Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
39 postów 7639 komentarzy

Żyjemy, jakby Boga nie było.

Jan Paweł - ... a co potem?

Podatek linowy czy progresywny?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kampania prezydencka rozkręca się na dobre a kandydaci odkrywają się. Także w tym kto za nimi stoi...

Podatek liniowy czy progresywny, takie pytanie postawiła panu Grzegorzowi Braunowi, prowadząca w TVP1, jeden z programów obecnej kampanii wyborczej.

www.dlapolski.pl/grzegorz-braun-orze-tvp

Jak wiemy, może to być jedno z tych pytań-pułapek, na które zadający je, ma już gotowe pytania następne, mające na celu liberalną „kompromitację” odpowiadającego. Bo jak można przypuszczać, następne pytanie mogłoby brzmieć np. tak: „jest pan w takim razie za ograniczeniami wolności gospodarczej?”

A przecież gołym okiem widać, że pytanie o podatek linowy czy progresywny jest praktycznie pytaniem o:

- Wolny Rynek czy Społeczną Gospodarkę Rynkową
- wszechwładne panowanie międzynarodówki kapitalistycznej czy powszechny rozwój rodzimej
gospodarki klasy średniej
- eksploatacja rabunkowa przejętej lokalnej przestrzeni gospodarczej czy zrównoważony rozwój
społeczności lokalnych, gospodarujących na swojej lokalnej przestrzeni gospodarczej
- emigracja zarobkowa czy rozwój małych i średnich, przeważnie rodzinnych przedsiębiorstw
- feudalne oligarchiczne niewolnictwo czy poszanowanie podmiotowości człowieka
- niebotyczne rozwarstwienie społeczne czy powszechny dobrobyt

Można by długo tak jeszcze wyliczać, ale generalnie, pytanie o podatek liniowy sprowadza się do pytania: OLIGARCHIA czy PAŃSTWO, co wyraźnie widać właśnie teraz na Ukrainie

A przecież chyba nie ulega wątpliwości, że to właśnie podatek może być jednym z narzędzi w rękach państwa które uniemożliwiałyby rozwój wyżej opisanych patologii a jednocześnie sprzyjającym rozwojowi gospodarki.
Otóż wyobraźmy sobie działanie podatku linowego o bardzo małym nachyleniu, ale tylko do pewnego wysoko ustawionego pułapu rocznego dochodu netto, np. 1mln zł na osobę.
Po przekroczeniu tego pułapu nachylenie liniowości opodatkowania radykalnie wznosi się do góry.
Czy państwo, czyli praktycznie naród, nie ma tutaj narzędzia obrony przed powyższymi patologiami?
Czy 1mln zł rocznie jest małym dochodem na osobę?
Myślę, że twierdząca odpowiedź na to pytanie byłaby już nie tylko wyrazem pychy odpowiadającego, ale dowodem jakiejś patologicznej arogancji, głupoty i wyrazem braku instynktu samozachowawczego.
Nie ulega chyba wątpliwości, że państwo musi mieć takie właśnie narzędzia, które wg mnie powinny być tak samo ważne jak obronność granic, swój przemysł zbrojeniowy, swoja bankowość, porządna, na najwyższym poziomie, powszechnie dostępna edukacja itd.
Wolność tak, ale do pewnych granic.

Jestem więc przekonany, że od swojego kandydata na prezydenta oczekuję takiej odpowiedzi, bo to właśnie pytanie, jest probierzem jego oddania narodowi który go wybiera, bądź oligarchii która go sobie jako marionetkę, kupuje.

KOMENTARZE

  • PIT?
    Szanowny Panie,

    Państwo zabiera obecnie obywatelom średnio ponad 80% dochodów. To jest gułag polszewia a nie państwo służące obywatelom. Dyskusja nad podatkiem czy liniowy czy progresywny jeśli mówimy o podatku dochodowym od osób fizycznych jest funta kłaków warta - liczb już nie pamiętam, ale pobranie pit kosztuje tyle, że zżera to prawie w całości przychody z tego podatku. Jego sens jest chyba tylko taki żeby urzędasy siedziały po podatkowych gestapowniach (Urzędy Skarbowe), pierdziały w stołki i gnębiły obywateli. Jego utrzymywanie to dla mnie kretynizm. Jeśli jak chce Kowalski, udałoby zlikwidować się ZUS, a pomysł Korwina z likwidacją PIT chwycił, to państwo i tak pobierałoby ok. 50% dochodów. CIT już i tak jest liniowy - i to jest dobre. Bo firmy muszą mieć na inwestowanie a nie dokładać się do polszewii.
    Nie wiem jak dla Pana, ale dla mnie nawet pobieranie 50% dochodów jest ciężkim grzechem, a ponad 80 to przecież już... no dobra to już przedostatni krąg - niżej tylko lucek w towarzystwie Brutusa, Kasjusza i Judasza. I to zdrajcy Narodu nam to zbudowali...

    Gorąco pozdrawiam
  • 5*
    Temat jest bardzo ważny - dlatego daję 5* pomimo, że z podejściem się nie zgadzam.
  • Piekło
    "A przecież gołym okiem widać, że pytanie o podatek linowy czy progresywny jest praktycznie pytaniem o:

    - Wolny Rynek czy Społeczną Gospodarkę Rynkową"

    Jeżeli mówimy o tym w sytuacji gdy obciążenia podatkowe są piekłem....
  • @Jasiek 12:24:48
    Szanowny Panie. Oczywiście, ze się z Panem zgadzam że obecny system podatkowy, jest częścią tzw aksamitnej okupacji. Pobieranie od wytwórczości i usług ok 80% różnej maści podatków jest draństwem czynionym Polsce i Polakom. Nie tylko wysokość opodatkowania jest tutaj ważna, ale cały zagmatwany system nękających zwykłego obywatela procedur ma swoje okupacyjne znaczenie.
    Opisana przeze mnie kwota do 1mln opodatkowana liniowo (czyli prosto i przejrzyście), ale bardzo nisko, byłaby chyba chyba wystarczającym motorem do lawinowego ruszenia Polaków w gospodarkę. Z drugiej strony, radykalna progresja powyżej tego 1mln (przykładowego, ale pokazującego rząd wartości) z całą pewnością byłaby chyba zaporą przed narodzinami państwa oligarchicznego, a raczej już nie państwa a jakiego zbioru oligarchicznych latyfundiów z oligarchicznym "prawem" i oligarchiczną armią pilnującą tego "prawa". Dokładnie tak jak to możemy teraz obserwować na Ukrainie.
    Chyba nie odkryłem tutaj niczego nowego a wydaje się, że taki system opodatkowania prędzej czy później stworzyłby podstawy do rozwiniętej Społecznej Gospodarki Rynkowej, na kształt tej na Bawarii, gdzie to właśnie kapitał, nieruchomości, środki produkcji itd są rozproszone i dają powszechny dobrobyt a nie tak jak to jest obecnie u nas, skupione w rękach korporacji i generujące feudalno-niewolnicze rozwarstwienie społeczne. Myślę, że do takiej Polski chcieli by wracać nasi rodacy którzy już podobno w ilości 8mln wyjechali za chlebem.
    Serdecznie pozdrawiam
  • @Jan Paweł 12:51:51
    "Z drugiej strony, radykalna progresja powyżej tego 1mln (przykładowego, ale pokazującego rząd wartości) z całą pewnością byłaby chyba zaporą przed narodzinami państwa oligarchicznego, a raczej już nie państwa a jakiego zbioru oligarchicznych latyfundiów z oligarchicznym "prawem" i oligarchiczną armią pilnującą tego "prawa". Dokładnie tak jak to możemy teraz obserwować na Ukrainie."

