladujących, lub udających pisma święte, powstałych pomiędzy IIw.p.Chr. i IIw. po Chr.
    Kościół od początku odrzucał apokryfy. Nie dopuszczał do odczytywania publicznego apokryfów.
    Jeszcze w XIIw. było w Kościele Rzymsko-katolickim dość zdrowe podejście do apokryfów.
    Ks. Marek Starobielski – KUL, Apokryfy NT, we wstępie napisał, że „Historycy dogmatu zainteresowali się teologią ludową, której przedstawicielami byli anonimowi autorzy apokryfów. Dyskutowane w czasach późniejszych problemy czystości, bezgrzeszności, oraz końca życia Marii zostały postawione i rozwiązane w apokryfach na wiele wieków przed ogłoszeniem dogmatów niepokalanego poczęcia i wniebowzięcia Marii.”
    To stwierdzenie księdza demaskuje podstawy, na jakich KRk zbudował maryjne dogmaty; na apokryfach, a nie na Bożym Słowie.
    Pewną sprzecznością wydaje się informacja o apokryfach z dwóch wieków przed i po Chrystusie, oraz o apokryfach ze średniowiecza. Chodzi o księgi oficjalnie uznawane jako nie natchnione przez Ducha Świętego, a mimo to dodawane do Bożego Słowa (te pierwsze) i także nie natchnione, ale nie dodawane do Pisma Świętego. Tyle że mające wpływ na pomysły nie biblijnych dogmatów i zasad funkcjonowania niektórych kościołów.


    Ilu Polaków zastanawia się nad rolą matki Pana Jezusa Chrystusa opisaną w Bożym Słowie?
    Jak wielu analizuje sens kultu maryjnego?
  • @von Finov 23:26:19
    // Ja nie mam żadnych programowych uprzedzeń co do religijności Polaków.//

    Czytam cierpliwie dalej...
    //To co piszę to jest to z mojej strony uczciwa analiza na podstawie Bożego Słowa.//

    Czuję się lekko zniechęcony...
    //Ty i Tobie podobni jesteście bezkrytycznie nastawieni do korporacji watykańskiej i w dodatku nie znając Bożego Słowa odnośnie zasady wiary kierujecie się propagandą Watykanu. //

    Rezygnuję z dalszego czytania Twoich poniższych wpisów...

    Chcesz prostej wymiany zdań (pytanie - odpowiedź, bez wymijania i zmian wątków)? Popracuj nad tym.
    I bez tego (co przedstawiasz) pochłania (wchodzenie w takie szczegóły) mnóstwo czasu i energii.

    PS: Ja wiem jak wiele jest interpretacji Bożego Słowa... Wiem, że wszystkie organizacje religijne ulegają różnym pokusom posuwając się nawet do fałszowania czy zmieniania oryginalnych zapisów.
    A w interpretacjach używają słów bardziej wieloznacznych... ale ma to i dobre strony - jak np. stworzenie możliwości własnych poszukiwań... Nie można wszystkiego dostać na tacy. Są też minusy, oczywiście...

    Ja do żadnej religii nie należę ale do Boga.
  • @Franek Ganek 22:34:38
    ==Ja do żadnej religii nie należę ale do Boga.==

    Drogi Franciszku! To co stwierdziłeś wygląda dość ładnie. Ale jeżeli to jest prawdą, że należysz do Boga, to napisz coś konkretnie; na czym polega Twoje należenie do Boga. Chociaż podejrzewam, że nie tyle napiszesz; na czym polega Twoje należenie do Boga, co zastosujesz pokrętne tłumaczenia aby uniknąć odpowiedzi na niewygodne pytanie.
    Gwoli ścisłości, to opisując swoje należenie do Boga powinieneś jeszcze określić; od kiedy należysz do Boga i w jaki sposób zacząłeś należeć do Boga.
    A teraz oczekuję na objawienie się Twojej uczciwości w zakresie Twojej zdolności do rzetelnej rozmowy.
  • @Franek Ganek 22:34:38
    Ilu Polaków zastanawia się nad rolą matki Pana Jezusa Chrystusa opisaną w Bożym Słowie?
    Jak wielu analizuje sens kultu maryjnego?

    Czy można, czy nie można modlić się do zmarłej kobiety?
    Czy ona w ogóle słyszy ludzi modlących się do niej?