    Oligarchizacja... to bardzo ważne zagrożenie. Zgadzam się. Ale jakoś nie mogę się przekonać do wysokiego opodatkowania bogatych. Oligarchom, ale wtedy i tylko wtedy gdy naruszą prawo, przeciwstawiłbym:

    - Karę śmierci,
    - Powszechny dostęp do broni
    - Lustrację i dekomunizację (zwłaszcza) sądów i służb

    Poza tym słowo "oligarcha" to określenie o pejoratywnym zabarwieniu. Mi jako Polakowi zależy na odbudowaniu narodu i słowo "oligarcha" zastąpiłbym słowem "arystokrata" lub "człowiek zamożny" - oligarchami stawaliby się gdy złamaliby prawo. Według mnie do czynienia z narodem mamy wtedy gdy wśród obywateli pojawiają się tacy ludzie jak np Jan Zamoyski, którzy są w stanie ufundować miasto i założyć Akademię a jednocześnie są kryształowo czyści, oddani ojczyźnie, są mecenasami sztuk, posiadają szacunek dla prawa i dobre maniery są dla nich jak oddychanie. Mają też nawet pewien majestat - to tak, żeby można było wybrać króla w razie czego. Moim zdaniem jakakolwiek progresja to wyklucza. Teraz zamiast Zamościa to chyba tylko osada czworaków o nazwie Kulczyki jest "na miarę naszych możliwości" ;-) Czy się mylę?
  • Czy kijem go czy pałką?
    Tak postawione pytanie to raczej pytanie mające w tle "skoro zgadza się pan na niesprawiedliwe podatki to czy brać więcej od razu czy mniej ale po trochę?". Totalne nieporozumienie! Podatki bezpośrednie (WSZYSTKIE!) są niesprawiedliwe, demoralizujące i generujące szarą strefę i oszustwa. Tylko podatki pośrednie, które są płacone przez obywateli wtedy gdy korzystają z dóbr i usług oraz płacą tym więcej im więcej korzystają są sprawiedliwe i akceptowalne, bo państwo jako strażnik prawa dobro wspólne musi się jakoś utrzymać więc jakieś podatki są konieczne.
  • @Jasiek 13:20:16
    Ja też nie jestem za wysokim opodatkowaniem bogatych, ale tych już bardzo, bardzo bogatych jak najbardziej. Bo po pierwsze, korzystają oni niewspółmiernie do obiektywnych potrzeb z tzw przestrzeni gospodarczej, zabierając ją tym średnim, którzy mogliby stać się bogatymi, gdyby mieli dostęp do tej przestrzeni.
    Jak zlikwidować to brzemienne w poważne skutki, niebotyczne rozwarstwienie społeczne, gdy liberalna polityka, nie chroni lokalnych społeczności i ich dostępu do ich przestrzeni gospodarczej?
    Przykładem tego niech będzie ta liberalna wyprzedaż polskiej ziemi w obce ręce. Na Pomorzu Zachodnim już podobno 0,5mln ha jest w obcych rękach. jak w takich warunkach ma się tworzyć w Polsce Społeczna Gospodarka Rynkowa.
    Jak Pan myśli 1mln rocznie na niskim opodatkowaniu wystarczy? Nie wiem? może 2mln? A może tylko 0,5mln? Chyba chodzi w tym wszystkim o to, by zlikwidować brzemienne w poważne skutki, rozwarstwienie społeczne.
  • @janpol 14:17:16
    Proszę mi wierzyć. Za komuny (za Gierka) podatki były niskie, procedury bardzo proste, więc przedsiębiorcy (prywaciarze, badylarze itd) zanosili podatki do urzędów skarbowych z uśmiechem na ustach. Nikomu nawet na myśl nie przychodziły jakieś oszustwa. Po prostu nie opłacało się. Pieniędzy starczało na rozwój firmy, na dobre wynagrodzenia dla pracowników (bo trzeba było więcej zapłacić niż w zakładach państwowych) i wiele jeszcze zostawało dla siebie. Młode pokolenia takich przedsiębiorców myślały o wyjeździe za granicę, ale.... turystycznie. Nikt nie musiał wyjeżdżać za chlebem.
    Podatki wtedy były przede wszystkim proste i niskie.
    To czy były pośrednie czy bezpośrednie było sprawą drugorzędną
  • @Jan Paweł 14:39:11
    5 x *

    Według laureata nagrody Nobla Roberta Haibronera praprzyczyną stagnacji gospodarczej jest "brak kontroli państwa nad równomiernością rozkładania się bogactwa wśród obywateli".

    Nie tylko podatek powinien być silnie progresywny, ale także nie powinna być przekraczana pewna dysproporcja dochodów. Nie ma żadnego usprawiedliwienia na to, aby przekraczała ona stosunek 1:10. Powyżej tej dysproporcji przedsiębiorczość zmienia się w normalną kradzież i stwierdzenia tego faktu oczekuję od Kościoła Katolickiego.

    Jak pokazują doświadczenia krajów nordyckich taką prakseologiczna dysproporcją jest 1:5 i taka zwykle ustala sie gdy prawo wprowadza ustawowy obowiązek negocjacji tego parametru w firmach.