    Która z tzw. matek boskich jest prawdziwa? Biorąc pod uwagę mnogość tych kultowych kobiet w zależności od miasta „jej urzędowania”, jej kultu… np:
    Częstochowska, Ostrobramska, z Lourdes, z Gwadelupe, Skalmierzycka, Licheńska, Fatimska,…
    czy w zależności od jej rzekomych możliwości, czy predyspozycji, cech np:
    Gromnicza, Wspomożycielka Wiernych, Przyczyna Radości, Nieustającej Pomocy, Śnieżna,
    W Cudy Wielmożna Pani Poznania…

    Znamy zjawisko, gdy jedna matka rodzi nawet pięcio, sześcioraczki.
    Ale kto widział, żeby jednego człowieka rodziło kilka kobiet?

    Ile matek miał Pan Jezus Chrystus? Bo w Polsce co miasto, to inna matka boska.

    Chyba że kiedyś żył jakiś Bosek, albo było wielu różnych Bosków i oni mieli kilka, kilkaset matek różnych matek – każdy swoją i stąd matka tego Boska, matka innego Boska…

    Niniejsze opracowanie może nie da ci odpowiedzi na te różne pytania, ale pozwoli ci poznać informacje o tej prawdziwej matce Pana Jezusa, które to informacje są zawarte w Bożym Słowie.

    Możemy wnioskować, że jeżeli Bóg chciał nam przekazać potrzebne, wystarczające informacje, to umieścił je w Bożym Słowie. W tym przypadku wiemy, że gdy chciał nam przekazać informacje o matce Pana Jezusa, to je nam przekazał.

    Jednocześnie wiemy, że w Polsce Kościół Rzymsko-katolicki bardzo mocno promuje kult kobiety zwąc ją matką boską jako kult rzekomej matki Pana Jezusa Chrystusa.

    Skąd się wziął ten kult i kto za nim stoi?
  • @von Finov 14:26:56
    //Drogi Franciszku! To co stwierdziłeś wygląda dość ładnie.//
    Franek Ganek to pseudonim także... może być Franek, jak już.
    I proszę - mniej składania pochlebstw a więcej słuchania tego co ja do Ciebie mówię.

    //Ale jeżeli to jest prawdą, że należysz do Boga, to napisz coś konkretnie; na czym polega Twoje należenie do Boga.//
    Próbuję nie mieć względu na osoby i nie kierować się w życiu pozorami. Także wzbudzać w sobie miłość - do świata i ludzi i tą intencją się kierować podejmując wszelkie decyzje. Takie słowa ułożyłem teraz a można innych też u żyć - nie chodzi tu chyba o to by się rozpisywać.

    //Chociaż podejrzewam, że nie tyle napiszesz; na czym polega Twoje należenie do Boga, co zastosujesz pokrętne tłumaczenia aby uniknąć odpowiedzi na niewygodne pytanie.//

    Moim zdaniem za dużo podejrzewasz - cyt.:co ktoś myśli a za mało słuchasz co mówi. Ja kieruję się bardziej tym co ktoś mówi i to do mnie (a ne za plecami) a nie opcjami tych słów.
    //i zastosujesz pokrętne// - zbyt czarno chyba widzisz...
    Jeśli mówisz, że zastosuję to nie tak źle jeśli mówisz, że (właściwie) zastosuje ale to nie wygląda ładnie - może być źle zrozumiane, a ja staram się być prostolinijny.

    //Gwoli ścisłości, to opisując swoje należenie do Boga powinieneś jeszcze określić; od kiedy należysz do Boga i w jaki sposób zacząłeś należeć do Boga.//
    Nie sądzę, że powyższe implikuje moją powinność ale skoro prosisz to odpowiadam: Zawsze należałem do Boga. Nie zacząłem i nie skończę.

    //A teraz oczekuję na objawienie się Twojej uczciwości w zakresie Twojej zdolności do rzetelnej rozmowy.//
    Oby tak było.
  • @Franek Ganek 14:54:26
    Drogi Franciszku! Z tego co piszesz wnioskuję, że nigdy nie należałeś do Boga. Biorąc pod uwagę, że Boże Słowo porównuje relację człowieka z Bogiem do relacji w małżeństwie to by oznaczało, że jeżeli masz żonę, to zawsze należałeś do żony i nigdy nie skończysz należeć do żony. Takie twierdzenie jest nieprawdziwe, tak samo jak Twoje zawsze należenie do Boga. Z tego co piszesz widać, że żyjesz w biblijnej nieświadomości. Nie wykluczone, że masz jakąś tam świadomość istnienia Boga, ale z Bogiem nie żyjesz. Jesteś dość typowym produktem Watykanu i sukienkowych.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930