    Pozdrawiam
  • @nikander 14:50:33
    Witam Pana na moim blogu. Bardzo sobie cenię Pana obecność i merytoryczne uzupełnienie tematu. Oczywiście, że państwo powinno kontrolować gospodarkę w taki właśnie sposób. Chociażby tylko po to by uniknąć poważnych brzemiennych w skutki problemów i patologii społecznych. Wmawianie nam tutaj przez różnej maści liberałów, "prawd" zupełnie odwrotnych, jest jakimś tragicznym dla Polski nieporozumieniem.
    Pozdrawiam
  • @nikander 14:50:33
    Zaś co do naszego Kościoła RK, to bądźmy dobrej myśli. Tam są jeszcze księża którzy nie utracili Wiary. Nie pozwólmy jedynie, by nam ta cała rzesza wilków przebranych tam za owce, zabrała Wiarę.
    Cóż my wierni możemy zrobić w tej sprawie? tylko i wyłącznie modlić się. A resztę pozostawmy Panu Bogu.
    Pozostańmy więc z Panem Bogiem.
  • @Jan Paweł 14:47:13
    No nie! Niestety należę do tych co pamiętają czasy Gierka i tych "prywaciarzy", "badylarzy", "cinkciarzy" i "spekulantów", którzy "zanosili podatki do urzędów skarbowych z uśmiechem na ustach" ;). Nie porównujmy tego "kosmosu ekonomicznego" jakim była pseudo-gospodarka tzw. realnego socjalizmu z tym co mamy teraz. I proszę uwierzyć znałem kilku i czasem dorabiałem sobie u nich i nie widziałem żadnej umowy, listy płac, potrąceń na ZUS czy tp. "wynalazków" :). A dla kontrolerów różnej maści mieli oni tzw. "prezenty", z których ci zresztą chętnie korzystali.

    Natomiast czy podatek jest pośredni czy bezpośredni to ma ZASADNICZE znaczenie. Bowiem jeżeli dopuścimy rozumowo konieczność istnienia podatków bezpośrednich to "urzędnicza twórczość" w tej materii nie zna granic (np. podatek od deszczu itp. BREDNIE).
  • @nikander 14:50:33
    O mamusiu a kiedy to amerykańscy socjaliści tacy jak w/w Robert L. Heilbroner (prawdopodobnie o niego chodzi) dostawali najbardziej polityczną z nagród - nagrodę Nobla z Ekonomii? Dostał ja natomiast na pewno Milton Fredman, który uważał, że należy podatki znieść a ludzie powinni się bogacić.

    Dajmy spokój autorytetom (niech odpoczywają w pokoju) a korzystajmy z własnego rozumu bowiem dla każdej tezy można znaleźć jakiś "autorytet".

    Wyznaczanie jakichś odgórnych wyznaczników to bezsens. Skąd np. "prywaciarze" mają wziąć kasę np. na budowanie hut, fabryk, stoczni itp. itd. jeżeli będziemy im ograniczać sztucznie zarobki? Z banków? A co to są banki? Kto i komu w nich udziela kredytów czyli pieniędzy "znikąd"? Zabrniemy w ślepą uliczkę tak rozumując. A z drugiej strony kto by wybudował te zamki, pałace itp. gdyby wszyscy mieli po równo? Cywilizacja, kultura i gospodarka na wyższym poziomie niż zbieractwo i myślistwo zaczęła się od tego, że jedni byli zdolniejsi i gromadzili więcej niż inni. Natomiast rozumna i prawna kontrola nad tym aby bogatsi nie uprzykrzali życia biedniejszym to inna rozmowa i rola państwa obywatelskiego i demokratycznego.
  • @janpol 16:16:14
    Ja nie miałem na myśli, różnej maści patologii a rozwijające się wtedy rzemiosło i tzw drobną wytwórczość. Oczywiście, że patologia była, bo niestety tak jak teraz, tak i wtedy znajdywali się "biznesmeni" którzy rozpoczynając działalność, chcieli za miesiąc jeździć mercedesami.
    Pisząc o Gierku, miałem na myśli proces, który właśnie w tamtym czasie, za jego przyczyną się rozpoczął. Czy Pan wyobraża sobie, jak wyglądała by teraz Polska, gdyby ta wtedy rozwijająca się, na tej bazie potężnego potencjału państwowej gospodarki, Społeczna Gospodarka Rynkowa przetrwała do dzisiaj? Wyobraża Pan sobie przepływ tego potężnego kapitału z sektora państwowego właśnie w ten rozwijający się prywatny?
    Proszę Pana, nikt nie chciałby wyjeżdżać z Polski, mielibyśmy już teraz rozwiniętą Społeczną Gospodarkę Rynkową, podobną do tej jaka jest na Bawarii.
    Ale wiedziała o tym i widziała to ta Międzynarodówka Kapitalistyczna, ostrząca sobie zęby na te potężne rynki zbytu i wszelkiej eksploatacji w tzw krajach KLD i... niestety za naszą sprawą z naszą pomocą, mamy to co mamy.
  • @Jan Paweł 14:39:11
    "Jak Pan myśli 1mln rocznie na niskim opodatkowaniu wystarczy? Nie wiem? może 2mln? A może tylko 0,5mln?"

    Dla mnie te kwoty to inna galaktyka, ale wiem, że w wartościach bezwzględnych to 1 mln jest śmiesznie niską kwotą - każdy może się o tym przekonać gdy chce wybudować takie podstawowe dobro jak... dom. Trzeba kupić działkę, materiały, robocizna, wykończenie. Przy milionie trzeba być ostrożnym, żeby nie przesadzić. I co? Kupi się dom z działką, może zostanie na jakiś używany samochód... A jako Polak bardzo bym nie chciał, żeby Polacy zbierali na dom dłużej niż rok... To trochę inne spojrzenie, prawda? No ale i Polska ma ponad 1000 lat i chyba warto byłoby gdyby dorobiła się nawet i ludzi obrzydliwie bogatych, organizacji sieciowej jaką była szlachta itp. Polak to ma być Pan i już. Dla takiego milion to mają być drobne. Nikt nawet nie powinien pomyśleć, że może pomyśleć, że takim może wejść w paradę/wykupić ziemię.
    Czego Panu i sobie życzę.

    Ps.
    Odnośnie Zamościa - Czy Zamoyski ufundował też kościoły? Jeśli tak, to mogłoby to u niego oznaczać, że pychy u niego nie było.
  • @janpol 16:34:35
    "Wyznaczanie jakichś odgórnych wyznaczników to bezsens."

    A ja wyznaczę :-) Kolonizacja innych planet przez Lachów ;-) I nasza gospodarka ma to nam umożliwić. Tak myślę :-) Serio. Lubię Chińczyków, ale wolałbym, żeby to Polaków było tryliony. Tak jakoś mam...

    "Skąd np. "prywaciarze" mają wziąć kasę np. na budowanie hut, fabryk, stoczni itp. itd."

    Co tak przy - Ziemnie? ;-)
  • @janpol 16:34:35
    Proszę mi pozwolić, także częściowo odpowiedzieć na to Pana pytanie. Otóż, tak rozległe przedsięwzięcia jak np kopalnie, huty itd powinny być już kontrolowane przez państwo (czyli praktycznie przez naród). A to dlatego, że w takich przypadkach interesy gospodarcze mogą być już w sprzeczności i to poważnej sprzeczności z interesem ogólnym, narodowym.
    Akurat mamy dobry, ale niestety tragiczny już przykład na poparcie tej tezy a mianowicie, sprzedaż w prywatne, obce ręce naszych Lasów Państwowych (ale i polskiej ziemi ornej). Wiadomo, że interes potencjalnych nabywców (dużych, jak chcą liberałowie) jest taki, by zwrot zainwestowanego kapitału był jak największy i jak najszybszy. Jeżeli ktoś myśli, że jest inaczej, to już ma ode mnie tytuł "największego naiwniaka". Więc co się stanie z tymi pięknymi, obudowanymi z pożogi wojennej, wzorcowo w skali światowej gospodarowanymi lasami? Otóż w myśl tych kapitalistycznych założeń, zostaną wycięte w pień, drewno zostanie sprzedane, zwierzyna odłowiona (jako bonus) a wszystko po to by dobrać się do bogatych złóż naturalnych, znajdujących pod tymi lasami.
    Co się da to się rozparceluje na działki, gdzie nie gdzie powstaną jakieś prywatne leśne posiadłości a pozyskaną ziemię orną kupi np Monsanto pod uprawy GMO. Największemu naiwniakowi powiem tylko, że ten miedzynarodowy kapitał, który sobie już ostrzy zęby na nasze Lasy, doprowadził do tego że np z niektórych dżungli pozostało już tylko 2%..!
    Bądźmy dalej naiwni i wierzmy w dobre intencje ludzi bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo.... bogatych, mieszkających jeszcze gdzieś tam na świecie.
  • @Jasiek 16:52:17
    I co ten dom, luksusowy samochód itd, itp chciałby Pan sobie kupić za rok i tylko ze swojego pensji?
    Daj Pan sobie spokój w XXI wieku ze szlachtą:-)
    A kościół to paru takich jak my, gdy będziemy co roku zarabiać po milionie, postawimy taki wielki jak katedra w Koln
  • @nikander 14:50:33
    "brak kontroli państwa nad równomiernością rozkładania się bogactwa wśród obywateli".

    Jeżeli zrobię coś za co inni chcą mi dać miliard dolarów to ja nie chcę, żeby państwo zabrało mi połowę lub więcej.... Nie chcę, żeby komukolwiek zabrało. Podatki ode mnie dostanie - pośrednie. Nie wystarczy?
  • @Jan Paweł 17:12:41
    "I co ten dom, luksusowy samochód itd, itp chciałby Pan sobie kupić za rok i tylko ze swojego pensji?"

    A dlaczego nie? Tego życzę Panu i każdemu Polakowi. Czy za milion można Pana zdaniem kupić normalny dom jednorodzinny (kuchnia, jadalnia z miejscem na stół dla wielopokoleniowej rodziny, dwie łazienki, salon, pralnia z suszarnią, sypialnia dla rodziców i przynajmniej dwa pokoje dla małych skarbów, jakaś piwnica, garaż, budynek gospodarczy, altanka, ogródek, trawnik) z działką i jeszcze luksusowy samochód? To nierealne. Teraz. Ale przecież Polska ma ponad tysiąc lat.
  • @Jan Paweł 17:12:41
    "Daj Pan sobie spokój w XXI wieku ze szlachtą:-)"

    Mi nie chodzi o sposób życia, tylko zamożność. Polak ma być jak szlachcic w porównaniu z obywatelami innych państw. I to jest mój cel. Progresja mi jakoś do tego nie pasuje.
  • @Jasiek 17:19:57
    "normalny dom jednorodzinny (kuchnia, jadalnia z miejscem na stół dla wielopokoleniowej rodziny, dwie łazienki, salon, pralnia z suszarnią, sypialnia dla rodziców i przynajmniej dwa pokoje dla małych skarbów, jakaś piwnica, garaż, budynek gospodarczy, altanka, ogródek, trawnik) z działką"

    Tak moim zdaniem powinien wyglądać normalny dom. Nie jakiś tam luksusowy. Normalny. Czy jestem nienormalny?
  • @Jasiek 17:21:26
    Prawdopodobnie, zostalibyśmy szybko skarceni, za tą pychę, wywyższania się ponad inne narody. Już zostaliśmy skarceni, za pychę niedoceniania tego wielkiego dorobku powojennych pokoleń, które Polskę ciężkim wysiłkiem odbudowały i budując dalej, doprowadziły do 10tego miejsca na świecie (w sensie potencjału gospodarczego). My bylismy zapatrzeni na tą zachodnią "wolność", na te błyskotki, kolorowe opakowania z trującą zawartością (jak się teraz okazuje), pluliśmy na ten dorobek tamtych pokoleń, więc teraz mamy, tak jak mamy....
  • @Jan Paweł 17:12:41
    Myślę, że nie byłoby także niczym nienormalnym gdyby w kraju w środku Europy między Rosją i Szwabią w każdym normalnym, przeciętnym gospodarstwie domowym był samochód dla męża, dla żony (oddzielne, według gustu) i jeden większy rodzinny. Do tego jakaś łódka, przyczepa kempingowa, skuter i rowery.... tak naturalnie, nie żeby nie wiadomo jaka to musiała być zamożność.
  • @Jan Paweł 17:29:05
    "Prawdopodobnie, zostalibyśmy szybko skarceni, za tą pychę, wywyższania się ponad inne narody."

    To nie my mamy się wywyższać. To inni mają tak o nas myśleć i tak nas traktować.
  • @Jan Paweł 17:08:17
    Nikt nie chciał wjeżdżać z Polski? To nie prawda! Dowcipy o wydźwięku "ostatni gasi światło" powstawały właśnie wtedy! A dowcipy o tym jak dziadek miał owczarka niemieckiego pamiętamy? Nie można było wyjeżdżać! A jeżeli ktoś łaskawie dostał paszport to nie dostała żona lub dzieci i dlatego jednak większość wracała. Ma Pan bardzo wyidealizowany obraz tych czasów. A to, ze było w PRL-u rzemiosło i prywatna własność (w tym ziemi) to był WYJĄTEK w całym komunlandzie i coś w rodzaju eksperymentu na który pozwolił Gomółce Chruszczow aby uspokoić Naród (a już się gotowało!).

    Po raz kolejny przypominam i proszę mi nie "wciskać", że to co się "wyrabia" w PRL-u bis to jest przykład na COKOLWIEK dobrego. To jest JEDNA WIELKA GRANDA!!!

    Ja może przypomnę co na ten temat mówi Manifest Oksfordzki:
    -"Państwo jest tylko narzędziem ogółu obywateli i nie powinno przejmować uprawnień i władzy będącej w konflikcie z podstawowymi prawami człowieka oraz uniemożliwiających godne i twórcze życie obywatelom...";
    -"Ograniczanie wolności gospodarczej musi prowadzić do zanikania wolności politycznej. Sprzeciwiamy się tym ograniczeniom zarówno przez przymusową nacjonalizację jak i drogą przejmowania kontroli przez prywatne monopole, kartele czy trusty. Przedsiębiorstwa państwowe powinny ograniczać się do przedsięwzięć, które są poza zasięgiem przedsiębiorców prywatnych lub w których konkurencja nie ma znaczenia."

    A wielcy i bezwzględni właściciele prywatni to bajaka LIBERTARIAN nie Liberałów!!!
  • @Jan Paweł 17:29:05
    "My bylismy zapatrzeni na tą zachodnią "wolność", na te błyskotki, kolorowe opakowania z trującą zawartością (jak się teraz okazuje), "

    To inni mają być zapatrzeni w nas. Blask Najjaśniejszej ma bić innym narodom.
  • @janpol 17:33:19
    "Przedsiębiorstwa państwowe powinny ograniczać się do przedsięwzięć, które są poza zasięgiem przedsiębiorców prywatnych lub w których konkurencja nie ma znaczenia."

    A co Pan sądzi o nacjonalizacji banków? Dobry pomysł? Dlaczego bank ma być firmą a nie instytucją zaufania publicznego? Te zachodnie gówna wypompowują z Polski przynajmniej kilkadziesiąt miliardów rocznie. To nie jest normalne. Co Pan o tym myśli?

    Pozdrawiam
  • @Jasiek 17:31:33
    Proszę mi wierzyć, że mówimy dokładnie o tym samym. Ale proszę mi także, wierzyć, że nigdy tego nie osiągniemy, jeżeli państwo nie będzie chronić naszych biznesów i nas samych, przed Międzynarodówką Kapitalistyczną.
  • @janpol 17:33:19
    Tak, tyle tylko, że dzięki temu "eksperymentowi" polska wieś z zapyziałej, drewniano-lepiankowej stała się murowana z zabudowaniami gospodarczymi, maszynami rolniczymi. Zlikwidowano analfabetyzm, młode pokolenia pokończyły szkoły, studia, awansowały społecznie itd, itd...
    Zaś co do tych słynnych wyjazdów do Niemiec, to też różnie to bywało, bo bywało (wcale nie tak rzadko) że wyjeżdżały osoby zamożne, nieraz mające tutaj biznesy.
    Proszę Pana, państwo powinno mieć w ręku tzw gałęzie strategiczne gospodarki. I przypadki takiej nacjonalizacji zdarzają się także w krajach zachodnich.
  • @Jan Paweł 17:53:32
    Oczywiście, że Polska ma chronić Polaków. Pytanie, czy progresja jest dobrą metodą tej ochrony? Teraz mamy progresję i zabierają nam ponad 80% dochodów a właśnie podali info, że w Katowicach odbył się marsz przeciwko wykluczeniu... W Katowicach - o zgrozo! A co mają powiedzieć ludzie na Pomorzu, Podkarpaciu, Mazurach.... Moim zdaniem progresja i podatki bezpośrednie likwidują Polaków, a nie ich chronią.
  • @Jasiek 18:11:53
    Proszę mi wierzyć, Pan (ale i ja) przeciętny obywatel, nigdy nie zarobi tego miliona rocznie, jeżeli państwo nie będzie chronić Pana biznesu, także podatkiem progresywnym. Po prostu, międzynarodówce kapitalistycznej odechce się eksploatować zrabowaną nam (Panu, mnie, wszystkim Polakom) naszą przestrzeń gospodarczą, jeżeli zobaczy w naszym systemie podatkowym stosowną progresję a nie zwolnienia podatkowe jak teraz. Dlaczego ja, który mieszkam u siebie i w związku z tym powinienem korzystać ze swojej przestrzeni gospodarczej, nie mam zwolnień podatkowych a ma je niewspółmiernie silniejsza, można powiedzieć totalnie potężniejsza Międzynarodówka Kapitalistyczna?
  • @Jasiek 18:11:53
    To nie jest progresja. Pań źle rozumie to pojecie.
  • @Jan Paweł 18:25:55
    - Progresja to w moim rozumieniu zwiększenie procentowych podatkowych progów wraz ze wzrostem dochodów.

    - Progresja podatkowa nie chroni Polaków przed międzynarodowymi korporacjami, bo udzielanie zwolnień, to nie progresja tylko dyskryminacja. Rządzący nie reprezentują zatem polskich interesów.

    - Podatki dla firm już są liniowe. Jeżeli wprowadzimy progresję dla firm zagranicznych to będzie to dyskryminacja i oni postąpią z wzajemnością w stosunku do nas. Ale zwolnień mieć nie powinni.

    - czym innym jest podatek dla obywateli - tu dochodowego nie powinno być wcale, więc rozmawianie o progresji traci rację bytu. Obcokrajowcy pracujący w Polsce też nie powinni płacić dochodowego, ale muszą mieć zakaz wywozu polskiego pieniądza - niech wysyłają Euro po wymianie w prywatnych kantorach.

    - podatek dla firm powinien być i jest liniowy. Progresywny to nieporozumienie. Firmy muszą mieć na inwestycje. Czasem ogromne pieniądze - tu obraca się miliardami nie milionami i nikt nie jest w stanie określić, gdzie ma być próg, bo trzeba byłoby je robić różne dla różnych branż. Firmy zagraniczne mogą mieć zwolnienia z pewnych podatków tylko wtedy gdy produkują towary niewytwarzane w kraju i nie stanowią konkurencji dla firm krajowych i ich działalność jest potrzebna. Zakres ulg i pomocy jest w gestii rządzących - ci muszą się kierować interesami państwa, ludności - w tym przypadku korupcja = kara śmierci.
  • @Jasiek 18:51:22
    Mam na myśli progresję, czyli drastyczne zwiększenie współczynnika "a" we wzorze y=ax (gdzie y= wysokość podatku [%] oraz x to osiągany dochód [zł]). Ten -nazwijmy to- drastyczny skok wspł. "a" widziałbym przy x = np 1mln zł
  • @Jan Paweł 19:30:01
    Proszę Pana,

    Myślę, że mówimy o różnych rzeczach:

    - Opodatkowanie osób - tu podatków dochodowych być nie powinno wcale, więc o progresji mowy być nie może, bo ona nie może istnieć jeśli nie istnieje podatek. Podatek dochodowy jest bez sensu, bo zebranie kosztuje tyle co dochód z niego.

    - Opodatkowanie firm - już jest liniowe - inne być nie może, bo firmy mają rożne rozmiary, są różne branże, rożne przychody, różnej wielkości inwestycje. Te są konieczne. PROGRESJA JE ZARŻNIE. Kwoty o których mówimy to od kilku tysięcy złotych do kilkudziesięciu miliardów.... i jak tu ustawić jakiś próg wyrażony wielkością kwoty? To niemożliwe. Każdy rozmiar firmy, każda branża inny próg? To nierealne. Kto ma to wyznaczyć? To kolejne pole do patologii.

    Czym innym jest natomiast zapewnienie przestrzegania prawa, uszczelnienie systemu, dostęp obcych firm do polskiego rynku rozliczenie złodziejskiej prywatyzacji (tu zasada nie działania prawa wstecz powinna być zniesiona) panoszenie się marketów, obcych banków itd. To nie jest kwestia podatków. Ważne jest też to co porusza bloger Nikander - właściwa polityka monetarna, wiążące obietnice wyborcze, unia kapitału i pracy. To nie są kwestie podatkowe tylko prawne, monetarne i organizacyjne.

    Tak więc dyskusja o progresji (lub liniowości) przy podatku dochodowym od osób fizycznych jest bez sensu bo tego podatku być nie powinno, a w przypadku firm progresja jest zarżnięciem gospodarki.
  • @Jasiek 20:12:14
    Ostrzegam. Rozwiązanie nie jest dedykowane dla dzikusów: http://fureus.neon24.pl/post/117688,zrozumiec-spolke-wlascicielsko-pracownicza-s-w-p
  • @Jasiek 20:12:14
    Mówimy ciągle o Społecznej Gospodarce Rynkowej, czy Wolnym Rynku? Bo ja mam na myśli tą pierwszą gospodarkę, gdzie tzw strategiczne gałęzie gospodarki, czyli np także te związane z kopalinami i ich przetwórstwem są w rękach państwa. M.in po to, byśmy mieli zapewnione, gwarantowane przez państwo emerytury. A nie jak jest obecnie, że obecne młode pokolenia nie będą miały emerytur i to jest także jedną głównych sił napędowych obecnej emigracji.
    Wcześniej ktoś tam wychwalał likwidację wyjątkowo pożytecznej zdobyczy socjalnej jaką jest ZUS. Jest to chyba znowu jakaś kolejna tragiczna głupota. Bo obecnie tylko dzięki ZUSowi (tzn emeryturom starszych pokoleń) żyją nieraz całe rodziny. Co będzie jak to pokolenie z gwarantowaną przez państwo emeryturą wymrze a np JKM rzeczywiście, zamiast naprawić ten ZUS, to go zlikwiduje?
    Strach pomyśleć...
  • @nikander 21:14:21
    "Ostrzegam. Rozwiązanie nie jest dedykowane dla dzikusów:"

    Oj tam, oj tam. Nawet dzikus Jasiek będzie pracował z pasją żeby zarobić na dom w ciągu roku ;-) I następny na używany supersamochód (bo zwykły to też w ciągu roku razem z domem)

    Dużo kobiet (tych cudownych istot, będących często męskim utrapieniem) nie wie jak działa rozrusznik/silnik elektryczny, a prowadzi samochody. I to z pasją ;-)

    Ukłony dla Pana.
  • @Jan Paweł 21:17:09
    "Co będzie jak to pokolenie z gwarantowaną przez państwo emeryturą wymrze a np JKM rzeczywiście, zamiast naprawić ten ZUS, to go zlikwiduje?"

    - Jeśli to, co wpłacamy na ZUS każdego miesiąca (bo zusu by nie było) wpłacalibyśmy do banku... Już Pan wie co by było? Emeryci milionerzy. Strach pomyśleć?

    Kopaliny, kopalnie, przedsiębiorstwa strategiczne.... Moim zdaniem tu ma Pan rację. Ciężko sobie wyobrazić, żeby jakaś prywatna osoba była w stanie ogarnąć temat kopalin i inwestycji koniecznych do ich wydobycia. To za duży temat. I koszty zaniechania dla osób prywatnych niedostrzegalne. To nie ta liga. Pojawia się wtedy kwestia jakości zarządzania, audytów itp. Ale myślę, że to tylko kwestia techniczna. W razie jakby co, to kara śmierci powinna niektórym dawać do myślenia, zanim zaczną robić machloje/kręcić lody czy co tam...
  • @Jasiek 21:24:11
    Chciałem tylko delikatnie zwrócić uwagę, że na kodeksie handlowym Moryca Allerhanda nie skończyła się nasza wyobraźnia organizatorska.
    Mamy w tym zakresie piękne tradycje jak chociażby firmę Mariana Wieleżyńskiego.
    Przy dywersyfikacji kapitału wszystko staje się możliwe.
  • @Jasiek 21:34:51
    Czy Pan oddałby swoją przyszłość, na emeryturze, jakiemuś prywatnemu bankowi? Bo ja nie mam aż tak dobrego samopoczucia. Wolę gwarancje państwa, może trochę mniej intratne, ale pewne. Chociaż przy obecnym procesie likwidacji państwa...
    Ale jak państwo padnie, to kto będzie nas starców bronił przed lichwą, która nas już skubie z czego się tylko da. Tzw hipoteki odwrócone, polegające na zapisaniu bankowi całego dorobku swojego życia za... 300zł dodatku do emerytury. O takie miliony Panu chodzi? pisząc o emerytach milionerach?
  • @nikander 21:41:58
    Myślę, że warto byłoby te dobre wzorce rozpropagować jakąś solidnie wydaną, oddziaływującą na wyobraźnie publikacją.
  • @Jan Paweł 21:49:15
    Nie wiem czy Szanowny Pan zauważył, ale w jednym z poprzednich komentarzy napisałem, że bank powinien być instytucją zaufania publicznego, a nie firmą nakierowaną na zysk. Banki powinny być polskie i przechowywać pieniądze Polaków i im udzielać kredytów dla ich dobra. Wtedy to procent składany, "wicie, rozumiecie" itd. Da się! Tylko trzeba wypędzić obce banki, bo one nie są lojalne wobec Polaków, tylko wobec firm-matek i rocznie transferują dziesiątki miliardów złotych zysku zagranicę... I ŻADNE DYSKUSJE O PROGRESJI TU NIE POMOGĄ, bo to nie kwestia podatków. Ktoś, kto do sprzedaży polskich banków doprowadził (a sytuacja jest chyba unikalna w skali światowej), ten, no... - ten, tego, gites, ten tenges, wicie, rozumiecie... tzn kara śmierci.

    ZUS? Ubezpieczenia społeczne? Niby, że osiągnięcie socjalizmu? A ja słyszałem, że... Bismarcka... Przeszły Pana dreszcze? ;-)
  • @Jan Paweł 22:02:23
    "Myślę, że warto byłoby te dobre wzorce rozpropagować jakąś solidnie wydaną, oddziaływującą na wyobraźnie publikacją."

    W pełni popieram. Dodałbym jeszcze aplikację mobilną/e-buka czy jakoś tam i coś, co dopiero trzeba wymyślić, żeby do lemingów dotarło, bo leming to w sumie też nowość.
  • @Jan Paweł 21:49:15
    "O takie miliony Panu chodzi? pisząc o emerytach milionerach?"

    Proszę nawet tak nie myśleć, że mógłbym tak pomyśleć.... ta odwrócona hipoteka, to narzędzie jak każde inne, ale u nas, tzn w Polsce ważniejszy jest kontekst. Obce banki, drenaż kapitału, deficyty itd. Takie 25 lat "wolności"... :-(
  • @nikander 21:41:58
    "Chciałem tylko delikatnie zwrócić uwagę, że na kodeksie handlowym Moryca Allerhanda nie skończyła się nasza wyobraźnia organizatorska.
    Mamy w tym zakresie piękne tradycje jak chociażby firmę Mariana Wieleżyńskiego.
    Przy dywersyfikacji kapitału wszystko staje się możliwe."

    Uprzejmie dziękuję za pouczającą odpowiedź.
  • @Jasiek 22:07:21
    Myślę, że Polacy dojrzewają, budują świadomość i zaczynają widzieć. Jeżdżą po świecie, wracają, spotykają się ze znajomymi, wymieniają doświadczenia, informacje. Zobaczymy....
  • @All
    podatek dochodowy jest niesłuszną karą za przedsiębiorczość, a zarazem słuszną karą za nepotyzm..
    progresywny czy liniowy? to błędnie zadane pytanie..
    powinien nie istnieć do kwoty 50.000zł rocznie , powyżej do 200.000zł powinno być 30-40%, kolejny próg to 90%..

    Nikander ma rację, że polityka podatkowa jest funkcją państwa wykorzystywaną do eliminowania nierówności społecznych, więc powinno to się stosować..

    Nie ma ludzi, których praca warta jest 1mln rocznie, to są synekury obsadzone przez znajomych królika i 90% podatku ukróca to, oczywiście kontrakt managerski na jedno osobową firmę zarejestrowaną na Bahamas powinien być prawnie zabroniony..

    Firmy do 50.000zł dochodu powinny być tak samo zwolnione z podatku, przy dochodach powyżej przechodzą na podatek obrotowy 1-2%.

    Prosty system podatkowy, bez żadnych ulg, odpisów spowoduje brak potrzeby istnienia 90% urzędów skarbowych (do tego VAT uprościć, ustawa posiadająca 2000 stron przypisów powinna zostać przekazana we wszystkich egzemplarzach na opał do schroniska dla bezdomnych).
    Przy takim uproszczeniu prawa podatkowego większość firm i etatów księgowych będzie zbędna, to dla mikroprzedsiębiorstwa 300-500zł oszczędności miesięcznie, przy małych firmach to 1-3 etatów.

    Papierologia jest zbyteczna, podatek od emerytury jest zwykłym kurest.em, etat powyżej 200.000zł/rok jest nieosiągalny dla goja..

    Notki nie piszę, a w komentarzu chyba już prościej nie dało się, mam nadzieję, że powyższe jest zrozumiałe..
  • @Jasiek 17:39:01
    Nic. Liberałowie uważają, że nie ma przeszkód dla różnorodnej formy własności w tym państwowej. A drenują nasze kieszenie nie tylko banki prywatne ale tez te ze znacznym udziałem państwa (tylko, że Francuskiego, Hiszpańskiego, Włoskiego...) a my na to pozwalamy, np poprzez akcje kolejnego "skutecznego" bojkotu wyborów. I to nie jest normalne!!!
  • @Jan Paweł 18:10:03
    "Polska wieś z zapyziałej, drewniano-lepiankowej stała się murowana z zabudowaniami gospodarczymi, maszynami rolniczymi" najpierw pod zaborem pruskim (np. wymuszone prawem i przepisami ppoż budowa domów i zab. gosp. z materiałów niepalnych), później w rosyjskim a następnie austriackim. A najszybciej w okresie międzywojennym i to głownie w "centrali" i niektórych rejonach zabużańskich (wbrew temu co pisała komunistyczna propaganda!). Za Gomółki i Gierka to była już tylko kontynuacja tego procesu. Obowiązkowa szkoła podstawowa była już w II RP, może nieco gorzej było z egzekucja tego prawa ale to dotyczyło tez "Gierka". Zapomnieliśmy już o narzekaniach wiejskich nauczycieli, że dzieci pracują w polu i gospodarstwie a nie chodzą do szkoły? A maszyny dla indywidualnych rolników z znacznej części pochodziły od zakupów "złomu" od PGR-ów i POM-ów i to po znajomości!!! Oj przydało by się trochę krytycyzmu w czytaniu propagandowych agitek! Warto by jednak porównać co zostało osiągnięte i wybudowane w Polsce realnego socjalizmu z tym co powstało za "żelazna kurtyną" w tym samym czasie.

    No właśnie, w dyskusji o nacjonalizacji, renacjonalizacji czy reprywatyzacji itd. należy dyskutować raczej o skuteczności polityki państwa prowadzonej w interesie obywateli i o tym dlaczego taka polityka nie jest prowadzona u nas?!!!
  • @wk..ny 23:12:32
    Pełna zgoda prosty system podatkowy. Taki system to TYLKO podatki pośrednie bo podatki bezpośrednie, to chyba muszę powiedzieć otwartym tekstem, ZŁODZIEJSTWO i narzędzie terroru państwowego dla obywatela, który uczciwie pracuje i chce się bogacić!
  • @janpol 03:48:59
    Szanowny Panie, za żelazną kurtyną, jak wiemy, światowa Lichwa wtłoczyła potężny kapitał zgodnie z tzw Planem MArschalla. Jak Pan myśli, czy ktoś na świecie daje komuś coś za darmo? jeszcze tak potężny kapitał? Jak wiemy Niemcy, wraz z tym potężnym kapitałem dostały... amerykańskie bazy wojskowe. Do czego służyły te bazy? możemy się oczywiście domyślać, że do pilnowania zainwestowanego kapitału a raczej zwrotu z tego kapitału. Więc jak wolę już ten nasz rozwój, może wolniejszy, może i te maszyny były z PGR, chociaż, nie do końca się z tym zgodzę. W każdym bądź razie, komuś przeszkadzało, to co u nas się działo, że doprowadził do upadku i zlikwidowania tego naszego 10-tego potencjału gospodarczego na swiecie.
  • @wk..ny 23:12:32
    Ja oczywiście, podałem ten 1mln jako kwotę umowną. Ale chyba każdy się z tym zgodzi, ze ta kwota powinna być wyliczona, tak by była narzędziem realizującym równomierny dostęp społeczności lokalnych i regionalnych do ich lokalnych i regionalnych przestrzeni gospodarczych.
    A to wszystko dlatego, by dobrobyt był jak najszerszy, jak najpowszechniejszy.
    A to wszystko, dalej dlatego, by poczucie sprawiedliwości społecznej skutkowało tylko i wyłącznie pozytywnie w sensie społecznym, socjologicznym, psychologicznym, zdrowotnym i każdym innym.
    Pozdrawiam Pana wk...nego:-)
  • @Jan Paweł 11:06:46
    No zdecydujmy się czy uznajemy Niemcy za kondominium jankesko-wielkoruskie czy za niezależne państwo prowadzące politykę w interesie własnych obywateli i w tym kontekście rozpatrzmy takie sprawy jak plan Marshalla, bazy jankeskie itp. Zresztą nie było przeszkód aby Polska skorzystała z planu Marshalla ale nie podobało się to batiuszce.

    Troszkę chyba też zapominamy, że "bum inwestycyjny" USA w Niemczech (Standard Oil, WA Harriman & Co./Brothers & Company Harriman (nawiasem mówiąc ściśle związane z rodziną tych Bushów), Ford itd.) zaczął się przed II wojną światowa a zdynamizował po dojściu Hitlera do władzy, co było jednym z dość ważnych powodów dynamicznego wzrostu gospodarki niemieckiej i początkowo niechęci Hitlera do zaczynania wojny z USA (czy jankesi "dawali coś Hitlerowi "za darmo" oto ciekawe pytanie? Co miało znaczyć zawarte w raporcie z 1933r. jankeskiej ambasady w Berlinie dla Waszyngtonu: "Najlepsza nadzieja Niemiec leży w umiarkowanej części partii [NSDAP], prowadzonej przez Hitlera... która podoba się wszystkim cywilizowanym i rozsądnym ludziom").

    Ale zostawmy Niemcy i porównajmy się do innych krajów w tym zbliżonych warunkami i mentalnością do Polaków: Grecja, Hiszpania, Portugalia czy Irlandia. Gdzie jesteśmy my (PROPAGANDOWO 10 gospodarka świata za Gierka) a gdzie te kraje i ich obywatele. Szczególnie porównanie do Irlandii jest bardzo ciekawe i nośne propagandowo (wiemy dlaczego?).

    W sprawie zakupu maszyn (przypominam, że znam te czasy z "własnej autopsji" nie z propagandowych agitek) to na nowe maszyny mieli szansę TYLKO ci co zasłużyli sobie na asygnaty rozdzielane przez odpowiednie komórki PZPR lub sojuszniczych ZSL (głównie wieś) czy SD (tzw. rzemiosło). Czy wiemy jak trzeba sobie było na to zasłużyć?
  • @janpol 13:34:47
    I chwała Panu Bogu, że nie "zmieściliśmy się" w Planie Marschalla, bo pewnie to co mamy dzisiaj, mielibyśmy już o wiele wcześniej, łącznie z takimi epizodami, że gdy na przerwach w szkołach uczniowie w praktyce sprawdzają teorię z wychowania seksualnego, to nikt tam już na to nie zwraca uwagi (znam takie konkretne przypadki). Proszę mi wierzyć, nikt nie daje kasy (jeszcze tak potężnej) za darmo. Więc chwała Panu Bogu.
    Zaś co do asygnat to w istocie tak było, ale wynikało to tylko i wyłącznie z ograniczeń produkcyjnych w stosunku do potrzeb. Wraz z nasycaniem się rynku, problem ten był coraz bardziej marginalny. Ale przecież nasz Kraj rozwijał się z powojennych zniszczeń i rabunku potencjału gospodarczego, co w szybkim tempie się odbywało. Gierek tylko w ciągu 10 lat wybudował ok 600 nowych, nowoczesnych zakładów. Pozdrawiam
  • @Jan Paweł 21:56:43
    "Gierek tylko w ciągu 10 lat wybudował ok 600 nowych, nowoczesnych zakładów. Pozdrawiam"

    Wygląda na to, że tak często krytykowany Gierek był w porównaniu z donkiem i bandą polszewii wzorem gospodarności....

    I jeszcze jedno - kiedyś ktoś z ówczesnej telewizji wspominał, jak chciał mu oddać legitymację, bo partia strzelała do ludzi... On mu powiedział, żeby trzymał tę legitymację, bo razem muszą zbudować partię, która już do ludzi nie będzie strzelać. Widziałem jakiś dokument o tym.
  • @Jasiek 22:27:03
    Dziś wiemy że w PZPR były dwie zwalczajace się frakcje. Jedni byli polskimi patriotami. Drudzy robili im sabotaże a my ładowalismy wszystkich do jednego worka i nazywalismy ich komuną. I tak zniszczylimy być może najlepszy okres w historii Polski...
  • @Jan Paweł 21:56:43
    Zaczyna mnie toto drażnić. Jakie to nowe przedsiębiorstwa wybudowano za Gierka? Te za kredyty z zachodnich banków i z powodu których to rożne fisze z różnych Bumarów, Metalexportów czy Universali wygrzewali d... na lazurowym wybrzeżu a my musieliśmy to wszystko spłacać?!!! A później większość produkcji "sprzedawaliśmy" za ruble transferowe głównie do ZSRR?!!!

    Na plan Marshalla nie załapaliśmy się nie dzięki Bogu tylko dzięki Stalinowi, chyba jednak różnica co?

    "Zaś co do asygnat to w istocie tak było, ale wynikało to tylko i wyłącznie z ograniczeń produkcyjnych w stosunku do potrzeb..." jak bym czytał komunagitkę z tamtych czasów. Ciekawe dlaczego to w zniszczonych wojną Niemczech, Włoszech czy Francji można było kupić dowolna ilość Hanomagów, Fiatów Trattori, Landini, Renualtów Agriculture, New Hollandów itp. itd. tylko jeżeli było na to stać ówczesnych rolników i przedsiębiorców. Rabunek gospodarczy - zgoda, ale czy z tego nie wynika, że lepiej jednak było "dawać się obrabować" jankesom niż żyć w "cudzie gospodarczym" pod opieką Gierka, RWPG i ZSRR?

    Pozdrawiam również ale się wyłączam bo chyba łatwiej było rozbić PZPR-owski beton niż przekonać naiwnych.
  • @janpol 01:33:20
    Pisze pan, lepiej było dawać się obrabowac jankesom...
    Więc jak Pan widzi, mamy to właśnie teraz. Wiadomo źe wtedy płacilismy haracz CCCP, ale chyba zgodzi sie Pan ze mną ze warto było
  • @Jan Paweł 06:43:43
    W TVP1 mogliśmy usłyszeć Brauna który mówił, ze 8mln Polaków wyjechalo za chlebem. Czy zdaje Pan sobie sprawę jakie to sa dramaty a czasami nawet tragedie? Jezeli dodamy do tego, ofiary pauperyzacji Polaków, brak dostępu do służby zdrowia, samobójstwa z powodów ekonomicznych itd, to chyba widać źe ktoś rozprawa się z Polakami, bo można szacować źe jest nas już mniej niż po II wojnie, czyli mniej niż 27mln. A nam ciągle wmawiają źe jest nas 38mln. Czy nie widzi Pan źe ktoś z Polakami toczy wojnę? Czy także i wg Pana są to Rosjanie?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031